STRONA GŁÓWNA

ZA GRANICĄ

MINIGALERIA

MAPKI

KSIĘGA GOŚCI

LITERATURA

KONTAKT
BARANÓW SANDOMIERSKI

BARCIANY

BARDO ŚLĄSKIE

BĄKOWA GÓRA

BESIEKIERY

BĘDZIN

BIERUTÓW

BIESTRZYKÓW

BOBOLICE

BOBROWNIKI

BODZENTYN

BOLESTRASZYCE

BOLKÓW

BORYSŁAWICE ZAMKOWE

BROCHÓW

BRODNICA

BRZEG

BUKOWIEC

BYDLIN

BYSTRZYCA KŁODZKA

CHĘCINY

CHOJNICA

CHOJNIK

CIECHANÓW

CIESZÓW

CIESZYN

CZARNY BÓR

CZERNA

CZERNINA

CZERSK

CZĘSTOCHOWA

CZOCHA

CZORSZTYN

DĄBRÓWNO

DRZEWICA

DZIAŁDOWO

DZIERZGOŃ

FREDROPOL (KORMANICE)

GDAŃSK

GIŻYCKO

GLIWICE

GŁOGÓW

GNIEW

GNIEWOSZÓW Z.SZCZERBA

GOLUB-DOBRZYŃ

GOŁAŃCZ

GOLCZEWO

GOŁUCHÓW

GOŚCISZÓW

GÓRA

GRODZIEC

GRÓDEK

GRUDZIĄDZ

GRZĘDY

GRZMIĄCA z.ROGOWIEC

INOWŁÓDZ

JANOWICE WIELKIE z.BOLCZÓW

JANOWIEC

JAWOR

JEZIORO GÓRECKIE

KAMIENIEC ZĄBKOWICKI

KAMIENNA GÓRA

KARPNIKI

KAZIMIERZ DOLNY

KĘTRZYN

KĘTRZYN - KOŚCIÓŁ

KIELCE

KLICZKÓW

KŁODZKO

KOŁO

KONARY

KONIN-GOSŁAWICE

KORZKIEW

KOWALEWO POMORSKIE

KOŹMIN WLKP.

KÓRNIK

KRAKÓW

KRAPKOWICE

KRAPKOWICE - OTMĘT

KRASICZYN

KRĘPCEWO

KRUSZWICA

KRZYŻNA GÓRA

KRZYŻTOPÓR

KSIĄŻ WIELKI

KUROZWĘKI

KWIDZYN

LEGNICA

LIDZBARK WARMIŃSKI

LIPA

LUBIN

LUTOMIERSK

ŁAGÓW

ŁĘCZYCA

ŁOWICZ

MAJKOWICE

MALBORK

MAŁA NIESZAWKA

MIĘDZYLESIE

MIĘDZYRZECZ

MIRÓW

MOKRSKO

MOSZNA

MSTÓW

MUSZYNA

MYŚLENICE

NAMYSŁÓW

NIEDZICA

NIDZICA

NIEMCZA

NIEPOŁOMICE

NOWY SĄCZ

NOWY WIŚNICZ

ODRZYKOŃ

OGRODZIENIEC (PODZAMCZE)

OJCÓW

OLEŚNICA

OLSZTYN (JURA)

OLSZTYN (WARMIA)

OLSZTYNEK

OŁAWA

OŁDRZYCHOWICE KŁODZKIE

OPOCZNO

OPOLE GÓRKA

OPOLE OSTRÓWEK

OPORÓW

OSSOLIN

OSTRĘŻNIK

OSTRÓDA

OSTRÓW LEDNICKI

OTMUCHÓW

PABIANICE

PANKÓW

PASTUCHÓW

PIESKOWA SKAŁA

PIOTRKÓW TRYBUNALSKI

PIOTRKÓW-BYKI

PIOTROWICE ŚWIDNICKIE

PŁAKOWICE

PŁOCK

PŁONINA

PŁOTY

PODZAMCZE z.OGRODZIENIEC

PODZAMCZE PIEKOSZOWSKIE

POKRZYWNO

POŁCZYN-ZDRÓJ

POZNAŃ

PRABUTY

PROCHOWICE

PROSZÓWKA z.GRYF

PRZEMYŚL

PRZEWODZISZOWICE

PSZCZYNA

PYZDRY

RABSZTYN

RACIĄŻEK

RADŁÓWKA

RADOM

RADZIKI DUŻE

RADZYŃ CHEŁMIŃSKI

RAJSKO

RAKOWICE WIELKIE

RATNO DOLNE

RAWA MAZOWIECKA

RESKO

ROGÓW OPOLSKI

ROŻNÓW ZAMEK DOLNY

ROŻNÓW ZAMEK GÓRNY

RYBNICA

RYBNICA LEŚNA

RYCZÓW

RYDZYNA

RYTWIANY

RZĄSINY

SANDOMIERZ

SANOK

SIEDLĘCIN

SIEDLISKO

SIERADZ

SIERAKÓW

SIEWIERZ

SMOLEŃ

SOBKÓW

SOBOTA

SOCHACZEW

SOSNOWIEC

SREBRNA GÓRA

STARA KAMIENICA

STARE DRAWSKO

STARY SĄCZ

STRZELCE OPOLSKIE

SULEJÓW

SZAMOTUŁY

SZCZECIN

SZTUM

SZUBIN

SZYDŁÓW

SZYMBARK

ŚCINAWKA GÓRNA

ŚWIDWIN

ŚWIEBODZIN

ŚWIECIE n.WISŁĄ

ŚWIECIE k.LEŚNEJ

ŚWINY

TORUŃ

TORUŃ z.DYBÓW

TUCZNO

TYNIEC

UDÓRZ

UJAZD k.TOMASZOWA

UJAZD KRZYŻTOPÓR

UNIEJÓW

URAZ

WAŁBRZYCH z.KSIĄŻ

WAŁBRZYCH z.STARY KSIĄŻ

WAŁBRZYCH z.NOWY DWÓR

WARSZAWA z.KRÓLEWSKI

WARSZAWA z.UJAZDOWSKI

WĄBRZEŹNO

WENECJA

WĘGIERKA

WĘGORZEWO

WIELICZKA

WIELKA WIEŚ

WIERZBNA

WITKÓW

WLEŃ

WOJNOWICE

WOJSŁAWICE

WROCŁAW

WROCŁAW LEŚNICA

WYSZYNA

ZAGÓRZ

ZAGÓRZE ŚLĄSKIE

ZAŁUŻ

ZĄBKOWICE ŚLĄSKIE

ZBĄSZYŃ

ZŁOTORIA k.TORUNIA

ŹRÓDŁA

ŻAGAŃ

ŻARY

ŻELAZNO

ŻMIGRÓD


IMG BORDER=1 style=

ZAMEK W ZĄBKOWICACH ŚLĄSKICH, WIDOK OD POŁUDNIOWEGO WSCHODU
NA PIERWSZYM PLANIE BASTEJA NAROŻNA, ZREKONSTRUOWANA W LATACH 2013-14



ajstarsza za­cho­wa­na do cza­sów współ­czes­nych wzmian­ka o zam­ku wa­row­nym w mieś­cie Fran­kin­stein po­cho­dzi z ro­ku 1321, z okre­su, kie­dy księs­twem rzą­dził Ber­nard zwa­ny Sta­tecz­nym (+1326), pan na Ja­wo­rze, Świd­ni­cy i Zię­bi­cach. Naj­częś­ciej więc te­mu właś­nie wład­cy przy­pi­sy­wa­na jest ini­cja­ty­wa bu­do­wy go­tyc­kie­go zes­po­łu o­bron­ne­go, któ­re­go o­kres po­wsta­nia da­to­wa­ny jest na pier­wszą kwar­tę XIV stu­le­cia, choć część his­to­ry­ków wska­zu­je na wcześ­niej­szą je­go chro­no­lo­gię u­zna­jąc za fun­da­to­ra oj­ca Ber­nar­da – księ­cia Bol­ka I Su­ro­we­go (+1301). Gdy w 1335 ro­ku nas­tęp­ca Ber­nar­da na tro­nie zię­bic­kim, a za­ra­zem je­go mło­dszy brat Bol­ko II (+1341) od­mó­wił mar­gra­bie­muMargrabia - graf (hrabia) zarządzający prowincją kresową – marchią. mo­raw­skie­mu Ka­ro­lo­wi Luk­sem­bur­skie­mu (+1378) hoł­du len­ne­go ze swe­go księs­twa, o co ten sil­nie za­bie­gał mię­dzy in­ny­mi w ce­lu po­zys­ka­nia swo­bod­ne­go do­stę­pu do szla­ku ko­mu­ni­ka­cyj­ne­go po­mię­dzy Pra­gą a czes­kim wów­czas Wro­cła­wiem, Ka­rol wy­słał do Ząb­ko­wic od­dzia­ły zbroj­ne, aby za­ję­ły za­mek i zmu­si­ły Bol­ka do us­tępstw. Od­dzia­ły te o­ka­za­ły się jed­nak zbyt sła­be w star­ciu z de­ter­mi­na­cją wojsk ksią­żę­cych i mu­ra­mi ząb­ko­wic­kiej wa­row­ni, co za­koń­czy­ło się dla nich klęs­ką i wzię­ciem 150 ry­ce­rzy do nie­wo­li. Bol­ko II nie po­tra­fił jed­nak prze­kuć te­go suk­ce­su w zwy­cięs­two po­li­tycz­ne, bo­wiem po wy­pusz­cze­niu jeń­ców w za­mian za sto­sun­ko­wo ma­ły o­kup za­led­wie rok póź­niej z nie­jas­nych po­wo­dów do­bro­wol­nie uz­nał się len­ni­kiem Ka­ro­la od­da­jąc mia­sto wraz z zam­kiem pod władz­two ko­ro­ny czes­kiej. Ta nie­kon­sek­wen­cja w pos­tę­po­wa­niu księ­cia nie­zro­zu­mia­ła by­ła rów­nież przez współ­czes­nych mu świad­ków tych wy­da­rzeń, co su­ges­tyw­nie na­kreś­lił XIV-wiecz­ny kro­ni­karz Jan­ko z Czarn­ko­wa na­zy­wa­jąc go po­mie­sza­nym na u­myś­le. Przy­pusz­czal­nie jed­nak de­cyz­je Bol­ka by­ły do­brze prze­myś­la­ne, a po­dyk­to­wał je al­bo brak pie­nię­dzy spo­wo­do­wa­ny roz­rzut­noś­cią wład­cy, al­bo pra­gma­tyzm na­ka­zu­ją­cy za­przes­ta­nie o­po­ru przed sil­niej­szym wro­giem w obli­czu słab­ną­ce­go wspar­cia ze stro­ny kró­la pol­skie­go Ka­zi­mie­rza Wiel­kie­go.


IMG BORDER=1 style=

IMG BORDER=1 style=

WIDOK RUIN OD PÓŁNOCNEGO WSCHODU, W TLE GÓRY BARDZKIE (NA LEWO) I SOWIE (NA PRAWO)


sięstwo zię­bic­kie nig­dy nie od­zys­ka­ło już su­we­ren­noś­ci po­zos­ta­jąc aż do 1742 ro­ku przy ko­ro­nie czes­kiej. Syn Bol­ka Mi­ko­łaj Ma­ły (+1358) nie tyl­ko nie wy­ku­pił mia­sta z zas­ta­wu, ale we wrześ­niu 1351 zde­cy­do­wał się sprze­dać je Ka­ro­lo­wi IV, wów­czas już wład­cy Kró­les­twa Czes­kie­go. Od­tąd za­mek peł­nił fun­kcję sie­dzi­by sta­ros­tów za­rzą­dza­ją­cych pod­leg­łym te­ry­to­rium zię­bic­ko-ząb­ko­wic­kim. Wio­sną 1428 ro­ku był on o­ble­ga­ny przez woj­ska hu­syc­kieHusytyzm – ruch religijny i polityczny zapoczątkowany przez Jana Husa, którego zwolennicy w 1417 ogłosili Cztery artykuły praskie w których domagali się m.in. sekularyzacji dóbr kościelnych i komunii pod dwiema postaciami. Po 1415 roku, gdy stany czeskie wyraziły publicznie swój protest wobec spalenia na stosie Jana Husa, przybrał formę ruchu politycznego, stał się powodem rewolty w Czechach, a następnie obronnych wojen husyckich. , jed­nak a­tak ten o­broń­cy sku­tecz­nie od­par­li ko­sztem znacz­nych znisz­czeń w for­ty­fi­ka­cjach zew­nętrz­nych o­raz du­żych strat w lud­noś­ci cy­wil­nej mia­sta, któ­re­go mu­ry nie mia­ły po­łą­cze­nia z zam­kiem. Po u­sta­bi­li­zo­wa­niu się sy­tu­acji na Ślą­sku ob­szar księs­twa włą­czo­no do po­siad­łoś­ci ko­ron­nych i utwo­rzo­no zię­bic­ki dys­trykt miej­ski, wa­row­nię zaś na­pra­wio­no i w nie­wiel­kim sto­pniu zmo­der­ni­zo­wa­no. Gdy w 1452 ro­ku zmarł Wil­helm O­paw­ski, księ­stwo prze­szło pod za­rząd je­go bra­ta Er­nes­ta (+1464), za­pa­mię­ta­ne­go prze­de wszys­tkim z hu­lasz­cze­go try­bu ży­cia li­de­ra ro­du o­paw­skich Prze­myś­li­dów, któ­ry za­dłu­żo­ny zde­cy­do­wał się sprze­dać je w ro­ku 1456 kró­lo­wi Czech Je­rze­mu z Po­die­bra­dów (+1471). Wład­ca ten od­rzu­cił wia­rę ka­to­lic­ką i przy­jął na­u­ki Ja­na Hu­sa, co do­pro­wa­dzi­ło do kon­flik­tu ze sta­na­mi śląs­ki­mi i prze­ro­dzi­ło w otwar­tą woj­nę, cze­go skut­kiem był na­jazd na Ząb­ko­wi­ce miesz­czan wroc­ław­skich, świd­nic­kich i nys­kich w ma­ju 1467 ro­ku. Po­łą­czo­ne od­dzia­ły bez­sku­tecz­nie a­ta­ko­wa­ły wa­row­nię przez dzie­sięć ko­lej­nych dni i do­pie­ro spro­wa­dze­nie z po­blis­kiej Ny­sy wiel­kiej pu­szki, cią­gnię­te­go przez 24 ko­nie dzia­ła strze­la­ją­ce­go po­cis­ka­mi o ma­sie 100 ki­lo­gra­mów, prze­ko­na­ło za­ło­gę o nie­uchron­noś­ci jej lo­su i skło­ni­ło do ka­pi­tu­la­cji. Do­wódz­two zam­ku objął Ul­rich Hans von Ha­sen­burg, lecz już w lip­cu te­go sa­me­go ro­ku mu­siał on uz­nać wyż­szość wojsk czes­ko-sak­soń­sko-bran­den­bur­skich, któ­re nie tyl­ko o­de­bra­ły wroc­ła­wia­nom za­mek, ale za­rek­wi­ro­wa­ły też ów 100-ki­lo­gra­mo­we dzia­ło. Nie ozna­cza­ło to jed­nak dla Ząb­ko­wic koń­ca walk po­mię­dzy kró­lem Czech a na­masz­czo­ną przez pa­pie­ża kon­fe­de­ra­cją ka­to­lic­ką, bo­wiem już w ro­ku nas­tęp­nym za­mek był wie­lo­krot­nie o­ble­ga­ny, by osta­tecz­nie u­lec znisz­cze­niu z rąk od­dzia­łów re­pre­zen­tu­ją­cych stro­nę skon­flik­to­wa­ne­go z kró­lem Je­rzym bis­ku­pa wroc­ław­skie­go.



ZAMEK NA RYCINACH F.B. WEHRNERA Z POŁOWY XVIII WIEKU, TOPOGRAPHIA SEU COMPENDIUM SILESIAE 1744-68


roku 1489 miasto wraz z zam­kiem o­ble­ga­ły i zdo­by­ły woj­ska kró­la Wę­gier Ma­cie­ja Kor­wi­na (+1490), a nas­tęp­nie o­ku­po­wa­ły je przez kil­ka mie­się­cy, aż do śmier­ci wład­cy. Obec­ność wro­gie­go woj­ska po­gor­szy­ła i tak już bar­dzo zły stan wa­row­ni, któ­ra pod ko­niec XV stu­le­cia chy­li­ła się ku ru­inie. Jej sy­tu­a­cję zmie­ni­ła pod­ję­ta w 1524 ro­ku de­cy­zja Ka­ro­la I z ro­du Po­die­bra­dów (+1536) o usta­no­wie­niu w Ząb­ko­wi­cach Śląs­kich głów­nej sie­dzi­by księ­stwa, z czym wią­za­ła się ko­niecz­ność po­czy­nie­nia wiel­kich in­wes­ty­cji na mia­rę pot­rzeb i am­bi­cji te­go wład­cy. Jesz­cze w la­tach 20. XVI-wie­ku ro­ze­bra­no więk­szość sta­rych go­tyc­kich mu­rów zam­ku i z wy­ko­rzys­ta­niem po­zos­ta­wio­nych zrę­bów przy­stą­pio­no do bu­do­wy wa­row­ni re­ne­san­so­wej, wed­ług pro­jek­tów kró­lew­skie­go ar­chi­tek­ta z Pra­gi Be­ne­dyk­ta Rej­ta, twór­cy mię­dzy in­ny­mi Sa­li Wła­dys­ła­wow­skiej zam­ku kró­lew­skie­go na Hrad­cza­nach. Plan re­zy­den­cji za­ło­żo­no z iś­cie kró­lew­skim roz­ma­chem: na po­tęż­nym czwo­ro­bo­ku o wy­mia­rach 62x65 met­rów flan­ko­wa­nym przez dwie cy­lin­drycz­ne ba­ste­je, z obie­ga­ją­cymi dzie­dzi­niec kruż­gan­ka­mi i wy­so­ką wie­żą bram­ną. Do 1532 ro­ku cał­ko­wi­cie wznie­sio­no i za­da­szo­no trzy skrzy­dła zam­ku. Bu­do­wę czwar­tej, pół­noc­nej częś­ci przer­wa­ła in­wa­zja wojsk Im­per­ium Os­mań­skie­go na Wę­gry, skut­ku­ją­ca tzw. trwo­gą tu­rec­ką, któ­ra skło­ni­ła Ka­ro­la do przer­wa­nia prac i sku­pie­nia moc­no już o­gra­ni­czo­nych środ­ków na bu­do­wę ziem­nych for­ty­fi­ka­cji w ce­lu za­bez­pie­cze­nia mia­sta przed e­wen­tu­al­nym na­jaz­dem. Po śmier­ci wład­cy w 1536 ro­ku je­go spad­ko­bier­cy nie by­li za­in­te­re­so­wa­ni kon­ty­nu­o­wa­niem prac bu­do­wla­nych na zam­ku ząb­ko­wic­kim, kon­cen­tru­jąc się na ko­sztow­nym wy­po­sa­że­niu ksią­żę­cej re­zy­den­cji w Oleś­ni­cy. Za­dłu­żo­na wa­row­nia wraz z mias­tem sta­ła się więc przed­mio­tem lis­tów za­staw­nych i od­da­na zos­ta­ła w dzier­ża­wę.


LITOGRAFIA W. HERMESA Z POCZĄTKU XIX WIEKU


GRAFIKA Z WIDOKIEM RUIN OD POŁUDNIA, LATA 60. XIX WIEKU


sięstwo zię­bic­kie wró­ci­ło na włas­ność kró­la Czech w ro­ku 1569, wte­dy też za­mek u­czy­nio­no sie­dzi­bą sta­ros­tów ziem­skich. Jed­nym z pierw­szych sta­ros­tów ząb­ko­wic­kich zos­tał Fa­bian von Rei­chen­bach, praw­do­po­dob­nie z ini­cja­ty­wy któ­re­go roz­bu­do­wa­no u­moc­nie­nia o­bron­ne wa­row­ni i po­łą­czo­no ją z mia­stem. Oto­cze­nie zam­ku ziem­ny­mi bas­tio­na­mi poz­wo­li­ło je­go za­ło­dze o­de­przeć w 1632 ro­ku zbroj­ne o­blę­że­nia po­dej­mo­wa­ne za­rów­no przez woj­ska ce­sar­skie jak i przez Szwe­dów, jed­nak w kon­fron­ta­cji z od­dzia­ła­mi ce­sa­rza głód o­sta­tecz­nie zmu­sił o­broń­ców do ka­pi­tu­la­cji. Po­waż­niej­szych u­szko­dzeń gmach do­znał w lip­cu 1646 ro­ku, gdy zdo­by­ły go og­niem ar­ty­le­rii, a nas­tęp­nie za­ję­ły od­dzia­ły ce­sar­skie pod do­wódz­twem mar­szał­ka Raj­mun­da Mon­te­cuc­col­ie­go, de­cy­zją któ­re­go wy­sa­dzo­no mu­ry kur­ty­no­we, ba­ste­je i część skrzy­deł miesz­kal­nych. Kie­dy w 1654 ro­ku Ząb­ko­wi­ce Śląs­kie prze­szły na włas­ność księ­cia Rze­szy Jo­han­na von Auer­sperg (+1677), ten przy­stą­pił do częś­cio­wej od­bu­do­wy znisz­czo­ne­go zam­ku, przy czym cel tej in­wes­ty­cji o­bej­mo­wał prze­de wszyst­kim od­two­rze­nie za­bu­do­wy miesz­kal­nej z po­mi­nię­ciem for­ty­fi­kac­ji, co spra­wi­ło, że obiekt po u­tra­cie u­rzą­dzeń o­bron­nych prze­stał być wa­row­ny. Z upły­wem cza­su na­kła­dy na u­trzy­ma­nie re­zy­den­cji by­ły co­raz skrom­niej­sze, co zem­ści­ło się na kon­dy­cji mu­rów i spra­wi­ło, że u pro­gu XVIII wie­ku wy­słu­żo­ny wy­strój wnętrz od­bie­gał znacz­nie od stan­dar­dów e­po­ki. Pró­bo­wał te­mu za­ra­dzić Hein­rich von Auer­sperg (+1783), właś­ci­ciel mia­sta od 1713 ro­ku, któ­ry roz­po­czął ge­ne­ral­ny re­mont zam­ku, jed­nak wkrót­ce wstrzy­mał wszyst­kie pra­ce z po­wo­du zbyt wy­so­kich kosz­tów. W ko­lej­nych la­tach stan tech­nicz­ny bu­do­wli po­gor­szył się na ty­le, że w 1728 ro­ku pod­ję­to de­cyz­ję o wy­pro­wa­dze­nie z niej u­rzę­dów ziem­skich. Dzie­ła znisz­cze­nia do­peł­nił po­żar z 1784 ro­ku, w wy­ni­ku któ­re­go spło­nę­ła więź­ba i po­szy­cia zam­ko­wych da­chów.



RUINA NA POCZTÓWKACH Z PIERWSZEJ DEKADY XX STULECIA


o przejściu mia­sta w rę­ce von Schla­bren­dor­fów, w ra­mach re­a­li­zo­wa­ne­go w trze­ciej de­ka­dzie XIX wie­ku pla­nu li­kwi­da­cji for­ty­fi­ka­cji miej­skich za­sy­pa­no fo­sy i zni­we­lo­wa­no wa­ły, któ­re o­ta­cza­ły za­mek, zaś w miej­scu daw­nych o­gro­dów za­ło­żo­no nie­wiel­ki park. Opusz­czo­ny gmach, choć poz­ba­wio­ny o­pa­su­ją­cych go u­rzą­dzeń o­bron­nych, wciąż jesz­cze za­chwy­cał przy­cią­ga­jąc u­wa­gę ar­tys­tów i mi­łoś­ni­ków sztu­ki, cze­go przy­kład znaj­dzie­my w re­la­cji pol­skie­go e­ko­no­mis­ty i dra­ma­to­pi­sa­rza Fry­de­ry­ka Skar­bka, któ­ry w 1826 ro­ku pi­sał: mia­stecz­ko ma pięk­na ru­inę sta­re­go zam­ku, no­co­wa­łem w nim. De­cyz­ją właś­ci­ciel­ki An­ny hr. von Deym de do­mo hr. von Schla­bren­dorf (+1919) na prze­ło­mie XIX i XX stu­le­cia w mu­rach daw­nej wa­row­ni fun­kcjo­no­wał skład na­fty, zaś za jej po­zwo­le­niem na dzie­dziń­cu or­ga­ni­zo­wa­no ćwi­cze­nia stra­żac­kie i szkol­ne za­ję­cia spor­to­we. W okre­sie mię­dzy­wo­jen­nym, gdy ru­ina na­le­ża­ła do Fran­za von Deym (+1925), otwar­to w wie­ży zam­ko­wej nie­wiel­kie mu­ze­um re­gio­nal­ne, po­nad­to część po­miesz­czeń za­a­dap­to­wa­no na po­trze­by schro­nis­ka tu­rys­tycz­ne­go i miej­skie­go te­a­tru. Pod ko­niec II woj­ny świa­to­wej i w pier­wszych la­tach po­wo­jen­nych za­by­tek po­dzie­lił los wie­lu tego ty­pu o­biek­tów na Dol­nym Śląs­ku – je­go wy­po­sa­że­nie roz­par­ce­lo­wa­no, częś­cio­wo roz­kra­dzio­no, a pod mu­ry pod­ło­żo­no o­gień, któ­ry stra­wił wnę­trza i XIX-wiecz­ną drew­nia­ną za­bu­do­wę, za­mie­nia­jąc je w pus­tą ka­mien­ną sko­ru­pę. Po­zos­ta­łoś­ci wa­row­ni pro­wi­zo­rycz­nie za­bez­pie­czo­no w la­tach 1958-61. W 1975 ro­ku, w ra­mach kon­kur­su Na szla­ku za­mek pias­tow­ski wy­cię­to po­ra­sta­ją­ce mu­ry sa­mo­siej­ki, upo­rząd­ko­wa­no plac zam­ko­wy, za­bez­pie­czo­no skle­pie­nia i od­gru­zo­wa­no klat­ki scho­do­we. Pra­ce re­mon­to­wo-kon­ser­wa­cyj­ne pro­wa­dzo­no jesz­cze w la­tach 90., jed­nak ich o­gra­ni­czo­ny bra­kiem środ­ków fi­nan­so­wych za­kres nie był w sta­nie po­wstrzy­mać dal­szej de­gra­da­cji obiek­tu, któ­ry w no­we ty­siąc­le­cie wkro­czył ja­ko o­pus­to­sza­ła, gro­żą­ca za­wa­le­niem ru­ina. Więk­sze in­we­sty­cje u­ru­cho­mio­no do­pie­ro w ro­ku 2012, co po­zwo­li­ło na roz­po­czę­cie sze­rzej za­kro­jo­nych dzia­łań ma­ją­cych na ce­lu częś­cio­wą re­wi­ta­li­za­cję za­byt­ku i udo­stęp­nie­nie go dla zwie­dza­ją­cych.



RUINA NA POCZTÓWKACH Z PIERWSZEJ DEKADY XX STULECIA



Współczesna nie­miec­ka naz­wa mia­sta u­ży­wa­na już by­ła w śre­dnio­wie­czu, cze­go do­wód znaj­dzie­my w do­ku­men­tach z 1287 ro­ku, gdzie po raz pier­wszy po­ja­wi­ła się wzmian­ka o lo­ka­cji Fran­ken­stein. Póź­niej jej pi­sow­nia u­le­ga­ła pew­nej mo­dy­fi­ka­cji i fun­kcjo­no­wa­ła w znie­kształ­co­nych for­mach Fran­kin­stein (1338), Fran­ckin­steyn (1445) czy Fran­cken­stain (1651), by w cza­sach prus­kich od­zys­kać pier­wo­tne brzmie­nie. Ter­min Ząb­ko­wi­ce na­da­no mia­stu w 1945 ro­ku, a nas­tęp­nie wzbo­ga­co­no go o przy­miot­nik Ślą­ski.

Naz­wa Fran­ken­stein nie­mal wszys­tkim nam przy­wo­dzi na myśl prze­ra­ża­ją­ce­go i tra­gicz­ne­go za­ra­zem bo­ha­te­ra po­wieś­ci Ma­ry Shel­ley no­szą­cej ty­tuł Fran­ken­stein, czy­li współ­czes­ny Pro­me­te­usz. Nie wia­do­mo, skąd au­tor­ce przy­szło do gło­wy ta­kie właś­nie naz­wis­ko, ja­kim ob­da­rzy­ła w swo­jej wy­o­braź­ni słyn­ne­go do­kto­ra, któ­ry z frag­men­tów ludz­kich i zwie­rzę­cych ciał stwo­rzył mon­strum bę­dą­ce dziś jed­ną z ikon pop­kul­tu­ry. Co bar­dziej śmia­łe hi­po­te­zy ka­żą jed­nak szu­kać zwią­zku po­mię­dzy ty­tu­łem po­wieś­ci a mias­tem na Dol­nym Śląs­ku o tej sa­mej naz­wie. Oto bo­wiem na po­cząt­ku XVII wie­ku mia­sto na­wie­dzi­ła e­pi­de­mia dżu­my o daw­no nie­spo­ty­ka­nej ska­li, i o ile po­mór lud­no­ści w tam­tych cza­sach wy­stę­po­wał czę­sto i pow­szech­nie, to w tym przy­pad­ku zdzi­wie­nie mógł bu­dzić fakt, że cho­ro­ba o­mi­nę­ła są­sied­nie miej­sco­woś­ci i za­a­ta­ko­wa­ła tyl­ko tu­taj. Uzna­no więc, że jak nic przy­czy­ną tak wy­so­kiej śmier­tel­noś­ci i to w tak dziw­nych o­ko­licz­noś­ciach są si­ły nie­czy­ste. Z ini­cja­ty­wy władz miej­skich wdro­żo­no śledz­two, w wy­ni­ku któ­re­go poj­ma­no kil­ku gra­ba­rzy i ich po­moc­ni­ków, a nas­tęp­nie o­skar­żo­no ich o roz­sy­py­wa­nie tru­ją­ce­go pro­szku, by za­ra­biać nie tyl­ko na po­chów­kach, lecz rów­nież na o­kra­da­niu gro­bów, o­raz – że­by by­ło pi­kan­tniej – by od­da­wać cześć ciem­nym mo­com przez bez­czesz­cze­nie zwłok i je­dze­nie ludz­kich serc. Dzię­ki sku­tecz­nym me­to­dom per­swa­zji pod­da­ni o­pie­ce ka­ta pod­sąd­ni szyb­ko przy­zna­li się do wi­ny i zo­sta­li spa­le­ni żyw­cem.

Pro­ces ząb­ko­wic­kich gra­ba­rzy o­pi­sa­ła w 1606 roku wy­da­wa­na w Au­gsbur­gu ga­ze­ta Ne­we Zeyt­tung: W mieś­cie Fran­ken­stein na Ślą­sku poj­ma­no oś­miu gra­ba­rzy, wśród nich sześ­ciu męż­czyzn i dwie ko­bie­ty. Ci po tor­tu­rach w śledz­twie ze­zna­li, że spo­rzą­dzli­li za­tru­ty pro­szek i ten­że kil­ka ra­zy w do­mach roz­sy­py­wa­li, pro­gi, ko­łat­ki i kla­mki u drzwi sma­ro­wa­li, przez co wie­lu lu­dzi za­tru­ło się i po­u­mie­ra­ło. Po­za tym w do­mach skra­dli wie­le pie­nię­dzy, a ta­kże ob­dzie­ra­li tru­py, za­bie­ra­jąc im opoń­cze. Roz­ci­na­li tak­że brze­mien­ne ko­bie­ty i wyj­mo­wa­li z nich pło­dy, a ser­ca mło­dych dzie­ci zja­da­li na su­ro­wo. Tak­że z koś­cio­łów kra­dli o­bru­sy z oł­ta­rzy, a z am­bo­ny u­kra­dli dwa na­krę­ca­ne ze­ga­ry. To spro­szko­wa­li do swych niec­nych cza­rów i jesz­cze in­ne stra­szne rze­czy po­peł­nia­li [...].

Dzię­ki te­mu barw­ne­mu o­pi­so­wi hi­sto­ria sta­ła się sła­wna i jesz­cze przez wie­le lat o­po­wia­da­no ją w ca­łej Eu­ro­pie. Z pe­wnoś­cią zna­ła ją rów­nież Ma­ry Shel­ley, mi­łoś­nicz­ka li­te­ra­tu­ry fan­ta­sty­czno-na­u­ko­wej i dra­ma­tów gro­zy. Wą­tek ząb­ko­wic­ki jest więc praw­do­po­dob­ny, lecz nie je­dy­ny, ja­ki do­ty­ka ta­jem­ni­cy in­spi­ra­cji an­giel­skiej pi­sar­ki. Ta bo­wiem, gdy w wie­ku 16 lat po uciecz­ce z do­mu tu­ła­ła się wraz z uko­cha­nym po Eu­ro­pie, we wrze­śniu 1814 ro­ku do­tar­ła nad Ren w oko­li­ce zam­ku, w któ­rym przed la­ty za­miesz­ki­wał Kon­rad Dip­pel, le­karz po­dej­rze­wa­ny o roz­ko­py­wa­nie gro­bów w ce­lu pro­wa­dze­nia bli­żej nie­o­kre­ślo­nych eks­pe­ry­men­tów. Za­mek ten no­sił naz­wę…Fran­ken­stein.






FOTOGRAFIE RUIN ZAMKU Z OKRESU 20. LECIA MIĘDZYWOJENNEGO, NA ZDJĘCIACH WIEŻA BRAMNA I WIEŻA ZEGAROWA



e wzglę­du na brak zna­nych nam śred­nio­wiecz­nych o­pi­sów czy źró­deł iko­no­gra­ficz­nych, a tak­że z uwa­gi na bar­dzo sze­ro­ki za­kres zmian pro­wa­dzo­nych w cza­sach no­wo­żyt­nych, nie­zwy­kle trud­no jest o­bec­nie u­sta­lić daw­ny wy­gląd go­tyc­kie­go zam­ku. Wie­my o nim ty­le, że zos­tał wznie­sio­ny z pias­kow­ca na stro­mej skar­pie nad­rzecz­nej, przy­pusz­czal­nie na pla­nie nie­re­gu­lar­nym zbli­żo­nym do o­wa­lu. Za­cho­wa­ne po­zo­sta­łoś­ci wska­zu­ją na funk­cjo­no­wa­nie w je­go o­brę­bie co naj­mniej jed­ne­go do­mu miesz­kal­ne­go wy­so­kie­go na dwie kon­dy­gna­cje, gdzie po­miesz­cze­nia par­te­ru by­ły skle­pio­ne. Frag­men­ty naj­star­szej bu­do­wli znaj­du­ją się w po­łud­nio­wej częś­ci zam­ku ja­ko krót­ki od­ci­nek bie­gną­cy po łu­ku w mu­rze re­ne­san­so­wym.



PLAN RUIN ZAMKU W ZĄBKOWICACH, CZARNYM KOLOREM OZNACZONO RELIKTY ŚREDNIOWIECZNEJ WAROWNI WKOMPONOWANE W MURY XVI-WIECZNE:
1. NAROŻNE BASTEJE, 2. WIEŻA BRAMNA, 3. WIEŻA ZEGAROWA, 4. SKRZYDŁO WSCHODNIE, 5. SKRZYDŁO POŁUDNIOWE, 6. POZOSTAŁOŚCI KRUŻGANKÓW


amek re­ne­san­so­wy za­ło­żo­no na pla­nie czwo­ro­bo­ku o wy­mia­rach 62x65 met­rów, z dwie­ma na­ro­żny­mi, trój­kon­dyg­na­cyj­ny­mi ba­ste­ja­mi u­sy­tu­o­wa­ny­mi po prze­kąt­nej, umo­żli­wia­jąc flan­ko­wy ostrzał wzdłuż mu­rów nie­mal na peł­nym ich ob­wo­dzie. Ba­ste­je przy­sto­so­wa­ne by­ły do u­ży­cia dział, o czym świad­czą za­cho­wa­ne tu­taj dzia­ło­bit­nie i ka­na­ły od­pro­wa­dza­ją­ce dy­my pro­cho­we. W cen­tral­nej czę­ści skrzy­dła wschod­nie­go sta­nę­ła kwa­dra­to­wa, zwień­czo­na at­ty­ką wie­ża, w któ­rej wy­ku­to fur­tę dla pie­szych i prze­jazd bram­ny pro­wa­dzą­ce na dzie­dzi­niec. Jej su­ro­wą go­tyc­ką for­mę zła­ma­no przez za­sto­so­wa­nie re­ne­san­so­wej de­ko­ra­cji o­kien o­raz przez wmu­ro­wa­nie nad bra­mą o­ka­za­łe­go por­ta­lu z her­bem Ka­ro­la Po­die­bra­da: or­łem ksią­żąt zię­bic­ko-oleś­nic­kich i sza­cho­wni­cą ksią­żąt świd­nic­kich. Za­bu­do­wę miesz­kal­ną zam­ku sta­no­wi­ły czte­ry skrzy­dła, z któ­rych fun­kcje re­pre­zen­ta­cyj­ne peł­nił bu­dy­nek wscho­dni miesz­czą­cy dwie du­że kom­na­ty (iz­ba sta­nów, sa­la ry­cer­ska) o wy­mia­rach 22x9,4 me­try, zaj­mu­ją­ce par­ter i pier­wsze pię­tro po­mię­dzy wie­żą bram­ną a basz­tą zwa­ną kru­czą wie­żą. Sa­la dol­na by­ła skle­pio­na, a gór­ną na­kry­wał strop, nad któ­rym u­miesz­czo­no po­ko­je dla słu­żby i pi­sa­rzy ziem­skich. Ży­cie dwo­ru kon­cen­tro­wa­ło się w skrzy­dłach po­łud­nio­wym i za­chod­nim, gdzie gór­ne po­miesz­cze­nia po­sia­da­ły bez­po­śred­nią ko­mu­ni­ka­cję z dzie­dziń­cem re­a­li­zo­wa­ną za po­śred­nic­twem zew­nętrz­nych scho­dów lub gan­ków. Na pię­trze skrzy­dła po­łud­nio­we­go znaj­do­wał się cen­tral­nie u­sy­tu­o­wa­ny a­par­ta­ment o wy­mia­rach 16,5x8 me­trów, do­kąd pro­wa­dził o­zdo­bny por­tal z mo­ty­wem prze­ni­ka­ją­cych się la­sek i pro­fi­li, umiesz­czo­ny w po­bli­żu wie­ży ze­ga­ro­wej – dru­giej do­mi­nan­ty zam­ku. Za­bu­do­wę miesz­kal­ną za­my­ka­ło nig­dy nie u­koń­czo­ne skrzy­dło pół­noc­ne, two­rzą­ce wraz z po­zo­sta­ły­mi bu­dyn­ka­mi re­gu­lar­ny dzie­dzi­niec o bo­ku oko­ło 37 met­rów o­to­czo­ny re­ne­san­so­wy­mi drew­nia­ny­mi kruż­gan­ka­mi. Fa­sa­dy bu­dyn­ków po­kry­te by­ły bo­ga­tym wy­stro­jem ar­chi­tek­to­nicz­no-rzeź­biar­skim re­pre­zen­to­wa­nym przez por­ta­le, obra­mie­nia o­kien, her­by ro­do­we i ota­cza­ją­cą zwień­cze­nie mu­rów at­ty­kę. Za­cho­wa­ne tyn­ki basz­ty na­roż­nej no­szą śla­dy pier­wsze­go zna­ne­go na Śląs­ku re­ne­san­so­we­go bo­nio­wa­nia, czy­li pro­fi­lo­wa­nia tyn­ku na­śla­du­ją­ce­go u­kład ka­mie­ni w mu­rze.


WIDOK ZAMKU OD POŁUDNIOWEGO WSCHODU WG F.B. WEHRNERA Z POŁOWY XVIII WIEKU



REKONSTRUKCJA ZAMKU XVI-WIECZNEGO WG O. FELCMAN, R. FUKALA



o cza­sów współ­czes­nych w do­brym sta­nie za­cho­wa­ły się mu­ry ma­gis­tral­ne na ca­łym ob­wo­dzie wraz z wie­żą bram­ną i wie­żą ze­ga­ro­wą, a tak­że nie­licz­ne zdo­bie­nia i roz­wią­za­nia ar­chi­tek­to­nicz­ne o cha­rak­te­rze o­bron­nym lub u­żyt­ko­wym. W więk­szoś­ci nie prze­trwa­ły po­dzia­ły wew­nętrz­ne; dre­wnia­ne stro­py spło­nę­ły, a skle­pie­nia częś­cio­wo za­pa­dły się. Po­mi­mo sto­sun­ko­wo wy­so­kie­go sto­pnia za­cho­wa­nia ory­gi­nal­nej za­byt­ko­wej sub­stan­cji i jej nie­wąt­pli­wej u­ro­dy przez ca­ły o­kres PRL o­raz wie­le lat po je­go u­pad­ku za­mek nie miał szczę­ścia do go­spo­da­rzy, któ­rzy o­gra­ni­cza­jąc in­we­sty­cje na je­go kon­ser­wa­cję i utrzy­ma­nie spro­wa­dzi­li go do ro­li dru­go­rzęd­nej a­tra­kcji nie­war­tej fi­nan­so­we­go i or­ga­ni­za­cyj­ne­go tru­du a­da­pta­cji dla ce­lów tu­rys­tycz­nych. Szczęś­li­wie coś drgnę­ło po 2010 ro­ku, gdy pod­ję­to pierw­sze sta­ra­nia w kie­ru­nku kom­plek­so­we­go za­bez­pie­cze­nia ru­iny i udos­tę­pnie­nia jej dla zwie­dza­ją­cych. Skut­kiem te­go do ro­ku 2017 za­mek od­zys­kał jed­ną z dwóch na­roż­nych ba­stei, skle­pie­nia w wie­ży bram­nej i wień­czą­cą ją at­ty­kę, za­bez­pie­czo­no tak­że ko­ro­nę je­go mu­rów i wzmoc­nio­no je w miej­scach gro­żą­cych za­wa­le­niem. W ko­lej­nych la­tach pla­no­wa­na jest a­dap­ta­cja wie­ży bram­nej wraz z po­miesz­cze­nia­mi przy­le­gły­mi na ce­le u­żyt­ko­we, re­mont i za­bez­pie­cze­nie dru­giej wie­ży zam­ku - wie­ży ze­ga­ro­wej, częś­cio­wa re­wi­ta­li­za­cja dzie­dziń­ca wraz od­bu­do­wą pod­cie­nia przy wie­ży bram­nej, a tak­że a­ran­ża­cja wy­bra­nych po­miesz­czeń na po­trze­by or­ga­ni­za­cji miej­skich wy­da­rzeń kul­tu­ral­nych. Ru­ina u­do­stęp­nio­na jest do zwie­dza­nia, na­le­ży jed­nak pa­mię­tać, że bi­le­ty u­pra­wnia­ją­ce do wstę­pu na za­mek mo­żna za­ku­pić tyl­ko w Krzy­wej Wie­ży lub w Iz­bie Pa­mią­tek Re­gio­nal­nych (in­for­ma­cja z 2019).


Izba Pamiątek Regionalnych im. Józefa Glabiszewskiego
ul. Krzywa 1, 57-200 Ząbkowice Śląskie
e-mail: krzywa.wieza(at)zabkowiceslaskie.pl

Godziny otwarcia zamku / Ceny biletów



IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

SKRZYDŁO WSCHODNIE, WIDOK OD FRONTU I OD STRONY ZACHODNIEJ - Z DZIEDZIŃCA


IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

CZĘŚCIOWO ZREKONSTRUOWANY PRZEJAZD BRAMNY / WIDOK NA SKRZYDŁO PÓŁNOCNE


IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

RUINY SKRZYDŁA ZACHODNIEGO



amek stoi przy ul. Krzy­wej, na wy­so­kiej skar­pie w po­łud­nio­wej częś­ci mia­sta, któ­rą od za­cho­du w nie­wiel­kiej o­dle­głoś­ci mi­ja dro­ga mię­dzy­na­ro­do­wa E67. W po­bli­żu brak jest wy­dzie­lo­nych pla­ców par­kin­go­wych; sa­mo­chód zo­sta­wić mo­żna na jed­nym z cias­nych i czę­sto za­tło­czo­nych miejsc bez­poś­red­nio przy ul. Ar­mii Kra­jo­wej lub Cias­nej, al­bo za­par­ko­wać nie­co da­lej od ruin, np. w Ryn­ku. Oso­by po­dró­żu­ją­ce ko­le­ją po­win­ny po wyj­ściu z dwor­ca kie­ro­wać się na po­łud­nie, w stro­nę Ryn­ku, i da­lej po­dą­żać pro­sto ul. Ar­mii Kra­jo­wej, a nas­tęp­nie - po doj­ściu do ul. Krzy­wej - skrę­cić w pra­wo. (ma­pa zam­ków wo­je­wódz­twa)




1. M. Chorowska: Rezydencje średniowieczne na Śląsku, Politechnika Wrocławska 2003
2. L. Kajzer, J. Salm, S. Kołodziejski: Leksykon zamków w Polsce, Arkady 2001
3. J. Lamparska: Zamkowe tajemnice, Asia Press 2009
4. R. Łuczyński: Chronologia dziejów Dolnego Śląska, Atut 2006
5. R. Łuczyński: Zamki, dwory i pałace w Sudetach, Wspólnota Akademicka 2008
6. M. Perzyński: Dolny Śląsk - kraina katedr, zamków i wulkanów, WDW 2007
7. M. Perzyński: Zamki, twierdze i pałace Dolnego Śląska i Opolszczyzny, WDW 2006
8. Materiały promocyjne Urzędu Miasta Ząbkowice Śląskie


IMG BORDER=1 style=

WIDOK NA ZAMEK Z UL. KRZYWEJ (W KIERUNKU STAREGO MIASTA)


IMG BORDER=1 style=

SKRZYDŁO POŁUDNIOWE SĄSIADUJE Z XIX-WIECZNYM PARKIEM


W pobliżu:
Kamieniec Ząbkowicki - zamek neogotycki XIXw., 12 km
Rudnica - ruina dworu obronnego XVIw., 12 km
Bardo Śląskie - relikty zamku książęcego XIVw., 13 km
Ciepłowody - ruina zamku rycerskiego XIII/XVIw., 14 km
Grodziszcze - pozostałości zamku XIII/XIVw., 13 km
Srebrna Góra - twierdza górska XVIIIw., 13 km
Stoszowice - zamek szlachecki XIII/XIVw., przebudowany w XVIIw., 14 km
Owiesno - ruina zamku szlacheckiego XIV/XVIIw., 16 km
Niemcza - zamek książęcy XIIIw., przebudowany, 17 km



Warto zobaczyć również:


Gotycką Krzywą Wieżę sto­ją­cą przy pro­wa­dzą­cej na za­chód bez­poś­red­nio z Ryn­ku ul. Świę­te­go Woj­cie­cha. Jej ge­ne­za się­ga praw­do­po­dob­nie XIV wie­ku, gdy wie­ża za­czę­ła peł­nić fun­kcję bra­my miej­skiej, choć mo­żna rów­nież spot­kać się z opi­nią, że sta­no­wi ona re­likt po pierw­szym zam­ku ząb­ko­wic­kim, któ­ry miał tu ist­nieć jesz­cze przed lo­ka­cją mia­sta. Co naj­mniej od XV stu­le­cia bu­dow­la słu­ży­ła za dzwon­ni­cę, naj­pierw miej­ską, a od 1507 – koś­ciel­ną. Po raz pier­wszy prze­chy­le­nie wie­ży stwier­dzo­no u schył­ku XVI wie­ku, gdy pod wpły­wem na­prę­żeń po­pę­kał mur gan­ku łą­czą­ce­go ją z koś­cio­łem św. An­ny. Po­wszech­nie przyj­mu­je się, że przy­czy­ną u­tra­ty sta­bil­noś­ci by­ły wstrzą­sy te­kto­nicz­ne, ja­kie od­no­to­wa­no we wrześ­niu 1590 ro­ku lub roz­mo­knię­cie grun­tu po­wo­du­ją­ce o­sia­da­nie fun­da­men­tów. Obec­nie od­chy­le­nie bu­dow­li od pio­nu wy­no­si 2,14 met­ra i ca­ły czas po­stę­pu­je. Stan ten jak do­tąd nie sta­no­wi za­gro­że­nia i wie­żę mo­żna zwie­dzać. Z jej ta­ra­su wi­do­ko­we­go roz­ta­cza się in­te­re­su­ją­ca pa­no­ra­ma mia­sta z ru­iną zam­ku w po­łud­nio­wej częś­ci wid­no­krę­gu.


IMG

IMG

IMG

IMG

IMG

IMG




Najstarszy budynek miesz­kal­ny w Ząb­ko­wi­cach Śląs­kich zwa­ny Dwo­rem Ry­ce­rza Kauf­fun­ga, gdzie sie­dzi­bę zna­laz­ła Iz­ba Pa­mią­tek Re­gio­nal­nych - miej­skie mu­ze­um et­no­gra­ficz­ne z eks­po­zy­cja­mi o­bej­mu­ją­cy­mi daw­ne wy­po­sa­że­nie go­spo­dar­stwa do­mo­we­go, me­ble, sprzęt RTV i AGD (to już 2. po­ło­wa XX wie­ku) i ko­lek­cje his­to­rycz­nej bro­ni. W po­miesz­cze­niach piw­nicz­nych dwo­ru zor­ga­ni­zo­wa­no na­wią­zu­ją­ce do po­wieś­ci Ma­ry Shel­ley La­bo­ra­to­rium Do­kto­ra Fran­ken­stei­na, któ­re­go for­ma i wy­po­sa­że­nie sta­no­wią luź­ną, gro­tes­ko­wo przed­sta­wio­ną in­ter­pre­ta­cję wy­da­rzeń książ­ko­wych. Jed­nak­że ze wzglę­du na du­żą ilość eks­po­na­tów u­ka­zu­ją­cych w ra­czej u­pior­nym świe­tle a­na­to­micz­ne ce­chy or­ga­niz­mów ludz­kich i zwie­rzę­cych, nie po­le­cam zwie­dza­nia te­go przy­byt­ku w to­wa­rzys­twie młod­szych dzie­ci.


IMG

IMG

IMG

IMG

IMG

IMG





STRONA GŁÓWNA

tekst: 2019
fotografie: 2013, 2019
© Jacek Bednarek