STRONA GŁÓWNA

ZA GRANICĄ

MINIGALERIA

MAPKI

KSIĘGA GOŚCI

LITERATURA

KONTAKT
BARANÓW SANDOMIERSKI

BARCIANY

BARDO ŚLĄSKIE

BĄKOWA GÓRA

BESIEKIERY

BĘDZIN

BIERUTÓW

BIESTRZYKÓW

BOBOLICE

BOBROWNIKI

BODZENTYN

BOLKÓW

BORYSŁAWICE ZAMKOWE

BROCHÓW

BRODNICA

BRZEG

BUKOWIEC

BYDLIN

BYSTRZYCA KŁODZKA

CHĘCINY

CHOJNICA

CHOJNIK

CIECHANÓW

CIESZÓW

CIESZYN

CZARNY BÓR

CZERNA

CZERNINA

CZERSK

CZĘSTOCHOWA

CZOCHA

CZORSZTYN

DĄBRÓWNO

DRZEWICA

DZIAŁDOWO

DZIERZGOŃ

GDAŃSK

GIŻYCKO

GLIWICE

GŁOGÓW

GNIEW

GNIEWOSZÓW Z.SZCZERBA

GOLUB-DOBRZYŃ

GOŁAŃCZ

GOLCZEWO

GOŁUCHÓW

GOŚCISZÓW

GÓRA

GRODZIEC

GRÓDEK

GRUDZIĄDZ

GRZĘDY

GRZMIĄCA z.ROGOWIEC

INOWŁÓDZ

JANOWICE WIELKIE z.BOLCZÓW

JANOWIEC

JAWOR

JEZIORO GÓRECKIE

KAMIENIEC ZĄBKOWICKI

KAMIENNA GÓRA

KARPNIKI

KAZIMIERZ DOLNY

KĘTRZYN

KĘTRZYN - KOŚCIÓŁ

KIELCE

KLICZKÓW

KŁODZKO

KOŁO

KONARY

KONIN-GOSŁAWICE

KORZKIEW

KOWALEWO POMORSKIE

KOŹMIN WLKP.

KÓRNIK

KRAKÓW

KRAPKOWICE

KRAPKOWICE - OTMĘT

KRĘPCEWO

KRUSZWICA

KRZYŻNA GÓRA

KRZYŻTOPÓR

KSIĄŻ WIELKI

KUROZWĘKI

KWIDZYN

LEGNICA

LIDZBARK WARMIŃSKI

LIPA

LUBIN

LUTOMIERSK

ŁAGÓW

ŁĘCZYCA

ŁOWICZ

MAJKOWICE

MALBORK

MAŁA NIESZAWKA

MIĘDZYLESIE

MIĘDZYRZECZ

MIRÓW

MOKRSKO

MOSZNA

MSTÓW

MUSZYNA

MYŚLENICE

NAMYSŁÓW

NIEDZICA

NIDZICA

NIEMCZA

NIEPOŁOMICE

NOWY SĄCZ

NOWY WIŚNICZ

OGRODZIENIEC (PODZAMCZE)

OJCÓW

OLEŚNICA

OLSZTYN (JURA)

OLSZTYN (WARMIA)

OLSZTYNEK

OŁAWA

OŁDRZYCHOWICE KŁODZKIE

OPOCZNO

OPOLE GÓRKA

OPOLE OSTRÓWEK

OPORÓW

OSSOLIN

OSTRĘŻNIK

OSTRÓDA

OSTRÓW LEDNICKI

OTMUCHÓW

PABIANICE

PACZKÓW

PANKÓW

PASTUCHÓW

PIESKOWA SKAŁA

PIOTRKÓW TRYBUNALSKI

PIOTRKÓW-BYKI

PIOTROWICE ŚWIDNICKIE

PŁAKOWICE

PŁOCK

PŁONINA

PŁOTY

PODZAMCZE z.OGRODZIENIEC

PODZAMCZE PIEKOSZOWSKIE

POKRZYWNO

POŁCZYN-ZDRÓJ

POZNAŃ

PRABUTY

PROCHOWICE

PROSZÓWKA z.GRYF

PRZEWODZISZOWICE

PSZCZYNA

PYZDRY

RABSZTYN

RACIĄŻEK

RADŁÓWKA

RADOM

RADZIKI DUŻE

RADZYŃ CHEŁMIŃSKI

RAJSKO

RAKOWICE WIELKIE

RATNO DOLNE

RAWA MAZOWIECKA

RESKO

ROGÓW OPOLSKI

ROŻNÓW ZAMEK DOLNY

ROŻNÓW ZAMEK GÓRNY

RYBNICA

RYBNICA LEŚNA

RYCZÓW

RYDZYNA

RZĄSINY

SANDOMIERZ

SIEDLĘCIN

SIEDLISKO

SIERADZ

SIERAKÓW

SIEWIERZ

SMOLEŃ

SOBKÓW

SOBOTA

SOCHACZEW

SOSNOWIEC

SREBRNA GÓRA

STARA KAMIENICA

STARE DRAWSKO

STARY SĄCZ

STRZELCE OPOLSKIE

SULEJÓW

SZAMOTUŁY

SZCZECIN

SZTUM

SZYDŁÓW

SZYMBARK

ŚWIDWIN

ŚWIEBODZIN

ŚWIECIE n.WISŁĄ

ŚWIECIE k.LEŚNEJ

ŚWINY

TORUŃ

TORUŃ z.DYBÓW

TUCZNO

TYNIEC

UDÓRZ

UJAZD k.TOMASZOWA

UJAZD KRZYŻTOPÓR

UNIEJÓW

URAZ

WAŁBRZYCH z.KSIĄŻ

WAŁBRZYCH z.STARY KSIĄŻ

WAŁBRZYCH z.NOWY DWÓR

WARSZAWA z.KRÓLEWSKI

WARSZAWA z.UJAZDOWSKI

WĄBRZEŹNO

WENECJA

WĘGORZEWO

WIELICZKA

WIELKA WIEŚ

WIERZBNA

WITKÓW

WLEŃ

WOJNOWICE

WOJSŁAWICE

WROCŁAW

WROCŁAW LEŚNICA

WYSZYNA

ZAGÓRZE ŚLĄSKIE

ZĄBKOWICE ŚLĄSKIE

ZBĄSZYŃ

ZŁOTORIA k.TORUNIA

ŹRÓDŁA

ŻAGAŃ

ŻARY

ŻELAZNO

ŻMIGRÓD


IMG BORDER=1 style=

RUINA ZAMKU OGRODZIENIEC, WIDOK OD WSCHODU



ie za­cho­wa­ły się do cza­sów nam współ­czes­nych żad­ne źród­ło­we prze­ka­zy, na pod­sta­wie któ­rych mo­gli­byś­my o­kreś­lić do­kład­ny czas i oko­licz­noś­ci, w ja­kich uk­ształ­to­wał się w Pod­zam­czu pier­wot­ny zes­pół ob­ron­ny. Przy­pusz­czal­nie już za pa­no­wa­nia księ­cia Bo­les­ła­wa Krzy­wo­us­te­go (+1138) sta­ło w tym miej­scu drew­nia­no-ziem­ne za­ło­że­nie zwa­ne Wil­czą Szczę­ką, ma­ją­ce pew­ne zna­cze­nie mi­li­tar­ne na po­gra­ni­czu ze Śląs­kiem i praw­do­po­dob­nie znisz­czo­ne przez Ta­ta­rów pod­czas ich na­jaz­du na zie­mie pol­skie w ro­ku 1241. Z okre­su te­go po­cho­dzi termin Ogro­dzie­niec, co świad­czy, że już wów­czas by­ło to miej­sce o­gro­dzo­ne, czy­li ob­wa­ro­wa­ne. Na zglisz­czach sta­re­go gro­du w po­ło­wie XIV stu­le­cia z fun­da­cji kró­la Ka­zi­mie­rza Wiel­kie­go (+1370) pow­stał za­mek mu­ro­wa­ny, wznie­sio­ny przez niez­na­nych bu­dow­ni­czych w sty­lu włos­kie­go go­ty­ku. Peł­nił on funk­cję jed­ne­go z og­niw łań­cu­cha straż­nic nad­gra­nicz­nych od­dzie­la­ją­cych Ko­ro­nę od Śląs­ka, a je­go pierw­szym dzier­żaw­cą zos­tał ry­cerz Przed­bórz z Brze­zia her­bu Za­do­ra (+1388), po­cho­dzą­cy z Chełm­na w zie­mi sie­radz­kiej - póź­niej­szy mar­sza­łek kró­lest­waMarszałek - w średniowieczu jeden z najwyższych urzędników dworskich; w Polsce znany od XIII w., od XIV w. jako marszałek Królestwa Pol.; w XV–XVIII w. pierwszy minister. Do jego obowiązków należało przestrzeganie etykiety dworskiej, prowadzenie obrad senatu, sądownictwo karne w miejscu pobytu króla, pełnienie władzy policyjnej. . W 1386 Wła­dys­ław Ja­gieł­ło na­dał pra­wem dzie­dzicz­nym wa­row­nię cześ­ni­ko­wi kra­kow­skie­muCześnik – w średniowiecznej Polsce urzędnik królewski dbający o „piwnicę” monarchy, a podczas biesiady podający mu puchary. Od XIV w. urząd ten stał się honorowy, a więc nie pociągającym za sobą żadnych obowiązków. W Rzeczypospolitej Szlacheckiej był niższym urzędem ziemskim w Koronie przed łowczym i za podstolim. Włod­ko­wi z Char­bi­no­wic her­bu Su­li­ma ja­ko na­gro­dę za u­dział w za­koń­czo­nych suk­ce­sem ne­go­cja­cjach pod­czas u­kła­da­nia się przed pod­pi­sa­niem unii pol­sko-li­tew­skiej. Przed­miot wie­czys­te­go na­da­nia o­prócz zam­ku sta­no­wi­ły dwa mias­ta: Włod­ko­wi­ce i Ko­czu­rów, a tak­że kil­ka wsi z nie­wiel­ką for­ta­li­cją Wie­siół­ka. O na­le­żą­cej do Włod­ków twier­dzy wspo­mi­na­ły w tych cza­sach kro­ni­ki krzy­żac­kie, gdy je­den z jej właś­ci­cie­li - Bar­tosz Wło­dek - zos­tał poj­ma­ny w 1454 ro­ku pod Choj­ni­ca­mi do nie­miec­kiej nie­wo­li.


IMG BORDER=1 style=

OGRODZIENIEC, CZĘŚĆ GOTYCKA ZAMKU


rę­kach ro­dzi­ny Włod­ków Ogro­dzie­niec­kich za­mek po­zos­ta­wał przez blis­ko sto lat. W ro­ku 1470 za o­siem ty­się­cy flo­re­nów wę­gier­skich ku­pi­li go dwaj za­moż­ni miesz­cza­nie kra­kow­scy Im­bram i Piotr Sa­lo­mo­no­wi­cze: [...] Szla­chet­nie u­ro­dzo­ny pan Jan al­bo Bar­tosz z Og­ro­dzień­ca oz­naj­mia, że sam gród O­gro­dzie­niec z dzie­dzicz­ny­mi ma­jąt­ka­mi do te­go gro­du na­le­żą­ce­mi mia­no­wi­cie: mias­ta O­gro­dzie­niec i Wło­do­wi­ce z dzie­dzicz­ne­mi wsia­mi: Rud­ni­ki, Par­ko­szo­wi­ce, Gó­ra, Na­do­li­cze, Pod­le­wa­ny, Par­wa, Ro­da­ki, Kieł­ko­wi­ce, Klu­cze, Wie­sioł­ka, Wy­so­ka i Nie­go­wo­ni­ce z wszyst­kie­mi pra­wa­mi i z wszyst­kie­mi fol­war­ka­mi, do­li­na­mi, włoś­cia­mi w ogó­le miesz­kań­ca­mi, zam­ka­mi, do­ma­mi, pas­twis­ka­mi, łą­ka­mi, po­la­mi, ni­wa­mi, ro­la­mi, la­sa­mi, etc., do te­go zam­ku mias­ta, wsie w ja­ki­kol­wiek spo­sób swo­bod­nie na­le­żą­ce, za ośm ty­się­cy flo­re­nów wę­gier­skich czys­te­go zło­ta praw­dzi­wej i spra­wied­li­wej wa­gi, sła­wet­nym Im­bra­mo­wi i Piot­ro­wi Sa­lo­mo­no­wi­czom miesz­cza­nom kra­kow­skim i tych­że suk­ce­so­rom sprze­da­je­my i z praw na wiecz­ne cza­sy re­zy­gnu­je­my. Od Sa­lo­mo­no­wi­czów do­bra o­gro­dzie­niec­kie przesz­ły w po­sia­da­nie Ja­na Fe­lik­sa Rze­szow­skie­go (+1513), pro­bosz­cza prze­mys­kie­go i ka­no­ni­ka kró­lew­skie­go, któ­ry po la­tach służ­by woj­sko­wej przyw­dział su­tan­nę i roz­po­czął ka­rie­rę koś­ciel­ną. Za­mek nie przy­padł mu chy­ba jed­nak spec­jal­nie do gus­tu, po­nie­waż już w ro­ku 1482 za­mie­nił go na wieś Za­wier­cie za do­pła­tą oś­miu ty­się­cy flo­re­nów z wo­je­wo­dą rus­kimWojewoda (łac. comes palatinus – komes pałacowy, palatyn) – organ administracji państwowej w Polsce. W I Rzeczypospolitej wojewodowie należeli do grona urzędów senatorskich, jednak w zależności od terenów, z których pochodzili, mieli różne kompetencje. Urząd wojewody zaczął funkcjonować w czasach nowożytnych w Koronie, a częściowo na Litwie, jako zwierzchnik województwa i jego administracji, ale z iluzoryczną władzą. Wojewodowie: krakowski, poznański, wileński, trocki, sandomierski i kaliski (oraz kasztelan krakowski) byli specjalnie wyróżnieni posiadaniem powierzonych im kluczy do skarbca koronnego na Wawelu. Ja­nem Pi­lec­kim (+1496), wnu­kiem Win­cen­te­go Gra­now­skie­go i kró­lo­wej El­żbie­ty Pi­lec­kiej ze Smo­le­nia. Po Ja­nie nas­tał je­go syn Mi­ko­łaj, któ­ry o­że­niw­szy się w ro­ku 1501 za­pi­sał swo­jej mał­żon­ce Mag­da­le­nie trzy ty­sią­ce flo­re­nów wę­gier­skich ja­ko su­mę od­po­wia­da­ją­cą wy­so­koś­ci jej po­sa­gu i obyd­wie te kwo­ty za­bez­pie­czył na o­gro­dzie­niec­kich do­brach.


IMG BORDER=1 style=

OGRODZIENIEC, PÓŁNOCNA CZĘŚĆ ZAMKU


łod­ko­wie po­wró­ci­li na za­mek w 1522, jed­nak już w ro­ku nas­tęp­nym mu­sie­li się z nie­go wy­pro­wa­dzić, po­nie­waż do­bra te za dłu­gi prze­jął bur­gra­biaBurgrabia (łac. burggrabius capitanei, dawniej także murgrabia) – urząd grodzki I Rzeczypospolitej, zastępca starosty grodowego. Jako zarządca zamku (łac. praefectus castrorum) czuwał nad powierzonym sobie zamkiem, dbając o bezpieczeństwo miasta. Jego kompetencje w wielu przypadkach pokrywały się z kompetencjami podstarościego. Burgrabia przeprowadzał egzekucję sądową, aresztował zakłócających sesje sądowe, chwytał przestępców. Od 1507 na mocy specjalnej konstytucji sejmowej do jego kompetencji należało pilnowanie bezpieczeństwa na drogach. , żup­nikŻupnik (łac. zupparius salis) – w polskim górnictwie solnym i kruszcowym w XIII-XVIII w. urzędnik zarządzający rejonem górniczym w imieniu posiadacza zwierzchnich praw do górnictwa (regalia), również dzierżawca kopalni. Namiestnik żupnika był nazywany podżupnikiem lub podżupkiem; mógł on sprawować dozór bezpośredni nad żupami. i ban­kier kra­kow­ski Jan Bo­ner (+1523), któ­ry do­ro­bił się o­grom­ne­go ma­jąt­ku na pro­duk­cji pa­pie­ru, dzier­ża­wie ko­mór cel­nych o­raz dos­ta­wie sre­bra dla kró­lew­skiej men­ni­cy. Ten po­cho­dzą­cy z al­zac­kie­go Lan­dau miesz­cza­nin dzię­ki po­myśl­nie pro­wa­dzo­nym wiel­kim o­pe­ra­cjom han­dlo­wym szyb­ko pom­no­żył swe do­bra, wy­ko­rzys­tu­jąc je póź­niej do fi­nan­so­wa­nia o­pe­ra­cji kre­dy­to­wych, rów­nież wspie­ra­nia po­życz­ka­mi dwo­ru kró­lew­skie­go. Bo­ner na­le­żał do gro­na naj­bliż­szych do­rad­ców kró­la Zyg­mun­ta Sta­re­go; wśród zle­co­nych mu za­dań by­ła mię­dzy in­ny­mi we­ry­fi­ka­cja kan­dy­da­tek na żo­nę dla kró­lew­skie­go sy­na Zyg­mun­ta Au­gus­ta. Wy­so­ka po­zyc­ja spo­łecz­na i ma­jąt­ko­wa a tak­że za­u­fa­nie kró­la poz­wo­li­ły Bo­ne­ro­wi zdo­być w 1514 in­dy­ge­nat, czy­li szla­chec­two pol­skie, co ot­wo­rzy­ło mu dro­gę do dal­szych pres­ti­żo­wych, a prze­de wszyst­kim bar­dzo do­cho­do­wych funk­cji pań­stwo­wych. Sły­nął Jan Bo­ner z przed­się­bior­czoś­ci i pre­kur­sor­stwa; w na­le­żą­cych do nie­go ko­pal­niach wpro­wa­dzał zmia­ny tech­nicz­ne i or­ga­ni­za­cyj­ne, u­po­rząd­ko­wał żu­py sol­ne, a na kra­kow­skim dwo­rze ści­gał i tę­pił wszel­kie nad­u­ży­cia. Oprócz zam­ku był właś­ci­cie­lem o­gro­du za Bra­mą Mi­ko­łaj­ską, mły­na ka­mien­ne­go, kil­ku­nas­tu ka­mie­nic w Kra­ko­wie, Lwo­wie oraz Poz­na­niu, a tak­że ka­pli­cy pw. św. Du­cha w Koś­cie­le Ma­riac­kim, któ­rą przek­ształ­cił w ka­pli­cę pw. św. Ja­na Chrzci­cie­la. Po je­go śmier­ci ca­ły spa­dek tra­fił w rę­ce krew­nych, przy czym naj­więk­szą je­go część wraz z O­gro­dzień­cem o­trzy­mał Se­we­ryn Bo­ner (+1549), syn ja­no­we­go bra­ta - Ja­ku­ba. Przy ta­kim ma­jąt­ku wszedł Se­we­ryn od ra­zu w sze­re­gi naj­lep­szej a­rys­to­kra­cji ro­do­wej o­trzy­mu­jąc wraz z god­noś­cia­mi wiel­ko­rząd­cyWielkorządca krakowsko-sandomierski (łac. magnus procurator) – urzędnik centralny Korony Królestwa Polskiego, zarządzający dobrami królewskimi w Małopolsce. W wyniku stałego kurczenia się dochodów z majątków królewskich, w XVIII wieku pozostały z nich tylko opłaty z młynów i kramów w Krakowie i myta pobierane u bram miasta. Wielkorządca był też przełożonym cechu włóczków krakowskich. i żup­ni­ka kra­kow­skie­go sta­rost­wa rab­sztyń­skie, oj­cow­skie o­raz czchow­skie. W 1530 ro­ku roz­po­czął on wiel­ką prze­bu­do­wę wa­row­ni w sty­lu re­ne­san­so­wym na wzór Wa­we­lu - w ten spo­sób przy­czy­nił się do pow­sta­nia wspa­nia­łej, peł­nej prze­py­chu re­zy­den­cji wiel­ko­ma­gnac­kiej, na wy­po­sa­że­nie któ­rej za­ku­pio­no wów­czas naj­droż­sze i naj­wyt­wor­niej­sze przed­mio­ty spro­wa­dzo­ne spec­jal­nie na ten cel z ca­łej Eu­ro­py.


IMG BORDER=1 style=

WIDOK OD ZACHODU NA ZABUDOWĘ RENESANSOWĄ



Se­we­ryn Bo­ner her­bu Bo­na­ro­wa (ur. 1486 - zm. 1549) był sy­nem ban­kie­ra Ja­ku­ba An­drze­ja i bra­tan­kiem Ja­na Bo­ne­ra, po któ­rym o­dzie­dzi­czył ca­ły ma­ją­tek wraz z pias­to­wa­ny­mi przez wu­ja u­rzę­da­mi. W ro­ku 1515 po­jął za żo­nę Zo­fię Bet­hman - dzie­dzicz­kę Ba­lic, sta­no­wią­cych od­tąd pod­miej­ską re­zy­den­cję Bo­ne­rów. Se­we­ryn na­le­żał do e­li­tar­ne­go gro­na naj­bo­gat­szych o­sób w pań­stwie, po oj­cu i stry­ju pro­wa­dził in­te­re­sy ku­piec­kie i ban­ko­we w ca­łej Eu­ro­pie po­ży­cza­jąc pie­nią­dze na­wet ce­sa­rzo­wi. Ce­sarz Fer­dy­nand I zbyt częs­to ma­ją­cy pust­kę w kie­sze­ni i z te­go po­wo­du ob­fi­cie czer­pią­cy z na­gro­ma­dzo­nych po zam­kach do­brach bo­na­row­skich na­dał właś­ci­cie­lo­wi ziem ka­mie­niec­ko-ogro­dzie­niec­kich nie­zna­ny wów­czas w Pol­sce ty­tuł ba­ro­na. Nie zaw­sze Bo­na­ro­wie pro­wa­dzi­li swo­je in­te­re­sy ucz­ci­wie. Jed­ną z ofiar ma­tactw se­we­ry­no­we­go oj­ca był sam Wit Stwosz, któ­ry na sku­tek pod­stęp­nych ma­ni­pu­la­cji w spół­ce Bo­ne­ra stra­cił ca­łą su­mę, ja­ką za­ro­bił przy pra­cy nad słyn­nym Oł­ta­rzem Ma­riac­kim. U­si­łu­jąc ra­to­wać się przed nę­dzą Stwosz sfał­szo­wał syg­na­tu­rę Bo­ne­ra na wek­slu, pró­bę wy­łu­dze­nia jed­nak­że szyb­ko wy­kry­to i mistrz zos­tał na­pięt­no­wa­ny na o­bu po­licz­kach ja­ko o­szust!

Bo­ner był tak­że hoj­nym me­ce­na­sem u­czo­nych. Przy dwo­rze w Ba­li­cach za­ło­żył pięk­ny og­ród pe­łen za­gra­nicz­nych roś­lin, u­trzy­my­wał rów­nież włas­ną ka­pe­lę, przy dźwię­kach któ­rej po­dej­mo­wał w 1543 kró­lo­wą El­żbie­tę Hab­sbur­żan­kę. Kie­ro­wał prze­bu­do­wą Wa­we­lu, zam­ku w Og­ro­dzień­cu i twier­dzy Od­rzy­koń w Ka­mień­cu. W ro­ku 1534 po­da­ro­wał gór­ni­kom z Wie­licz­ki za­cho­wa­ny do dziś róg tu­ra zdo­bio­ny sre­brem wspar­ty na klę­czą­cej pos­ta­ci Her­ku­le­sa. W pow­szech­nej o­pi­nii był jed­nak o­so­bą znie­na­wi­dzo­ną za nad­mier­ną chci­wość, co u­trwa­li­ło się tym bar­dziej, że ja­ko gor­li­wy wyz­naw­ca pro­tes­tan­tyz­mu nie zos­tał po­cho­wa­ny w Koś­cie­le Ma­riac­kim w Kra­ko­wie, lecz w nie­wiel­kim koś­ciół­ku pa­ra­fial­nym w Kro­mo­ło­wie. O­bło­żo­ny dro­gi­mi mar­mu­ra­mi na­gro­bek po ja­kimś cza­sie zos­tał przez o­ko­licz­ną lud­ność znisz­czo­ny, a szcząt­ki Se­we­ry­na zbesz­czesz­czo­ne. Z je­go o­so­bą zwią­za­na jest zło­śli­wa a­neg­do­ta: po­szu­ku­jąc zło­ta w miej­sco­woś­ci Ro­pa zna­lazł o­lej, któ­ry za­lał mu ko­pal­nię. Drwio­no z nie­go póź­niej z po­wo­du o­ble­pie­nia się 'smo­łą', za­miast zło­tem, któ­re­go po­szu­ki­wał: ten, co to zło­ta w Ro­pie szu­kał - smo­łą się opłu­kał.



ZAMEK NA RYSUNKU A. SCHOUPPE, 1861


e­we­ryn Bo­ner zos­ta­wił ma­ją­tek czte­rem sy­nom, wszys­cy oni jed­nak zmar­li wcześ­nie nie do­cze­kaw­szy się spad­ko­bier­ców, wo­bec cze­go do­bra o­gro­dzie­niec­kie prze­ję­ła je­dy­na cór­ka - Zo­fia, któ­ra w 1562 ro­ku wy­szła za wo­je­wo­dę lu­bel­skie­go Ja­na Fir­le­ja her­bu Le­wart, kon­fe­de­ra­ta war­szaw­skie­go i go­rą­ce­go zwo­len­ni­ka kal­wi­niz­mu. No­wy właś­ci­ciel wzmoc­nił ob­ron­ność zam­ku o­ta­cza­jąc go no­wo­czes­n­ymi u­moc­nie­nia­mi: bas­tio­nem, be­lu­ar­dem i su­chą fo­są. Gdy w ro­ku 1574 u­marł, gos­po­da­rzem na Og­ro­dzień­cu zos­tał syn Mi­ko­łaj (+1601), wo­je­wo­da kra­kow­ski i po­seł kró­lew­ski, a pry­wat­nie mi­łoś­nik od­kryć pa­le­on­to­lo­gicz­nychPaleontologia – nauka z pogranicza biologii i geologii, zajmująca się organizmami kopalnymi, wyprowadzająca na podstawie skamieniałości i śladów działalności życiowej organizmów wnioski ogólne o życiu w przeszłości. o­raz przy­ja­ciel Ja­na Ko­cha­now­skie­go. Po­e­ta wzmian­ko­wał go na­wet w jed­nym ze swo­ich wier­szy: [...] Je­śli­by w mo­ich książ­kach co ta­kie­go by­ło, cze­go by przed pan­ną czy­tać nie go­dzi­ło, od­puść móy Mi­ko­ła­ju [...]. Był to czas bez­kró­le­wia po zgo­nie Ste­fa­na Ba­to­re­go (+1586), na czym sko­rzys­tać chciał ar­cy­ksią­żę Ma­ksy­mil­ian Hab­zburg III (+1618), któ­ry w 1587 ro­ku wkro­czył do Pol­ski na cze­le 10-ty­sięcz­nej ar­mii aus­triac­kiej, by ob­jąć ko­ro­nę kró­lew­ską. Ko­ro­ny tej nie u­da­ło mu się po­zys­kać, lecz za­jął za­mek og­ro­dzie­niec­ki, ra­bu­jąc je­go wy­po­sa­że­nie i zgro­ma­dzo­ne w nim kosz­tow­noś­ci miesz­czan ol­kus­kich. Po śmier­ci Mi­ko­ła­ja do­bra w Og­ro­dzień­cu prze­jął je­go syn Jan Fir­lej, a gdy zgasł bez­po­tom­nie, przesz­ły one we wła­da­nie bra­ta stry­jecz­ne­go An­drze­ja Fir­le­ja (+1661), kasz­te­la­na lu­bel­skie­goKasztelan (łac. comes castellanus, komes grodowy, żupan) – urzędnik lokalny w średniowiecznej Polsce. Zajmował się administracją gospodarczą (ściąganiem danin na rzecz panującego), obroną i sądownictwem na terenie kasztelanii. Podlegali mu chorąży, wojski, sędzia grodowy i włodarz. , u­czest­ni­ka pa­mięt­nej bit­wy cho­cim­skiej. Nie­dłu­go po­tem ma­ją­tek tra­fił w rę­ce wdo­wy po An­drze­ju Zo­fii Pe­tro­ne­li de do­mo Tar­now­skiej, któ­ra w 1664 od­stą­pi­ła go swe­mu sy­no­wi Mi­ko­ła­jo­wi Fir­le­jo­wi, ten zaś pięć lat póź­niej sprze­dał wa­row­nię wraz z kil­ko­ma wsia­mi i gó­ra­mi srebr­ny­mi Ol­ku­szo­wi przy­leg­ły­mi Sta­nis­ła­wo­wi War­szyc­kie­mu, kasz­te­la­no­wi kra­kow­skie­mu (+1681). Tran­sak­cja ta o­pie­wa­ła na kwo­tę 267 ty­się­cy zło­tych.


OGRODZIENIEC NA RYSUNKU B. PODBIELSKIEGO Z 1862 ROKU

RYSUNEK W. SZERNERA, 1869


ta­nis­ław War­szyc­ki sły­nął z gos­po­dar­noś­ci, jas­ne­go u­mys­łu oraz... okru­cień­stwa, o czym wspo­mi­na­ją nie­chęt­ne mu, acz na­der licz­ne źród­ła: Za­pew­nia­no, że kasz­te­lan prze­cią­żał pod­da­nych ro­bo­ciz­ną, drę­czył ich i ka­to­wał, był złym chrześ­ci­ja­ni­nem i kto wie, czy nie he­re­ty­kiem, za nic miał na­ka­zy wia­ry i koś­cio­ła, nie sza­no­wał dni świę­tych, księż­mi gar­dził.... Z pew­noś­cią jed­nak za­pi­sał się on zło­ty­mi zgłos­ka­mi w his­to­rii woj­ny ze Szwe­da­mi, kie­dy wy­parł za­ło­gi Szwedz­kie z Dan­ko­wa, Krze­pic i Pi­li­cy: [...] tak­że Lin­dor­na z zam­ku Pi­lec­kie­go, Sta­nis­ław War­szyc­ki kasz­te­lan kra­kow­ski w ob­lę­że­niu trzy­ma­jąc, wy­sa­dził. Ten­że War­szyc­ki bro­niąc swe­go zam­ku dan­kow­skie­go, przez ca­łą in­kur­sję szwedz­ką je­den tyl­ko z se­na­to­rów pol­skich, któ­ry za gra­ni­cę nie wy­jeż­dża­jąc, Szwe­dom o­bro­nił się [...]. Po­ma­gał War­szyc­ki też w o­bro­nie Częs­to­cho­wy dos­tar­cza­jąc ob­lę­żo­nym o­broń­com Jas­nej Gó­ry po­moc w pos­ta­ci dwu­nas­tu dział i sta­da krów, a po us­tą­pie­niu wojsk szwedz­kich o­czyś­cił o­ko­li­ce z resz­tek nie­przy­ja­cie­la. W dos­ko­na­le u­for­ty­fi­ko­wa­nym na dłu­go przed woj­ną zam­ku w Dan­ko­wie goś­cił kró­la Ja­na Ka­zi­mie­rza, kró­lo­wą Ma­rię Lud­wi­kę, Ste­fa­na Czar­niec­kie­go i se­na­to­rów od­by­wa­ją­cych z nim na­ra­dy nad ra­tun­kiem oj­czyz­ny. Od­bu­do­wał tak­że wa­row­nię w Og­ro­dzień­cu, któ­ra zos­ta­ła przez Szwe­dów zdo­by­ta, zde­was­to­wa­na i w częś­ci znisz­czo­na. Sta­nis­ław War­szyc­ki jak i je­go cho­ry u­mys­ło­wo syn Jan Ka­zi­mierz (+1684) pi­sa­li się dzie­dzi­ca­mi na Pi­li­cy i Og­ro­dzień­cu, a do­bra te zos­ta­ły zes­po­lo­ne z ol­brzy­mi­mi włoś­cia­mi i po­zos­ta­wa­ły w rę­kach ro­du do ro­ku 1697. Po bez­po­tom­nej śmier­ci Ja­na Ka­zi­mie­rza Og­ro­dzie­niec wraz z Dan­ko­wem i Pi­li­cą zos­ta­ły włas­noś­cią je­go sios­try An­ny War­szyc­kiej o­raz jej mę­ża i ku­zy­na Mi­ko­ła­ja (+1697), miecz­ni­ka ko­ron­ne­goMiecznik – dworski urzędnik w średniowiecznej Polsce, zawiadujący zbrojownią panującego i noszący przed nim miecz, będący oznaką jego władzy wojskowej. Od XIV w. miecznik przekształcił się w tytularny urząd dworski (miecznik wielki koronny, od XVI w. także miecznik wielki litewski). Miecznicy poszczególnych księstw (ziem) stali się niskimi w hierarchii urzędnikami ziemskimi., któ­re­go oj­ciec A­lek­san­der był bra­tem stry­jecz­nym Sta­nis­ła­wa War­szyc­kie­go. Ze związ­ku te­go u­ro­dzi­ło się dwóch sy­nów i trzy cór­ki. Jed­na z nich, Bar­ba­ra War­szyc­ka wysz­ła za mąż za hra­bie­go Ka­zi­mie­rza Mę­ciń­skie­go her­bu Po­raj (+1703), wno­sząc mu ma­ją­tek og­ro­dzie­niec­ki wraz z o­grom­ny­mi skar­ba­mi ro­do­wy­mi. W rę­kach bo­ga­tej i chlu­bią­cej się ty­tu­ła­mi se­na­tor­ski­mi ro­dzi­ny Mę­ciń­skich po­zos­ta­wał za­mek przez trzy ko­lej­ne po­ko­le­nia.


ZAMEK NA LITOGRAFII N. ORDY, ALBUM WIDOKÓW 1881



Sta­nis­ła­wa War­szyc­kie­go, właś­ci­cie­la zam­ku w po­ło­wie XVII stu­le­cia, his­to­ria pa­mię­ta ja­ko do­bre­go gos­po­da­rza i wiel­kie­go patr­io­tę, ob­roń­cę Częs­to­cho­wy i bo­ha­te­ra w po­tycz­kach ze Szwe­da­mi. W le­gen­dach czy po­da­niach lu­do­wych utr­wa­li­ła się jed­nak in­na, dru­ga twarz te­go szlach­ci­ca - twarz bez­względ­ne­go ok­rut­ni­ka i sa­dys­ty. Jeś­li wie­rzyć tym o­po­wieś­ciom War­szyc­ki o­so­biś­cie nad­zo­ro­wał, a częs­to też brał czyn­ny u­dział w tor­tu­ro­wa­niu o­por­nych pod­da­nych. Sprze­ci­wu zresz­tą nie zno­sił z żad­nej stro­ny i pew­ne­go dnia roz­ka­zał na o­czach ca­łej służ­by wy­chłos­tać na dzie­dziń­cu zam­ko­wym swo­ją żo­nę He­le­nę Wiś­nio­wiec­ką. Po­dró­żu­ją­cy po Pol­sce w o­wym cza­sie Ul­rich Wer­dum pi­sał: Te­go pa­na War­szyc­kie­go bar­ba­rzyń­skie o­kru­cień­stwo [...] jest o­krzy­cza­ne w ca­łej Pol­sce [...] ka­zał chło­pów kłaść na brzu­chu na zie­mię i bić ich nie­mi­ło­sier­nie pa­ty­ka­mi gru­by­mi jak rę­ka po go­łym cie­le, sta­wał zaw­sze dla przy­jem­noś­ci tuż o­bok li­cząc ba­ty, na któ­re ich ska­zał [...]. Nie li­czył się ani z wła­dzą świec­ką, ani z Koś­cio­łem: Po­dob­no spot­kał się kie­dyś na dro­dze z ja­dą­cym rów­nież po­wo­zem księ­dzem. Dro­ga wąs­ka a ża­den us­tą­pić nie chce. Sta­li by pew­nie dłu­go na­prze­ciw­ko sie­bie gdy­by kasz­te­lan nie na­ka­zał słu­gom wy­wró­ce­nia do ro­wu księ­że­go po­wo­zu wraz z za­war­toś­cią.... W kul­tu­rze lu­do­wej War­szyc­ki był u­o­so­bie­niem dia­bła: był czło­wie­kiem za­moż­nym, ale złe­go cha­rak­te­ru. Sro­gi i nie­li­toś­ci­wy był za­rów­no dla służ­by jak i dla swo­ich ko­lej­nych żon. Jed­ną po­noć za nie­wier­ność żyw­cem za­mu­ro­wał, in­ną chłos­tał pu­blicz­nie. Obie­caw­szy cór­ce Bar­ba­rze część ma­jąt­ku ja­ko bo­ga­ty po­sag nie po­da­ro­wał jej nic. Bo chci­wy był. Po­dob­no do dziś pil­nu­je swo­ich skar­bów, któ­rych do­tąd nikt nie od­na­lazł. Pod­czas księ­ży­co­wych no­cy po­ja­wia się pod pos­ta­cią wiel­kie­go psa, ob­wią­za­ne­go brzę­czą­cym łań­cu­chem, pil­nu­ją­ce­go dos­tę­pu do kosz­tow­noś­ci. Za miej­sce kaź­ni słu­żyć kasz­te­la­no­wi mia­ła pie­cza­ra wciś­nię­ta mię­dzy ska­ły w po­łud­nio­wej częś­ci przed­zam­cza. Dzi­siaj znaj­du­je się tam wys­ta­wa na­rzę­dzi tor­tur, a miej­sce to współ­cześ­nie zwa­ne jest Mę­czar­nią War­szyc­kie­go.

IMG BORDER=1 style= IMG BORDER=1 style=



RYSUNEK J. OLSZEWSKIEGO Z 1904 ROKU




INWENTARZ BUDYNKÓW ZAMKU OGRODZIENIECKIEGO ANNO 1699 (fragm.)

[...] wcho­dząc na Dzie­dzi­niec Zam­ko­wy alś do Bra­my, jest Wzwod na Wa­dze dol­nej, u któ­re­go na o­byd­wu koń­cach wa­łu są czo­py dwa y pan­wi dwie y ob­rę­czy dwie że­laz­nych na tym wa­le po po­ło­wie Szy­ny na koń­cach gwoź­dzia­mi przy­bi­te [...]. Bra­ma zam­ko­wa wkto­rey są wro­ta Dę­bo­we, pa­sa­mi w kra­te że­laz­ne­mi o­bi­te ot­wie­ra­ją­ce się. Wa­lec że­laz­ny przy tych wro­tach do Zas­to­so­wa­nia. W tych Wro­tach jest Fort­ka łus­ką że­laz­ną o­ko­wa­na. W tej bra­mie jest Ta­ras, do nie­go drzwi dwie. Dzia­łek że­laz­nych ma przed Bra­mą y w Bra­mie most­ki złe drew­nia­ne w Dzie­dzi­niec wszed­szy jest Kor­dy­gar­da desz­ka­mi, we trzy ścia­ny drzwi do niey pros­te, przy kto­rey Skle­pik Pa­chol­czy pod scho­da­mi drzwi..., pie­cyk zły, okien­ko... Pod­le tych Skle­pi­ków jest piw­ni­ca do niey drzwi Sto­czys­te, w któ­rey drzwi na dole ... Wscho­dy do tey piw­ni­ce ka­mien­ne y drew­nia­ne pop­so­wa­ne y złe...

[...] Tu skoń­czyw­szy, przyjść na Naj­wyż­sze Pięt­ro na Wy­so­ki Za­mek gdzie wszed­szy jest ok­no z kra­tą że­laz­ną o­kien­ni­cą, po­bok Ka­pli­ce. Na­tym Gan­ku Ba­la­sow ka­mien­nych miey­sca­mi nie­masz miey­sca­mi złe... Z te­go Gan­ku drzwi do se­kre­tu..., z Se­kre­tu do Sie­ni drzwi sto­lar­ską ro­bo­tą na za­wia­sach e­sis­tych. Z tej Sie­ni drzwi do Po­ko­ju... Piec zie­lo­ny, o­kien dwie... Po­wa­ła zgrun­tu zgnie­la y Mur nad­pso­wa­ny w Ścia­nach od za­cie­ka­nia. Po­sadz­ka z Ceg­ły. Z te­go Po­ko­ju z Sie­ni Są wscho­dy drew­nia­ne na gór­ne Pięt­ro, któ­re spus­to­sza­łe bez pod­kła­du, o­kien pus­tych miey­sca­mi des­ka­mi za­bi­tych. Pod­ło­gi nie masz, Mur du­żo pop­so­wa­ny. Zszed­szy z tych wscho­dów z Sie­ni ex op­po­si­to po­ko­ju jest Kom­na­ta pus­ta bez po­wa­ły, bez pod­ło­gi, drzwi, bez Pie­ca, okien y Mur du­żo nad­pso­wa­ny. Zszed­szy z Pięt­ra nay­wyż­sze­go Wy­so­kie­go Zam­ku na niż­szy Sied­mio wscho­dów Ga­nek... Ba­la­sow miey­sca­mi nie dos­ta­nie, miey­sca­mi pop­so­wa­ne [...]

[...] Ztey Iz­by Pi­sar­skiey zszed­szy po wscho­dach Sien­ki jest Iz­ba Sto­ło­wa, do niej drzwi na za­wia­sach e­sis­tych... Piec błę­kit­ny. Wtey Iz­bie O­kien dwie, O­braz Pan­ny Mar­yey Częs­to­chow­skiej z Iz­ram­ką zie­lo­ną re­si­wą, po­wa­ła pros­ta z tar­cic wpoł zgnie­ła Po­sad­zka ce­gla­na Stoł Pros­ty nie­wiel­ki. Ztey Iz­by sto­ło­wey są drzwi do Sion­ki przed Po­koy Mar­mu­ro­wy naz­wa­ny na za­wia­sach e­sis­tych... Wtym Po­ko­ju Ko­min Mar­mu­ro­wy y od­rzwia, Sto­li­kow zszu­fla­da­mi na­nie­wiel­kich dwa, ok­ien Sześć, wtym Po­ko­iu po­sadz­ka Mar­mu­ro­wa znacz­nie pop­so­wa­na. Okie­nek trzy z kra­ta­mi że­laz­ny­mi, dach nad Gan­kiem [...] Wscho­dząc z przy­sion­ka do Po­ko­ju Ku­rzą Sto­pą zwa­ne­go, drzwi dwo­is­te... Ko­min Sza­ry Mar­mu­ro­wy, Pie­ca nie­masz, ok­ien czte­ry. Po­wa­ła z drze­wa ma­ło ob­ro­bio­ne­go y po­kład wszyst­ko z grun­tu po­gni­ła [...].



RUINY OGRODZIEŃCA, OKOŁO 1910


a­zi­mierz Mę­ciń­ski był właś­ci­cie­lem wiel­kiej war­toś­ci klej­no­tów Ra­ko­cze­go, któ­re ksią­żę sied­mio­grodz­ki po­zos­ta­wił u­cie­ka­jąc przed ce­sa­rzem aust­riac­kim do Pol­ski. Wszyst­kie te skar­by u­kry­te by­ły naj­pierw w zam­ku og­ro­dzie­niec­kim, póź­niej prze­wie­zio­no je do pa­ła­cu we Wło­do­wi­cach, a stam­tąd w 1702 u­miesz­czo­no w de­po­zy­cie na Jas­nej Gó­rze. W tym sa­mym ro­ku woj­ska szwedz­kie raz jesz­cze na­je­cha­ły za­mek, splą­dro­wa­ły go i spa­li­ły. Z cza­sem ród Mę­ciń­skich na sku­tek roz­ma­i­tych nie­po­wo­dzeń, za­bu­rzeń po­li­tycz­nych i niesz­część ro­dzin­nych za­czął w po­ło­wie XVIII stu­le­cia w szyb­kim tem­pie tra­cić swój ma­ją­tek, co nie­ko­rzyst­nie od­bi­ło się rów­nież na wa­row­ni, któ­rej stan tech­nicz­ny znacz­nie się po­gor­szył. Wresz­cie w ro­ku 1784 na wpół zruj­no­wa­ny za­mek ku­pił pod­sę­dekPodsędek (łac. subiudex) – w dawnej Polsce początkowo był to urzędnik sądu dworskiego księcia, od XIV w. zastępca (ale nie podwładny) sędziego ziemskiego, wchodzący wraz z sędzią i pisarzem ziemskim w skład kompletu sądowego. zie­mi kra­kow­skiej To­masz Sar­iusz Jak­liń­ski (+1799). Za­do­wo­lił się on jed­nak tyl­ko od­no­wie­niem jed­nej częś­ci zam­ku i nie dba­jąc o za­cho­wa­nie ca­łoś­ci wy­ko­rzys­tał część ka­mien­nych mu­rów ja­ko źród­ło ma­te­ria­łu na po­trze­by bu­do­wy koś­cio­ła w po­blis­kim Og­ro­dzień­cu. Po je­go śmier­ci środ­ko­wą część wa­row­ni za­miesz­ki­wa­ła jesz­cze siost­ra Jak­liń­skie­go, Mie­ro­szew­ska, kie­dy jed­nak w ro­ku 1810 i tam po­ja­wi­ło się za­gro­że­nie za­wa­le­niem, prze­nios­ła swą sie­dzi­bę do po­blis­kie­go fol­war­ku. Gdy syn Mie­ro­szew­skiej Au­gust od­stą­pił ru­i­nę Lud­wi­ko­wi Koz­łow­skie­mu (+1885), ten roz­po­czął sys­te­ma­tycz­ną jej roz­biór­kę pod bu­do­wę cią­gu bu­dyn­ków fol­war­cznych i ow­czar­ni, a resz­tki o­ca­la­łe­go dzie­dzic­twa sprze­dał Ży­dom. Os­tat­nim przed­wo­jen­nym właś­ci­cie­lem wa­row­ni by­ła miesz­ka­ją­ca w po­blis­kim zaś­cian­ku ro­dzi­na Ja­na Mi­chaj­ło­wa Woł­czyń­skie­go, któ­ry ku­pił ją w ro­ku 1899 od Fier­scha Tan­dzie­ło­wi­cza Ap­pe­la. Po dru­giej woj­nie świa­to­wej za­mek znac­jo­na­li­zo­wa­no, a już w 1949 roz­po­czę­to pierw­sze pra­ce zmie­rza­ją­ce do za­bez­pie­cze­nia jej mu­rów w pos­ta­ci trwa­łej ru­i­ny. Na szer­szą ska­lę czyn­noś­ci kon­ser­wa­tor­skie pro­wa­dzo­no tu­taj w la­tach 1959-1975 i by­ły o­ne po­łą­czo­ne z kom­plek­so­wy­mi ba­da­nia­mi ar­che­o­lo­gicz­ny­mi za­byt­ku wraz z je­go naj­bliż­szym o­to­cze­niem. Wy­ko­na­no wte­dy bo­ga­tą do­ku­men­ta­cję roz­war­stwień chro­no­lo­gicz­nych, od­kry­to licz­ne frag­men­ty po­sa­dzek i de­ta­li ar­chi­tek­to­nicz­nych, a tak­że wie­le za­byt­ków ru­cho­mych, wśród nich kule ar­mat­nie, frag­men­ty bro­ni, o­ku­cia i mo­ne­ty. W za­chod­niej częś­ci zam­ku wy­do­by­to wie­le szcząt­ków or­ga­nicz­nych w pos­ta­ci koś­ci zwie­rzę­cych, mierz­wy czy spa­lo­nych be­lek. Piw­ni­ce zam­ko­we za­bez­pie­czo­no pły­ta­mi chod­ni­ko­wy­mi, któ­re w póź­niej­szych la­tach zos­ta­ły jed­nak znisz­czo­ne przez a­ma­tor­skich po­szu­ki­wa­czy skar­bów, a nas­tęp­nie zas­tą­pio­ne so­lid­ną ce­głą klin­kie­ro­wą. W ro­ku 1973 za­bez­pie­czo­ną ru­i­nę ot­war­to dla ru­chu tu­rys­tycz­ne­go.



PODZAMCZE Z ZAMKIEM OGRODZIENIEC, FOTOGRAFIE Z LAT 1910-14



Ma­low­ni­cze ru­i­ny zam­ku zach­wy­ci­ły A­dol­fa Dy­ga­siń­skie­go, zna­ne­go pod­róż­ni­ka i pub­li­cys­tę. W swych wę­drów­kach po Pol­sce przy­był tak­że i tu kra­jo­znaw­ca Alek­san­der Ja­now­ski, zwa­ny póź­niej oj­cem pol­skiej tu­rys­ty­ki. Za­u­ro­czo­ny pięk­nem ruin wa­row­ni o­gro­dzie­niec­kiej, wraz z gru­pą przy­ja­ciół pod­jął i­nic­ja­ty­wę za­ło­że­nia or­ga­ni­za­cji spo­łecz­nej, któ­rej ce­lem by­ło­by wskrze­sze­nie mi­łoś­ci do kra­ju oj­czys­te­go, wów­czas roz­dar­te­go gra­ni­ca­mi trzech za­bo­rów, po­przez poz­na­nie pa­mią­tek his­to­rycz­nych, przy­ro­dy, kra­jo­bra­zu itp. Ta­kim zrze­sze­niem sta­ło się u­two­rzo­ne w 1906 ro­ku Pol­skie To­wa­rzys­two Kra­jo­znaw­cze, w któ­re­go od­zna­ce or­ga­ni­za­cyj­nej zna­laz­ły się za­ry­sy zam­ku Og­ro­dzie­niec. Ce­lem ucz­cze­nia szcze­gól­nych za­sług za­ło­ży­cie­la, bez­im­ien­ne do­tych­czas wzgó­rze naz­wa­no Gó­rą Ja­now­skie­go.



ZAMEK NA FOTOGRAFII LOTNICZEJ Z LAT 30. XX WIEKU



Sło­wo Ju­ra na­wią­zu­je do naz­wy al­pej­skie­go pas­ma gór ciąg­ną­ce­go się łu­kiem przez te­re­ny Fran­cji i Szwaj­ca­rii. Gó­ry te pow­sta­ły w o­kre­sie me­zo­zo­i­ku, czy­li o­ko­ło 195-140 mln lat te­mu. Na ob­sza­rze o­bec­nej Wy­ży­ny Kra­kow­sko-Częs­to­chow­skiej ist­nia­ło wów­czas cie­płe mo­rze, w któ­rym ży­ły drob­ne zwie­rzę­ta: gło­wo­no­gi, amo­ni­ty, be­le­mni­ty czy je­żow­ce. Gro­ma­dzi­ły one w swo­im cie­le wa­pień, z któ­re­go póź­niej o­sa­dza­ły się ska­ły wa­pien­ne. Wa­pie­nie ska­lis­te ja­ko bar­dziej od­por­ne na nisz­czą­ce dzia­ła­nie e­ro­zji po­two­rzy­ły na te­re­nie Wy­ży­ny naj­więk­sze w Pol­sce sku­pis­ko współ­czes­nych os­tań­ców skal­nych wy­o­bra­ża­ją­cych fan­tas­tycz­ne for­my. W ska­łach tych częs­to spot­kać moż­na ska­mie­nia­łoś­ci wspom­nia­nych zwie­rząt, głów­nie po­zos­ta­łoś­ci a­mo­ni­tów pod pos­ta­cią cha­rak­te­rys­tycz­nej musz­li.



IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

ZAMEK OGRODZIENIEC KWADRANS PRZED BURZĄ



od wzglę­dem ar­chi­tek­to­nicz­nym og­ro­dzie­niec­ki za­mek jest nie­wąt­pli­wie naj­bar­dziej in­te­re­su­ją­cą bu­dow­lą ob­ron­ną na ca­łej Ju­rze Kra­kow­sko-Częs­to­chow­skiej. Przy je­go wzno­sze­niu nie trzy­ma­no się ściś­le us­ta­lo­ne­go po­rząd­ku ge­o­met­rycz­ne­go, ja­ko że niez­na­ni nam re­ży­ser te­go wspa­nia­łe­go dzie­ła i je­go wy­ko­naw­cy mu­sie­li wy­ko­rzys­tać miej­sce na skał­kach oraz wśród skał, co wów­czas po­dyk­to­wa­ne by­ło wzglę­da­mi ob­ron­ny­mi, a współ­cześ­nie pierw­szo­rzęd­nie ko­res­pon­du­je z pięk­nem o­ta­cza­ją­cej przy­ro­dy. Łącz­na ku­ba­tu­ra zam­ku wy­no­si 32 ty­sią­ce met­rów sześ­cien­nych, a skła­da się na nią kil­ka his­to­rycz­nie zróż­ni­co­wa­nych frag­men­tów z prze­wa­gą go­ty­ku w sty­lu włos­kim i fran­cus­kim. Wcześ­niej­szą, drew­nia­ną za­bu­do­wę wew­nętrz­ną zas­tą­pi­ła w XV wieku ka­mien­na wie­ża o­raz wznie­sio­ne na po­łud­nio­wo wschod­niej ska­le skrzyd­ło miesz­kal­ne z go­tyc­ki­mi Kom­na­ta­mi Włod­ków. Nie­wiel­ki dzie­dzi­niec wew­nętrz­ny z po­zos­ta­łych stron za­bu­do­wa­ny był rzę­do­wo jed­no­trak­to­wy­mi skle­pa­mi, czy­li iz­ba­mi o przez­na­cze­niu gos­po­dar­czym. Bez­poś­red­nio za bra­mą, przy wschod­niej ska­le mieś­ci­ła się kor­de­gar­da, za nią scho­dy pro­wa­dzą­ce do kom­nat częś­ci wschod­niej. Ob­szar ten o­to­czo­ny był kry­ty­mi gan­ka­mi z ko­lum­na­mi i ba­lus­tra­da­mi, przy czym ża­den z ob­ron­nych gan­ków nie o­bie­gał wo­kół ca­łe­go dzie­dziń­ca.


IMG BORDER=1 style=

WIDOK OD WSCHODU NA CZĘŚĆ GOTYCKĄ, PO LEWEJ DWIE BASZTY: WYŻSZA - SKAZAŃCÓW I NIŻSZA - KREDENCERSKA


la­tach 1532-1547 pod­czas pro­wa­dzo­nej z ini­cja­ty­wy Se­we­ry­na Bo­ne­ra wiel­kiej roz­bu­do­wy zam­ku wznie­sio­no re­ne­san­so­we skrzyd­ło pół­noc­no-za­chod­nie z re­pre­zen­ta­cyj­ny­mi Iz­ba­mi Sto­ło­wy­mi, przy któ­rym wy­ku­to w wa­pien­nej ska­le ob­szer­ną cys­ter­nę na wo­dę pit­ną. Mo­der­ni­za­cji u­leg­ło rów­nież skrzyd­ło po­łud­nio­we wzmoc­nio­ne od­tąd dwie­ma wy­nios­ły­mi wie­ża­mi. Układ tej częś­ci wa­row­ni był niez­wyk­le skom­pli­ko­wa­ny: mieś­ci­ły się w niej iz­by re­pre­zen­ta­cyj­no-miesz­kal­ne, a tak­że pro­chow­nia, spi­żar­nia o­raz skar­biec. Nie­co póź­niej wy­mu­ro­wa­no skrzyd­ło miesz­kal­ne za­my­ka­ją­ce dzie­dzi­niec od stro­ny za­chod­niej, gdzie u­lo­ko­wa­ne by­ły pry­wat­ne kom­na­ty Bo­ne­rów, a ca­łość u­moc­nio­no od po­łud­nia przez po­sta­wie­nie wiel­kie­go pa­wi­lo­nu na pla­nie pros­to­ką­ta zwa­ne­go Ku­rzą No­gą, któ­re­go dwie wyż­sze kon­dyg­na­cje słu­ży­ły ce­lom ob­ron­nym, w po­zos­ta­łych zaś u­rzą­dzo­no po­ko­je dla służ­by, kom­na­ty ko­bie­ce, iz­bę pi­sar­ską i sa­lę ba­lo­wą. Dzie­dzi­niec cen­tral­ny o­bie­ga­ły de­ko­ro­wa­ne ko­lum­no­we kruż­gan­ki, na wyż­sze kon­dyg­na­cje pro­wa­dzi­ły wspar­te na mu­ro­wa­nych su­por­tach drew­nia­ne gan­ki, a funk­cję bal­ko­nów peł­ni­ły re­ne­san­so­we log­gie. W ob­sza­rze zes­po­łu ob­ron­ne­go wy­od­ręb­nio­no też dwa in­ne dzie­dziń­ce: za­chod­ni dzie­dzi­niec tur­nie­jo­wy i za­my­ka­ją­cy ca­łość od po­łud­nia dzie­dzi­niec gos­po­dar­czy z ma­ga­zy­na­mi, war­szta­ta­mi i kur­ni­kiem.



PLAN ZAMKU OGRODZIENIEC: 1. CZĘŚĆ GOTYCKA, 2. CZĘŚĆ RENESANSOWA, 3. DZIEDZINIEC GŁÓWNY, 4. DZIEDZINIEC TURNIEJOWY, 5. DZIEDZINIEC GOSPODARCZY, 6. PRZEDZAMCZE, 7. GROTA - MĘCZARNIA WARSZYCKIEGO, 8. SKAŁKI KACZOR (WIELBŁĄD), 9. BRAMA WEJŚCIOWA NA ZAMEK


to­czo­na wa­pien­nym mu­rem zie­lo­na płasz­czyz­na daw­ne­go przed­zam­cza zaj­mu­je ob­szar o po­wierz­chni o­ko­ło 3 ha. Wjazd na je­go te­ren pro­wa­dził daw­niej od stro­ny pół­noc­no za­chod­niej przez bra­mę o­sa­dzo­ną w szcze­li­nie mię­dzy dwie­ma ska­ła­mi. We wschod­niej częś­ci zes­po­łu gos­po­dar­cze­go zbu­do­wa­no w XVI wie­ku ciąg staj­ni i wo­zow­ni, po któ­rych dziś po­zos­ta­ły już tyl­ko fun­da­men­ty. Li­czą­cy o­ko­ło 400 me­trów dłu­goś­ci mur ob­wo­do­wy wkom­po­no­wa­no w ma­low­ni­cze os­tań­ce: na wscho­dzie Ska­ły Basz­to­we, a w częś­ci po­łud­nio­wej - two­rzą­ce na­tu­ral­ną wnę­kę skał­ki Trzy Sios­try z nie­wiel­kim bu­dyn­kiem daw­nej war­tow­ni. Na nie­któ­rych ze skał po­ło­żo­nych po­za ob­wo­dem li­nii mu­rów sta­ły daw­niej straż­ni­ce wznie­sio­ne dla lep­szej ob­ser­wa­cji przed­po­la zam­ku, ale rów­nież w ce­lach ko­mu­ni­ka­cyj­nych i syg­na­li­za­cji za po­mo­cą og­nia. Dos­tę­pu do zam­ku gór­ne­go z re­jo­nu przed­zam­cza bro­ni­ła su­cha fo­sa i sześ­cio­kon­dyg­na­cyj­na basz­ta bram­na z prze­jaz­dem u­ję­tym w pół­ko­lis­ty re­ne­san­so­wy por­tal. Nad por­ta­lem tym znaj­du­je się wnę­ka po skra­dzio­nej w cza­sie I woj­ny świa­to­wej ta­bli­cy, któ­rej treść po prze­tłu­ma­cze­niu brzmia­ła­by mniej wię­cej tak:


Seweryn Bonar z Balic w Ogrodzieńcu Ojcowie,
Kamieńcu. Żupnik burgrabia i pełnomocnik,
wielkorządca krakowski, bielski, czchowski,
rabsztyński starosta z fundamentów wzniósł.


PLAN RUIN ZAMKU - PARTER: 1. SKLEP POD KRZĄ NOGĄ, 2. PRZYSIONEK, 3. SCHODY, 4. SPIŻARKA, 5. SKLEP,
6. KOMÓRKA, 7. KUCHNIA, 8. IZBA, 9. IZDEBKA WROTNEGO, 10. BRAMA, 11. MOST ZWODZONY



PLAN RUIN ZAMKU - 2. KONDYGNACJA: 1. SKLEP POD KURZĄ NOGĄ, 2. SCHODY, 3. SCHOWANIE, 4. GANEK, 5. IZBA


a­mek Og­ro­dzie­niec po­sia­dał aż czte­ry po­tęż­ne wie­że, któ­rych pier­wot­na ob­ron­ność z cza­sem us­tę­po­wa­ła funk­cjom re­pre­zen­ta­cyj­nym świad­cząc o wy­so­kiej po­zy­cji spo­łecz­nej właś­ci­cie­la. Naj­bar­dziej na pół­noc wy­su­nię­ta jest zwią­za­na z częś­cią go­tyc­ką za­bu­do­wy basz­ta bram­na, u do­łu czwo­ro­kąt­na, wy­żej cy­lin­drycz­na, z czo­łem znisz­czo­nym w 1914 roku przez os­trzał ar­ty­le­ryj­ski. W po­łud­nio­wo wschod­niej częś­ci zam­ku gór­ne­go są­sia­du­je z Sa­lą Re­pre­zen­ta­cyj­ną go­tyc­ka boj­ni­ca na­zy­wa­na Basz­tą Ska­zań­ców, na któ­rej za­cho­wa­ły się częś­cio­wo zwień­cze­nia blan­ków. Jak wska­zu­je jej ter­mi­no­lo­gia, w dol­nych kon­dyg­na­cjach wie­ży daw­niej mieś­ci­ło się wię­zie­nie. Na za­chód od niej wzno­si się re­ne­san­so­wa Basz­ta Kre­den­cers­ka ze scho­da­mi pro­wa­dzą­cy­mi na ta­ras wi­do­ko­wy, skąd roz­ta­cza się roz­leg­ła pa­no­ra­ma o­ko­li­cy. Naj­da­lej wy­su­nię­ty na po­łud­nie przy­czó­łek zam­ku gór­ne­go sta­no­wią wkom­po­no­wa­ne w zew­nętrz­ny obrys dzie­dziń­ca tur­nie­jo­we­go fun­da­men­ty os­tat­niej z wy­mie­nio­nych, re­ne­san­so­wej basz­ty flan­ku­ją­cej po­łud­nio­wy i za­chod­ni od­ci­nek mu­rów.


PLAN RUIN ZAMKU - 3. KONDYGNACJA: 1. IZBA PISARSKA, 2. IZDEBKA, 3. SCHODY, 4. SKLEP, 5. BIBLIOTEKA,
6. SEKRET, 7. POKÓJ, 8. GANEK, 9. IZBA STOŁOWA, 10. STRZELNICA, 11. SPIŻARNIA, 12. PROCHOWNIA



PLAN RUIN ZAMKU - 4. KONDYGNACJA: 1. KURZA NOGA, 2. GANEK, 3. SCHODY, 4. SIONKA, 5. BASZTA KREDENCERSKA,
6. IZBA STOŁOWA, 7. SIEŃ, 8. POKÓJ MARMUROWY, 9. SALKA, 10. SKARBIEC, 11. KAPLICA, 12. POKÓJ, 13. KOMNATA



W naj­bliż­szym są­siedz­twie zam­ku znaj­du­je się wie­le in­te­re­su­ją­cych form skal­nych, dzię­ki któ­rym je­go o­ko­li­ca przy­po­mi­na tro­chę ma­low­ni­czy kra­jo­braz z baj­ki. Kie­ru­jąc się z cen­trum wsi as­fal­to­wą dro­gą do wej­ścia na przed­zam­cze wi­dzi­my Pań­skie Krzo­ki, czy­li ska­mie­nia­łe­go ry­ce­rza, w któ­rym przy od­ro­bi­nie wy­o­braź­ni moż­na wy­o­dręb­nić: sto­pę, go­leń, tu­łów i twarz ludz­ką. Po le­wej stro­nie dro­gi dos­trze­ga­my wę­ża skal­ne­go, na pra­wo od nie­go jest ska­ła przy­po­mi­na­ją­ca gło­wę i twarz bro­da­cza, a nie­co da­lej in­na - zbli­żo­na kształ­tem do ża­by. W po­łud­nio­wej częś­ci pod­wór­ca sto­ją wy­nios­łe ska­ły - są to tak zwa­ne Trzy Sios­try i Kor­ko­ciąg. W ob­rę­bie mur­ów, a tak­że u pod­nó­ża wa­row­ni od­na­leźć mo­że­my Ta­bli­ce Moj­­że­sza, Sfink­sa, Pi­te­kan­tro­pa i So­wę. Naj­bar­dziej cha­rak­te­rys­tycz­ną grup­ką skal­ną jest jed­nak u­sy­tu­o­wa­ny w pół­noc­­no wschod­nim na­roż­ni­ku dzie­dziń­ca ska­mie­nia­ły wiel­błąd zwa­ny przez miej­sco­wych Ka­czo­rem.



IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

RENSESANSOWE SKRZYDO W CZĘŚCI PÓŁNOCNEJ ZAMKU



ed­na z naj­wspa­nial­szych w Pol­sce ru­i­na u­sy­tu­o­wa­na jest na naj­wyż­szym wznie­sie­niu Wy­ży­ny Kra­kow­sko-Częs­to­chow­skiej zwa­nym Gó­rą Ja­now­skie­go o wy­so­koś­ci bez­względ­nej 504 m n.p.m. Na­le­żą­cy do gmi­ny o­biekt zos­tał od­po­wied­nio przy­go­to­wa­ny i udo­stęp­nio­ny na po­trze­by ma­so­wej tu­rys­ty­ki, przy czym wyz­na­czo­na przez or­ga­ni­za­to­rów tra­sa zwie­dza­nia wa­row­ni jest dość skom­pli­ko­wa­na i niew­praw­nym mo­że nas­trę­czać pew­nych trud­noś­ci, stąd war­to zaw­cza­su w ka­sie za­o­pat­rzyć się w szcze­gó­ło­wy plan. Wy­po­sa­że­nie wnętrz zam­ko­wych nie jest im­po­nu­ją­ce, ale też wnętrz z praw­dzi­we­go zda­rze­nia zbyt wie­lu tu­taj nie ma - po­mi­mo swe­go na­tu­ral­ne­go u­ro­ku za­mek po­zo­sta­je ru­i­ną o znacz­nym stop­niu - naz­wij­my to - de­kom­po­zy­cji. We frag­men­tach za­cho­wa­ła się sy­pial­nia Bo­ne­ra ze spryt­nie za­mas­ko­wa­ną skryt­ką na prec­jo­za, kom­na­ta peł­nią­ca daw­niej funk­cję bib­lio­te­ki, skar­biec, su­ro­we ścia­ny re­pre­zen­ta­cyj­nych sal, w więk­szoś­ci poz­ba­wio­ne stro­pów, oraz skle­pio­ne ko­leb­ko­wo piw­ni­ce i skle­pi­ki haj­duc­kie, któ­re dziś po re­kon­struk­cji miesz­czą w so­bie praw­dzi­we skle­py z pa­miąt­ka­mi. Ma­my mo­żli­wość zwie­dzić nie­wiel­kie 'mu­ze­um' i skrom­ną wys­ta­wę re­plik strojów woj­sko­wych o­raz uz­bro­je­nia nie­co na wy­rost o­kre­śla­ną tu­taj mia­nem zbro­jow­ni. Dos­tęp­na jest rów­nież jed­na z trzech za­cho­wa­nych baszt, Kre­den­cer­ska, skąd roz­po­ście­ra się ma­low­ni­cza pa­no­ra­ma o­ko­li­cy z od­da­lo­nym o dwa ki­lo­met­ry od zam­ku częś­cio­wo zre­kon­stru­o­wa­nym gro­dem Bi­rów.


IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

WIDOK Z BASZTY KREDENCERSKIEJ NA ZABUDOWĘ RENESANSOWĄ


IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

NA TRASIE ZWIEDZANIA


osz­cząc wie­lo­krot­nie na przes­trze­ni os­tat­nich dwóch de­kad w Og­ro­dzień­cu za­u­wa­żam og­rom­ne zmia­ny, ja­kie mia­ły mjej­sce na zam­ku i w je­go bez­poś­red­nim o­to­cze­niu, o­raz wpływ, ja­ki wy­war­ły o­ne na je­go wa­lo­rach es­te­tycz­nych, a właś­ci­wie - jak znisz­czy­ły, zde­pta­ły i spo­nie­wie­ra­ły le­gen­dę tej daw­niej wspa­nia­łej en­kla­wy his­to­rycz­ne­go pięk­na. Nie­spo­ty­ka­ne w ska­li kra­ju po­łą­cze­nie po­sęp­ne­go wdzię­ku zam­ko­wych ru­in i u­ro­dy o­ta­cza­ją­ce­go je kra­jo­bra­zu spra­wi­ły, że w za­led­wie kil­ka lat Og­ro­dzie­niec stał się o­fia­rą włas­ne­go suk­ce­su. Za­rzą­dza­ny przez na­sta­wio­nych na szyb­ki zysk cwa­nia­ków fol­gu­ją­cych nie­wy­szu­ka­nym po­trze­bom ga­wie­dzi zmie­nił się w tym cza­sie nie do poz­na­nia i dziś przed­sta­wia gro­tes­ko­wy, a za­ra­zem smut­ny wi­dok, jak u­bra­ne w błys­kot­ki dzi­kie zwie­rzę w cyr­ku. Ko­lo­ro­we stra­ga­ny z pla­sti­ko­wą tan­de­tą tło­czą­ce się wzdłuż dro­gi pro­wa­dzą­cej na za­mek, o­ku­pu­ją­ce prze­ciw­ną jej stro­nę ba­ry ze śmie­cio­wym je­dze­niem, ha­łaś­li­wy park roz­ryw­ki po­ły­ka­ją­cy ni­czym no­wo­twór ko­lej­ne po­ła­cie łąk, częś­cio­wo już za­mie­nio­nych w par­kin­gi, krzy­kli­we re­kla­my na mu­rach, wszech­o­bec­ny jaz­got i ki­czo­wa­ta mu­zy­ka, a da­lej ko­lej­ny za­lew plas­ti­ko­wej tan­de­ty na dzie­dziń­cu spra­wi­ły, że w se­zo­nie miej­sce to ni­czym nie róż­ni się od dep­ta­ka w pod­rzęd­nym nad­mor­skim 'ku­ror­cie'. Przy­kre wra­że­nie mie­sza się z że­na­dą i re­flek­sją, iż pro­win­cjo­nal­na Pol­ska to na­dal kul­tu­ra dis­co po­lo bez wyż­szych pot­rzeb, i że nie­wie­le jest na­ro­dów na świe­cie, któ­re tak pa­zer­nie nisz­czą włas­ne dzie­dzic­two o­raz do­ro­bek kul­tu­ral­ny, jed­ni dla ka­sy, dru­dzy zaś by­le­by się tyl­ko naż­reć i dob­rze za­ba­wić.



Zamek Ogrodzieniec
tel/fax: 32 67 32 220 | 32 67 32 991
e-mail: biuro(at)zamek-ogrodzieniec.pl

Godziny otwarcia zamku
Cennik



IMG BORDER=1 style=

IMG BORDER=1 style=

IMG BORDER=1 style=

ZAMEK W SEZONIE - PATRZCIE I PODZIWIAJCIE!
I KUPUJCIE!



od­zam­cze to nie­wiel­ka wieś po­ło­żo­na 2 km na wschód od Og­ro­dzień­ca. Kur­su­ją tu­taj au­to­bu­sy miej­skie z Za­wier­cia i PKS-y z Ol­ku­sza. Par­king pu­blicz­ny znaj­du­je się przy ul. Kra­kow­skiej. Po­za tym du­żo se­zo­no­wych pry­wat­nych par­kin­gów na pod­wór­kach, głów­nie wzdłuż ul. Woj­ska Pol­skie­go. (ma­pa zam­ków)





1. M. Antoniewicz: Zamki na Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej...
2. U. J. Górski: Zamek Ogrodzieniecki w Podzamczu, autor 1998
3. B. Guerquin: Zamki w Polsce, Arkady 1984
4. I. T. Kaczyńscy: Zamki w Polsce południowej, Muza SA 1999
5. L. Kajzer, J. Salm, S. Kołodziejski: Leksykon zamków w Polsce, Arkady 2001
6. J. Pleszyniak: Zamek Ogrodzieniec, Alatus 2006
7. R. Sypek: Zamki i obiekty warowne Jury Krakowsko-Częstochowskiej
8. B. Wernichowska, M. Kozłowski: Duchy Polskie, PTTK Kraj 1985
9. J. Zinkow: Orle gniazda i warownie jurajskie, SiT 1977
10.Małopolska na weekend - przewodnik turystyczny Pascal 2000


IMG BORDER=1 style=

IMG BORDER=1 style=

HISTORYCZNE JUŻ WIDOKI ZAMKU W PODZAMCZU - OBECNIE MIEJSCE TO ZDOMINOWAŁA ORDYNARNA ZABUDOWA PARKU ROZRYWKI



Ryczów - pozostałości strażnicy królewskiej XIVw., 4 km
Pilica - dwór obronny XVIIw., ok. 7 km
Bydlin - ruina zamku rycerskiego XIII/XIVw., 10 km
Smoleń - ruina zamku rycerskiego XIVw., 10 km
Morsko - ruina zamku XIVw., ok. 15 km
Udórz - relikty zamku rycerskiego XIV/XVw., 22 km



Warto zobaczyć również


Usy­tu­o­wa­ną o­ko­ło 2 km w kie­run­ku pół­noc­nym od zam­ku Gó­rę Bi­rów ze współ­czes­ną re­kon­struk­cją wczes­no­śred­nio­wiecz­ne­go gro­du sło­wiań­skie­go. Od­kry­to tu­taj śla­dy o­bec­noś­ci wie­lu kul­tur, w tym naj­star­sze po­cho­dzą­ce z okre­su ne­o­li­tu lub brą­zu, a tak­że kul­tu­ry łu­życ­kiej i sło­wiań­skiej. Oko­ło VIII wie­ku wzgó­rze zos­ta­ło u­for­ty­fi­ko­wa­ne wa­łem ka­mien­no-drew­nia­nym od stro­ny pół­noc­no wschod­niej i mu­rem na za­pra­wie wa­pien­nej od za­cho­du. Kres funk­cjo­no­wa­nia gro­du przy­padł na 1. po­ło­wę XIV stu­le­cia, praw­do­po­dob­nie w wy­ni­ku walk po­mię­dzy Wła­dys­ła­wem Ło­kiet­kiem a kró­lem czes­kim Wac­ła­wem. Na miej­scu śred­nio­wiecz­nej wa­row­ni w ro­ku 2008 ot­war­to dla ru­chu tu­rys­tycz­ne­go jej częś­cio­wą re­kon­struk­cję: pos­ta­wio­no pa­li­sa­dę od stro­ny głów­ne­go wej­ścia, a wew­nątrz ob­wo­du wznie­sio­no bu­dyn­ki gos­po­dar­cze i nie­wiel­kie wie­życz­ki ob­ron­ne. Ze szczy­tu gó­ry roz­cią­ga się pięk­na pa­no­ra­ma Wy­ży­ny Kra­kow­sko-Częs­to­chow­skiej z do­mi­nan­tą w pos­ta­ci ruin zam­ku Og­ro­dzie­niec.


IMG

IMG

IMG

IMG

IMG

IMG

IMG

IMG

IMG




STRONA GŁÓWNA

tekst: 2009, 2019
fotografie: 2009, 2014