STRONA GŁÓWNA

ZA GRANICĄ

MINIGALERIA

MAPKI

KSIĘGA GOŚCI

LITERATURA

KONTAKT
BARANÓW SANDOMIERSKI

BARCIANY

BARDO ŚLĄSKIE

BĄKOWA GÓRA

BESIEKIERY

BĘDZIN

BIERUTÓW

BIESTRZYKÓW

BOBOLICE

BOBROWNIKI

BODZENTYN

BOLKÓW

BORYSŁAWICE ZAMKOWE

BROCHÓW

BRODNICA

BRZEG

BUKOWIEC

BYDLIN

BYSTRZYCA KŁODZKA

CHĘCINY

CHOJNICA

CHOJNIK

CIECHANÓW

CIESZÓW

CIESZYN

CZARNY BÓR

CZERNA

CZERNINA

CZERSK

CZĘSTOCHOWA

CZOCHA

CZORSZTYN

DĄBRÓWNO

DRZEWICA

DZIAŁDOWO

DZIERZGOŃ

GDAŃSK

GIŻYCKO

GLIWICE

GŁOGÓW

GNIEW

GNIEWOSZÓW Z.SZCZERBA

GOLUB-DOBRZYŃ

GOŁAŃCZ

GOLCZEWO

GOŁUCHÓW

GOŚCISZÓW

GÓRA

GRODZIEC

GRÓDEK

GRUDZIĄDZ

GRZĘDY

GRZMIĄCA z.ROGOWIEC

INOWŁÓDZ

JANOWICE WIELKIE z.BOLCZÓW

JANOWIEC

JAWOR

JEZIORO GÓRECKIE

KAMIENIEC ZĄBKOWICKI

KAMIENNA GÓRA

KARPNIKI

KAZIMIERZ DOLNY

KĘTRZYN

KĘTRZYN - KOŚCIÓŁ

KIELCE

KLICZKÓW

KŁODZKO

KOŁO

KONARY

KONIN-GOSŁAWICE

KORZKIEW

KOWALEWO POMORSKIE

KOŹMIN WLKP.

KÓRNIK

KRAKÓW

KRAPKOWICE

KRAPKOWICE - OTMĘT

KRĘPCEWO

KRUSZWICA

KRZYŻNA GÓRA

KRZYŻTOPÓR

KSIĄŻ WIELKI

KUROZWĘKI

KWIDZYN

LEGNICA

LIDZBARK WARMIŃSKI

LIPA

LUBIN

LUTOMIERSK

ŁAGÓW

ŁĘCZYCA

ŁOWICZ

MAJKOWICE

MALBORK

MAŁA NIESZAWKA

MIĘDZYLESIE

MIĘDZYRZECZ

MIRÓW

MOKRSKO

MOSZNA

MSTÓW

MUSZYNA

MYŚLENICE

NAMYSŁÓW

NIEDZICA

NIDZICA

NIEMCZA

NIEPOŁOMICE

NOWY SĄCZ

NOWY WIŚNICZ

OGRODZIENIEC (PODZAMCZE)

OJCÓW

OLEŚNICA

OLSZTYN (JURA)

OLSZTYN (WARMIA)

OLSZTYNEK

OŁAWA

OŁDRZYCHOWICE KŁODZKIE

OPOCZNO

OPOLE GÓRKA

OPOLE OSTRÓWEK

OPORÓW

OSSOLIN

OSTRĘŻNIK

OSTRÓDA

OSTRÓW LEDNICKI

OTMUCHÓW

PABIANICE

PACZKÓW

PANKÓW

PASTUCHÓW

PIESKOWA SKAŁA

PIOTRKÓW TRYBUNALSKI

PIOTRKÓW-BYKI

PIOTROWICE ŚWIDNICKIE

PŁAKOWICE

PŁOCK

PŁONINA

PŁOTY

PODZAMCZE z.OGRODZIENIEC

PODZAMCZE PIEKOSZOWSKIE

POKRZYWNO

POŁCZYN-ZDRÓJ

POZNAŃ

PRABUTY

PROCHOWICE

PROSZÓWKA z.GRYF

PRZEWODZISZOWICE

PSZCZYNA

PYZDRY

RABSZTYN

RACIĄŻEK

RADŁÓWKA

RADOM

RADZIKI DUŻE

RADZYŃ CHEŁMIŃSKI

RAJSKO

RAKOWICE WIELKIE

RATNO DOLNE

RAWA MAZOWIECKA

RESKO

ROGÓW OPOLSKI

ROŻNÓW ZAMEK DOLNY

ROŻNÓW ZAMEK GÓRNY

RYBNICA

RYBNICA LEŚNA

RYCZÓW

RYDZYNA

RZĄSINY

SANDOMIERZ

SIEDLĘCIN

SIEDLISKO

SIERADZ

SIERAKÓW

SIEWIERZ

SMOLEŃ

SOBKÓW

SOBOTA

SOCHACZEW

SOSNOWIEC

SREBRNA GÓRA

STARA KAMIENICA

STARE DRAWSKO

STARY SĄCZ

STRZELCE OPOLSKIE

SULEJÓW

SZAMOTUŁY

SZCZECIN

SZTUM

SZYDŁÓW

SZYMBARK

ŚWIDWIN

ŚWIEBODZIN

ŚWIECIE n.WISŁĄ

ŚWIECIE k.LEŚNEJ

ŚWINY

TORUŃ

TORUŃ z.DYBÓW

TUCZNO

TYNIEC

UDÓRZ

UJAZD k.TOMASZOWA

UJAZD KRZYŻTOPÓR

UNIEJÓW

URAZ

WAŁBRZYCH z.KSIĄŻ

WAŁBRZYCH z.STARY KSIĄŻ

WAŁBRZYCH z.NOWY DWÓR

WARSZAWA z.KRÓLEWSKI

WARSZAWA z.UJAZDOWSKI

WĄBRZEŹNO

WENECJA

WĘGORZEWO

WIELICZKA

WIELKA WIEŚ

WIERZBNA

WITKÓW

WLEŃ

WOJNOWICE

WOJSŁAWICE

WROCŁAW

WROCŁAW LEŚNICA

WYSZYNA

ZAGÓRZE ŚLĄSKIE

ZĄBKOWICE ŚLĄSKIE

ZBĄSZYŃ

ZŁOTORIA k.TORUNIA

ŹRÓDŁA

ŻAGAŃ

ŻARY

ŻELAZNO

ŻMIGRÓD


IMG BORDER=1 style=

ZAMEK W OJCOWIE, WIDOK OD WSCHODU



o raz pier­wszy kró­lew­ska wa­row­nia w Oj­co­wie wy­mie­nio­na zos­ta­ła w kro­ni­kach Ja­na z Czarn­ko­wa ja­ko je­den z ele­men­tów wcho­dzą­cych w po­czet ma­jąt­ku za­rzą­dza­ne­go przez bur­gra­bie­go Za­kli­kę z Korz­kwi. Zbu­do­wa­no ją praw­do­po­dob­nie w po­ło­wie XIV stu­le­cia z fun­da­cji Ka­zi­mie­rza Wiel­kie­go (+1370), o czym w spo­sób poś­red­ni in­for­mu­je do­ku­ment z 1354 ro­ku, na mo­cy któ­re­go król pol­ski u­zys­kał w dro­dze za­mia­ny z bis­ku­pem kra­kow­skim wieś Smar­dzo­wi­ce i na jej grun­tach wzniósł mu­ro­wa­ną wa­row­nię. Na­dał jej naz­wę Ociecz u Ska­ły, być mo­że na pa­miąt­kę cza­sów, kie­dy je­go oj­ciec Wła­dys­ław Ło­kie­tek u­kry­wał się w oko­licz­nych la­sach i gro­tach przy­go­to­wu­jąc do zma­gań o Kra­ków z czes­kim wład­cą Wa­cła­wem II. Po­dob­nie jak po­ło­żo­na kil­ka ki­lo­met­rów w kie­run­ku za­chod­nim Pies­ko­wa Ska­ła za­mek oj­cow­ski sta­no­wił waż­ne og­ni­wo w łań­cu­chu for­ty­fi­ka­cji bro­nią­cych za­chod­nich ru­bie­ży kra­ju, peł­nił rów­nież funk­cje ad­mi­nis­tra­cyj­ne sta­ros­twa i ubez­pie­czał ru­chli­wy szlak han­dlo­wy pro­wa­dzą­cy z Kra­ko­wa na Śląsk i da­lej do Nie­miec. Utwo­rzo­ne z dóbr oj­cow­skich sta­ros­two nie­gro­do­weStarostwo niegrodowe było urzędem honorowym. Starosta był dzierżawcą; zamków i dóbr królewskich bez praw i obowiązków starostów grodowych. Jego uprawnienia sądowo-administracyjne dotyczyły tylko poddanych. Starostwa niegrodowe były "chlebem dobrze zasłużonym" i rozdawał je król za zasługi dla ojczyzny. li­czy­ło po­cząt­ko­wo osiem wsi i po­zos­ta­wa­ło pod za­rzą­dem kró­lew­skich wie­rzy­cie­li, a funk­cję sta­ros­tów peł­ni­li przed­sta­wi­cie­le wpły­wo­wych ro­dów ma­ło­pol­skich. Oko­ło ro­ku 1400, w za­mian za u­dzie­lo­ną Wła­dys­ła­wo­wi Ja­giel­le po­życz­kę w wy­so­koś­ci 500 grzy­wien (czy­li rów­no­war­tość o­ko­ło 100 kg sre­bra), za­mek otrzy­mał syn lub wnuk Za­kli­ki Jan de Kos­cow (Jan z Korz­kwi), przy czym za­cho­wa­ne zos­ta­ło nie­o­gra­ni­czo­ne pra­wo kró­la do wy­ku­pu za­sta­wio­nych dłu­gów. W świe­tle tych in­for­ma­cji przyj­mu­je się, że pod­skar­bi kró­lew­ski Jan z Korz­kwi był pierw­szym sta­ros­tą oj­cow­skim.


IMG BORDER=1 style=

WIDOK OD PÓŁNOCNEGO ZACHODU NA STOŁP I WIEŻĘ BRAMNĄ



We­dług jed­ne­go z wie­lu lo­kal­nych po­dań na te­mat pow­sta­nia zam­ku, w oko­li­ce Oj­co­wa przy­był pe­wien nad­go­plań­ski ksią­żę, krew­ny Pias­ta Po­pie­la. Wzniósł on w Do­li­nie Prąd­ni­ka kil­ka gro­dzisk dla o­bro­ny przed na­jaz­da­mi ger­mań­ski­mi, wśród nich gród w Oj­co­wie. Istnie­je też le­gen­da o wo­je­wo­dzie kra­kow­skim Skar­bi­mi­rze, któ­re­go sios­tra, wdo­wa, po­sia­da­ła za­mek Ogro­dzie­niec. Cięż­ko cho­ra, na ło­żu śmier­ci opie­ku­nem ma­ło­let­niej cór­ki Wi­tys­ła­wy naz­na­czy­ła bra­ta. Ten jed­nak za­pa­łał mi­łoś­cią do swej sios­trze­ni­cy i nie ba­cząc na to, że da­ła ona już sło­wo swe­mu na­rze­czo­ne­mu Szcze­brzy­co­wi, pod groź­bą śmier­ci chciał ją zmu­sić do mał­żeń­stwa. Gdy dziew­czy­na od­mó­wi­ła, uwiózł ją do Oj­co­wa, a Szcze­brzy­ca za­kuł w kaj­da­ny. Do­wie­dział się o tym Bo­les­ław Krzy­wo­us­ty, wpadł na cze­le wojsk do zam­ku, wy­łu­pić ka­zał Skar­bi­mi­ro­wi oczy, uwol­nił ko­chan­ków, któ­rzy się po­bra­li, ja­ko pre­zent ślub­ny o­trzy­mu­jąc od księ­cia za­mek oj­cow­ski. W le­gen­dzie tej wąt­ki baś­nio­we mie­sza­ją się z fak­ta­mi his­to­rycz­ny­mi.



WIDOK RUIN ZAMKU NA AKWARELI Z. VOGLA Z 1878 ROKU


o śmier­ci Ja­na z Korz­kwi wie­rzy­tel­noś­ci prze­jął Hin­cza z Ro­go­wa, a po nim pan na Pies­ko­wej Ska­le Piotr Sza­fra­niec (+1437), pod­ko­mo­rzy kra­kow­skiPodkomorzy (łac. subcamerarius, lit. Pakamaris) – urząd w przedrozbiorowej Polsce. Jego zachodnimi odpowiednikami są: szambelan, kamerling itp. Komorą nazywano w dawnej polszczyźnie dwór książęcy, mieszkanie panującego z jego skarbcem, wreszcie komnatę sypialną. Komorzym zwano zarządzającego tą komorą urzędnika dworskiego. Zastępca i pomocnik komorzego zwał się podkomorzym. Podkomorzy jako urzędnik ziemski pojawił się w XIV w. Przewodził sądowi podkomorskiemu. . Bra­cia Jan i Piotr Sza­frań­co­wie na­le­że­li w tym cza­sie do wąs­kie­go i eli­tar­ne­go gro­na fa­wo­ry­tów kró­lew­skich, a ich po­zyc­ja i wpływ na de­cy­zje Wła­dys­ła­wa Ja­gieł­ły były tak du­że, że swój nie­po­kój w tej kwes­tii wy­ra­ził wiel­ki ksią­żę li­tew­ski Wi­told na­rze­ka­jąc na nich w liś­cie do stry­jecz­ne­go bra­ta: Być mo­że, że ich przod­ko­wie za­sia­da­li w ra­dzie, ale ich opi­nie nie mia­ły ta­kie­go zna­cze­nia, ani też nie słu­cha­no ich po­rad pry­wat­nie, a wresz­cie nie od­łą­cza­li się od resz­ty pa­nów. A t­eraz ci Sza­frań­co­wie co chcą i co do­ra­dza­ją, to czy­ni­cie, a ra­dy ich zaw­sze bio­rą gó­rę i nie są od­rzu­ca­ne. Tak się do te­go przyz­wy­cza­ili, że zjaz­dy ge­ne­ral­ne ziem­skie za­nied­bu­ją, nie chcąc w nich brać u­dzia­łu, a je­że­li po­ja­wią się, to tyl­ko pod ko­niec, kie­dy in­ni ba­ro­no­wie i pra­ła­ci roz­jeż­dża­ją się i wów­czas wszyst­kie pos­ta­no­wie­nia pow­zię­te przez pra­ła­tów i ba­ro­nów zmie­nia­ją i obra­ca­ją ina­czej. Kie­dy in­dziej, kie­dy na­wet przy­ja­dą na zjazd, nie chcą z in­ny­mi na na­ra­dy cho­dzić, lecz u­ka­zu­ją się, kie­dy już in­ni się roz­cho­dzą, wte­dy do­pie­ro do łoż­ni­cy Wa­szej wcho­dzą do obra­do­wa­nia. A jeś­li już (...) na obra­dy przyj­dą, ten tu pod­ko­mo­rzy sie­dzi i trzy­ma się w od­da­le­niu w ką­cie iz­by, nie zga­dza­jąc się z resz­tą. Zmia­na sta­ros­twa każ­do­ra­zo­wo wy­ma­ga­ła zgo­dy kró­la, któ­ry ma­jąc zo­bo­wią­za­nia u po­ten­cjal­nych właś­ci­cie­li dzier­ża­wił im wa­row­nię w za­mian za nie­spła­co­ne dłu­gi. Od Sza­frań­ców w ro­ku 1406 urząd sta­ros­ty wraz z zam­kiem od­ku­pił cześ­nik nad­wor­nyCześnik – w średniowiecznej Polsce urzędnik królewski dbający o „piwnicę” monarchy, a podczas biesiady podający mu puchary. Od XIV w. urząd ten stał się honorowy, a więc nie pociągającym za sobą żadnych obowiązków. W Rzeczypospolitej Szlacheckiej był niższym urzędem ziemskim w Koronie przed łowczym i za podstolim. Jan M­ężyk z Dą­bro­wy (+1437), któ­ry wsła­wił się tym, że ja­ko se­kre­tarz kró­lew­ski 15 lip­ca 1410 na po­lach Grun­wal­du prze­tłu­ma­czył Wła­dys­ła­wo­wi Ja­giel­le zu­chwa­łe sło­wa krzy­żac­kich po­słów. Po je­go śmier­ci aż do ro­ku 1440 ma­jąt­kiem za­rzą­dza­ła do­ży­wot­nia po­sia­dacz­ka sta­ros­twa, wdo­wa po Ja­nie An­na z Ryt­wian Mę­ży­ko­wa (+1440). Da­lej za­mek po­zo­sta­wał przez dłu­gi czas w rę­kach wie­rzy­cie­li kró­lew­skich, a ko­lej­ny­mi sta­ros­ta­mi zos­ta­wa­li przed­sta­wi­cie­le naj­waż­niej­szych ma­ło­pol­skich ro­dów: kasz­te­lanKasztelan (łac. comes castellanus, komes grodowy, żupan) – urzędnik lokalny w średniowiecznej Polsce. Zajmował się administracją gospodarczą (ściąganiem danin na rzecz panującego), obroną i sądownictwem na terenie kasztelanii. Podlegali mu chorąży, wojski, sędzia grodowy i włodarz. woj­nic­ki Mi­ko­łaj z Ba­lic i Os­so­li­na (+1459), wdo­wa po nim Mał­go­rza­ta z Rę­bie­lic Ba­lic­ka (+1472), sta­ros­ta chę­ciń­ski Mi­ko­łaj Sła­bosz z Put­no­wic (+1485), Zbig­niew z Brze­zia (+1497), a nas­tęp­nie je­go syn Adam z Brze­zia (+1517).


ZAMEK OJCOWSKI NA RYCINIE Z. VOGLA, 1806


1517 ro­ku sta­ros­two oj­cow­skie ob­jął Jan Bo­ner (+1523), ku­piec kra­kow­ski i wiel­ko­rząd­ca kra­kow­skiWielkorządca krakowsko-sandomierski (łac. magnus procurator) – urzędnik centralny Korony Królestwa Polskiego, zarządzający dobrami królewskimi w Małopolsce. W wyniku stałego kurczenia się dochodów z majątków królewskich, w XVIII wieku pozostały z nich tylko opłaty z młynów i kramów w Krakowie i myta pobierane u bram miasta. Wielkorządca był też przełożonym cechu włóczków krakowskich., któ­ry w cza­sach pa­no­wa­nia Ale­ksan­dra Ja­giel­loń­czy­ka do­ro­bił się wiel­kie­go ma­jąt­ku na pro­duk­cji pa­pie­ru, wy­do­by­ciu sreb­ra i żu­pach sol­nych. Bę­dąc bez­dziet­nym, ca­ły ma­ją­tek wraz z pias­to­wa­ny­mi urzę­da­mi prze­ka­zał bra­tan­ko­wi Se­we­ry­no­wi Bo­ne­ro­wi (+1549) - w ten spo­sób Se­we­ryn ob­jął rów­nież za­mek w Oj­co­wie, jed­nak po dwóch la­tach sprze­dał sta­ros­two wo­je­wo­dzieWojewoda (łac. comes palatinus – komes pałacowy, palatyn) – organ administracji państwowej w Polsce. W I Rzeczypospolitej wojewodowie należeli do grona urzędów senatorskich, jednak w zależności od terenów, z których pochodzili, mieli różne kompetencje. Urząd wojewody zaczął funkcjonować w czasach nowożytnych w Koronie, a częściowo na Litwie, jako zwierzchnik województwa i jego administracji, ale z iluzoryczną władzą. Wojewodowie: krakowski, poznański, wileński, trocki, sandomierski i kaliski (oraz kasztelan krakowski) byli specjalnie wyróżnieni posiadaniem powierzonych im kluczy do skarbca koronnego na Wawelu. san­do­mier­skie­mu An­drze­jo­wi Tę­czyń­skie­mu (+1536), ce­nio­ne­mu przez współ­czes­nych za nie­na­gan­ną e­ru­dyc­ję i wy­so­kie u­mie­jęt­noś­ci kra­so­mów­cze - ma­ły wzros­tem, a­le wiel­ki u­mys­łem i wy­mo­wą - tak o­pi­sy­wał go XVI-wiecz­ny po­e­ta Sta­nis­ław O­rze­chow­ski. Po śmier­ci Tę­czyń­skie­go za­mek po­wró­cił w rę­ce kró­lews­kie, a za­rząd nad nim ob­ję­ła o­so­biś­cie żo­na Zyg­mun­ta Sta­re­go Bo­na Sfor­za d'Ara­go­na (+1557). Już przez współ­czes­nych nie da­rzo­na sym­pa­tią za sku­tecz­ne pró­by pom­no­że­nia do­me­ny dy­nas­tycz­nej kró­lo­wa bar­dzo prag­ma­tycz­nie trak­to­wa­ła wszel­kie na­da­nia, nie dzi­wi więc, że za jej rzą­dów do­ko­na­no pierw­szej lus­tra­cji sta­ros­twa, któ­re w 1564 ro­ku wy­ka­za­ło do­chód w wy­so­koś­ci 529 grzy­wienGrzywna - dawna jednostka miary stosowana w średniowiecznej i nowożytnej Polsce. Odpowiadała około 200 gram srebra. Jedna grzywna krakowska równała się 48 groszom praskim., 44 gro­szy i 16 de­na­rów. Gdy w 1556 ro­ku, po trzy­dzies­tu oś­miu la­tach pa­no­wa­nia Bo­na wy­jeż­dża­ła na sta­łe z Pol­ski, urząd oj­cow­ski prze­ka­za­ła bur­gra­bie­mu kra­kow­skie­muBurgrabia krakowski (łac. magnus procurator arcis cracoviensis) – urząd Korony Królestwa Polskiego I Rzeczypospolitej. Mianowany przez króla, podlegał jednak władzy starosty Krakowskiego, co było czysto iluzoryczne, ponieważ władza starosty nie sięgała zamku, a odpowiadał tylko przed sądem sejmowym. Od 1621 zwolniony był z uczestnictwa w pospolitym ruszeniu. Do jego kompetencji należała opieka nad Zamkiem Królewskim na Wawelu. Sta­nis­ła­wo­wi Pła­zie z Msty­czo­wa. Po nim w 1587 Oj­ców tra­fił do Pio­tra Mysz­kow­skie­go (+1590) her­bu Jas­trzę­biec, a po­tem do je­go sy­na Alek­san­dra Mysz­kow­skie­go. W odnie­sie­niu do te­go o­kre­su brak jest ja­kich­kol­wiek in­for­ma­cji na te­mat prac bu­dow­la­nych i re­mon­to­wych na zam­ku, ta­ko­we praw­do­po­dob­nie mu­sia­ły być jed­nak pro­wa­dzo­ne, bo­wiem do­pie­ro w 1620 ro­ku od­no­to­wa­ny jest zły stan bu­dow­li. Przy­pusz­czal­nie nie by­ła o­na uży­wa­na do te­go cza­su ja­ko sta­ła sie­dzi­ba swoich właś­ci­cie­li.


WIDOK OJCOWA W ROKU 1820, AUTOR ANONIMOWY


ro­ku 1619 sta­ros­two oj­cow­skie prze­jął ka­szte­lan są­dec­ki Mi­ko­łaj Ko­ry­ciń­ski (+1637). W pow­szech­nej o­pi­nii o­trzy­mał je od Wła­dys­ła­wa IV w do­wód wdzięcz­noś­ci za sku­tecz­ne wspar­cie o­ra­tor­skie pod­czas e­lek­cji, co jed­nak nie mo­że być zgod­ne z praw­dą, po­nie­waż Wła­dys­ław zos­tał wy­bra­ny na kró­la do­pie­ro w 1632 ro­ku. Nie­za­leż­nie jed­nak od te­go, czy Ko­ry­ciń­ski ku­pił sta­ros­two, czy też o­trzy­mał je w wy­ni­ku bli­żej nie­o­kreś­lo­nych re­la­cji, stan zam­ku w Oj­co­wie był już wte­dy zły, co pot­wier­dza­ją lus­tra­cje z 1620 ro­ku. No­wy dzier­żaw­ca w la­tach 1620-30 wy­re­mon­to­wał fi­la­ry mos­tu wraz z bra­mą wjaz­do­wą, a tak­że u­zu­peł­nił i wzmoc­nił zew­nętrz­ne mu­ry ob­ron­ne. Na po­łud­nio­wym wy­stę­pie skal­nym wzniósł dwu­trak­to­wy bu­dy­nek miesz­kal­ny z ka­pli­cą w sty­lu ba­ro­ko­wym i wy­po­sa­żył go, być mo­że bar­dzo o­ka­za­le, bo­wiem nie­któ­re źród­ła wspo­mi­na­ją o mar­mu­rach i rzeź­bach słu­żą­cych za de­ko­ra­cję e­le­wa­cji zew­nętrz­nej, oraz fla­madz­kich ar­ra­sach, wschod­nich ko­bier­cach, a­da­masz­ku i zło­to­gło­wiu zdo­bią­cych je­go wnęt­rza. In­wes­tyc­je te częś­cio­wo re­a­li­zo­wa­ne by­ły z ka­sy kró­les­twa, gdyż sejm w 1633 ro­ku przyz­nał Mi­ko­ła­jo­wi zwrot wy­dat­ków na na­pra­wę nad­gra­nicz­ne­go gro­du, choć w tym cza­sie zam­ki sto­ją­ce na za­chod­niej gra­ni­cy Pol­ski nie mia­ły już więk­sze­go zna­cze­nia dla ob­ron­noś­ci kra­ju. Do­bra oj­cow­skie sta­no­wi­ły pod­sta­wę ma­jąt­ko­wą Ko­ry­ciń­skie­go, tak­że gdy w ro­ku 1633 do­szło do gwał­tow­nych wys­tą­pień chłop­skich w na­le­żą­cych do sta­ros­twa wsiach ten zwró­cił się o in­ter­wen­cję do Wła­dys­ła­wa IV, nie wie­my z ja­kim skut­kiem. Po Mi­ko­ła­ju Ko­ry­ciń­skim sta­ros­two o­dzie­dzi­czy­li sy­no­wie, Mi­ko­łaj Fer­dy­nand (+1651), a nas­tęp­nie je­go młod­szy brat Ste­fan Ko­ry­ciń­ski (+1658), pod­kan­cle­rzy ko­ron­nyPodkanclerzy koronny (łac. subcancellarius, vicecancellarius regni Poloniae) – urzędnik centralny w I Rzeczypospolitej, odpowiedzialny za mniejszą kancelarię państwa. Wchodził w skład senatu jako jeden z ministrów. Formalnie był zastępcą kanclerza wielkiego koronnego, ale nie jego podwładnym. Zakres jego kompetencji był taki sam jak kanclerza wielkiego.. Rzą­dy młod­sze­go z sy­nów przy­pad­ły na cza­sy po­to­pu szwedz­kie­go, pod­czas któ­re­go woj­ska szwedz­kie za­ję­ły za­mek przez­na­cza­jąc go na ma­ga­zyn bro­ni i skład żyw­noś­ci, co praw­do­po­dob­nie o­ca­li­ło go przed znisz­cze­niem, jed­nak dłuż­szy po­byt za­bor­cy po­zos­ta­wił tu­taj swo­je pięt­no i po wyj­ściu Szwe­dów z Pol­ski Ste­fan Ko­ry­ciń­ski zmu­szo­ny był wy­ło­żyć pew­ne su­my na re­mont wiel­ko­pań­skiej sie­dzi­by. War­to do­dać, że choć wiel­ka woj­na ze Szwec­ją chlu­by pol­skie­mu o­rę­żu nie przy­nios­ła, to właś­ci­ciel zam­ku w Oj­co­wie po­ło­żył du­że za­słu­gi dla jej za­koń­cze­nia. Już ja­ko kan­clerz do­pro­wa­dził w 1653 w obo­zie pod Żwań­cem do przej­ścia Ta­ta­rów Is­la­ma III Gi­re­ja na stro­nę pol­ską, nas­tęp­nie to­wa­rzy­szył kró­lo­wi Ja­no­wi Ka­zi­mie­rzo­wi pod­czas je­go po­by­tu na Śląs­ku, a w czerw­cu 1656 ja­ko je­den z ko­mi­sa­rzy kró­lew­skich brał u­dział w ob­lę­że­niu szwedz­kie­go gar­ni­zo­nu w War­sza­wie i przy­jął je­go ka­pi­tu­la­cję.


IMG BORDER=1 style=

WIDOK ZE WZGÓRZA ZAMKOWEGO NA DOLINĘ PRĄDNIKA


IMG BORDER=1 style=

NA DZIEDZIŃCU ZAMKOWYM


o śmier­ci Ste­fa­na Ko­ry­ciń­skie­go sta­ros­two do­ży­wot­nio ob­ję­ła wdo­wa An­na Pe­tro­ne­la z Gę­bic­kich (+1667), nas­tęp­nie za­rzą­dzał nim pod­ko­mo­rzyPodkomorzy (łac. subcamerarius, lit. Pakamaris) – urząd w przedrozbiorowej Polsce. Jego zachodnimi odpowiednikami są: szambelan, kamerling itp. Komorą nazywano w dawnej polszczyźnie dwór książęcy, mieszkanie panującego z jego skarbcem, wreszcie komnatę sypialną. Komorzym zwano zarządzającego tą komorą urzędnika dworskiego. Zastępca i pomocnik komorzego zwał się podkomorzym – subcamerarius. łę­czyc­ki Mi­ko­łaj An­drzej Ko­ry­ciń­ski (+1676). W 1676 ro­ku właś­ci­cie­lem Oj­co­wa zos­tał Sta­nis­ław War­szy­cki, któ­ry ku­pił go dla swe­go sy­na Ja­na Ka­zi­mie­rza. Już za ży­cia wo­je­wo­dy krą­ży­ły le­gen­dy o og­rom­nych bo­gac­twach, ja­kie zgro­ma­dził na zam­ku w Dan­ko­wie, co nie­chęt­ni mu tłu­ma­czy­li nie­ludz­ką wręcz chci­woś­cią i wsta­wien­nict­wem sa­me­go diab­ła: Sta­nis­ław War­szyc­ki, był czło­wie­kiem za­moż­nym, ale złe­go cha­rak­te­ru. Sro­gi i nie­li­toś­ci­wy był za­rów­no dla służ­by jak i dla swo­ich ko­lej­nych żon. Jed­ną po­noć za nie­wier­ność żyw­cem za­mu­ro­wał i wy­sa­dził tę część zam­ku, in­ną chłos­tał pub­licz­nie. Do­pó­ki... nie spot­kał swo­jej He­le­ny i nie zos­tał pan­to­fla­rzem. Jed­nak na sta­rość co złe, to wró­ci­ło. Obie­caw­szy swej cór­ce Bar­ba­rze część swe­go og­rom­ne­go ma­jąt­ku ja­ko po­sag, nie po­da­ro­wał jej nic. Bo chci­wy był. Po­dob­no do dziś pil­nu­je swo­ich skar­bów, któ­rych do­tąd nikt nie od­na­lazł. Pod­czas księ­ży­co­wych no­cy po­ja­wia się pod pos­ta­cią czar­ne­go psa, ob­wią­za­ne­go brzę­czą­cym łań­cu­chem, pil­nu­ją­ce­go dos­tę­pu do swo­ich kosz­tow­noś­ci. O ile ta­ka cha­ra­kte­rys­ty­ka mo­że być rze­czy­wiś­cie uz­na­na za pró­bę o­czer­nia­nia wo­je­wo­dy, to frag­men­ty lis­tów i re­la­cji mu współ­czes­nych, gdzie Te­go pa­na War­szyc­kie­go bar­ba­rzyń­skie o­kru­cień­stwo [...] jest okrzy­cza­ne w ca­łej Pol­sce [...] ka­zał chło­pów kłaść na brzu­chu na zie­mię i bić ich nie­mi­ło­sier­nie pa­ty­ka­mi gru­by­mi jak rę­ka po go­łym cie­le, sta­wał zaw­sze dla przy­jem­noś­ci tuż o­bok li­cząc ba­ty, na któ­re ich ska­zał [...], a [...] ży­wiąc po­dej­rze­nie, że mał­żon­ka chcia­ła go otruć, żo­nę pos­tron­ka­mi ka­zał bić i pan­nę słu­żeb­ną szlach­cian­kę pos­tron­ka­mi tak po­rząd­nie zbił, że od bi­cia zmar­ła da­ją obraz czło­wie­ka po­ryw­cze­go, i jest to naj­de­li­kat­niej­sze sfor­mu­ło­wa­nie, ja­kie­go mo­że­my tu­taj użyć. Syn Ste­fa­na, sta­ros­ta oj­cow­ski Jan Ka­zi­mierz (+1684) cho­ro­wał psy­chicz­nie, a je­go sa­dys­tycz­ne skłon­noś­ci w po­łą­cze­niu z ogra­ni­cze­niem u­mys­ło­wym i - nie bój­my się te­go sło­wa - zbo­cze­niem spra­wi­ły, że je­go pierw­sza żo­na, sie­dem­nas­to­let­nia An­na Sta­nis­ław­ska z Du­naj­gro­du, zma­mio­na wiel­kim ma­jąt­kiem War­szyc­kich, już w dniu swo­je­go ślu­bu za­prag­nę­ła roz­wo­du i ucie­kła do klasz­to­ru. Przy mę­żu wytr­wa­ła na­to­miast Do­mi­ce­la Wierz­bow­ska (+1707), któ­ra prze­ży­ła nie tyl­ko Ja­na Ka­zi­mie­rza, ale rów­nież dwóch ko­lej­nych mał­żon­ków: Mi­cha­ła War­szyc­kie­go (+1697) i Ka­zi­mie­rza Mę­ciń­skie­go (+1703), sta­jąc się tym sa­mym do­ży­wot­nią po­se­sor­ką Oj­co­wa.


RUINY ZAMKU W OJCOWIE NA LITOGRAFII K. STRONCZYŃSKIEGO,
KAZIMIERZA STRONCZYŃSKIEGO OPISY I WUDOKI ZABYTKÓW W KRÓLESTWIE POLSKIM 1844-55

ro­ku 1706 sta­ros­tą oj­cow­skim zos­tał cho­rą­żyChorąży - w średniowiecznej Polsce rycerz trzymający chorągiew swojego oddziału, księcia lub ziemi. Później był to urzędnik podporządkowany kasztelanowi. W jego kompetencji leżało przygotowanie rycerstwa podczas pospolitego ruszenia i przyprowadzenie go do kasztelana. no­wo­grodz­ki Sta­nis­ław Mor­ski, któ­ry w 1715 us­tą­pił je bra­tu swo­jej żo­ny Bo­gus­ła­wo­wi Łu­bień­skie­mu (+1738). Po nim ma­ją­tek dzie­dzi­czył syn Zyg­munt (+1754), nas­tęp­nie Oj­ców wszedł w po­sia­da­nie wdo­wy po Zyg­mun­cie - Ma­rian­ny (+1795) i jej dru­gie­go mę­ża Ig­na­ce­go Za­łus­kie­go (+1777). Dla nich za­mek w Oj­co­wie był do­mem ro­dzin­nym, a skła­da­ją­ce się z o­ko­licz­nych wsi sta­ros­two sta­no­wi­ło przed­miot starannej o­pie­ki ze stro­ny Ma­rian­ny. Os­tat­ni ze sta­ros­tów oj­cow­skich, syn Ig­na­ce­go i Ma­rian­ny Te­o­fil Za­łus­ki (+1831), przyj­mo­wał 5 VII 1787 na zam­ku oj­cow­skim kró­la Sta­nis­ła­wa Au­gus­ta Po­nia­tow­skie­go, któ­ry w ka­pli­cy zam­ko­wej trzy­mał do chrztu cór­kę Te­o­fi­la, Ma­rię Sa­lo­meę. Mo­nar­cha był przyj­mo­wa­ny w zam­ko­wych kom­na­tach bo­ga­to przy­oz­do­bio­nych w at­ła­sy, per­skie, tu­rec­kie i chiń­skie ma­ka­ty, wy­ło­żo­nych wschod­ni­mi ko­bier­ca­mi, za­sta­wio­nych me­bla­mi, kry­ty­mi ak­sa­mi­tem, ada­masz­kiem, haf­to­wa­nych zło­tem - któ­re się od­bi­ja­ły w srebr­nych zwier­ciad­łach, wśród róż­nych pięk­nych oraz niez­mier­nie kosz­tow­nych o­so­bli­woś­ci. Stan zam­ku jesz­cze u schyłku XVIII wie­ku przed­sta­wiał się nas­tę­pu­ją­co: do bra­my wjaz­do­wej pro­wa­dził most drew­nia­ny roz­pię­ty nad głę­bo­ką fo­są, opo­rę­czo­wa­ny i wspar­ty na trzech pa­rach mu­ro­wa­nych fi­la­rów. Dwu­kon­dyg­na­cyj­ny bu­dy­nek bram­ny z prze­jaz­dem na do­le i iz­bą na pięt­rze wień­czył ła­ma­ny dach pol­ski. Od bra­my w kie­run­ku wschod­nim biegł frag­ment mu­ru, kry­ją­cy praw­do­po­dob­nie w gór­nej par­tii ciąg ko­mu­ni­ka­cyj­ny, a na pra­wo od nie­go na pros­to­kąt­nym cy­plu skal­nym, po­roś­nię­tym dziś drze­wa­mi, wzno­sił się o­ka­za­ły gmach miesz­kal­ny, dwu­kon­dyg­na­cyj­ny, z ła­ma­nym da­chem.


ZAMEK W OJCOWIE, DRZEWORYT - TYGODNIK ILUSTROWANY 1859




ZAMEK OJCOWSKI, 1765

Ten na wy­so­kiej ska­le, do któ­re­go wjeż­dża­jąc most z po­rę­cza­mi. Ga­nek przed bra­mą wys­ta­wio­ny na no­wo, da­lej bra­ma mu­ro­wa­na, wro­ta no­we, od któ­rych po pra­wej stro­nie wcho­dząc do zam­ku sień, z tej po­kój sto­ło­wy, w któr­ym o­kien w ołów 2, piec ka­flo­wy, da­lej po­kój pom­niej­szy, w nim o­kien w oło­wiu 2, piec ka­flo­wy, ko­mi­nek mu­ro­wa­ny, z te­go po­ko­ju ga­bi­ne­cik, w któ­rym ok­na w ołów 2, z te­go gar­de­rób­ka, w niej ok­no w ołów 1, da­lej idąc po­kój, w nim ok­no w ołow 1, piec ka­flo­wy, z te­go po­ko­ju sion­ka, z tej po pra­wej stro­nie po­kój, w któ­rym piec ka­flo­wy, ko­mi­nek mu­ro­wa­ny, ok­no 1, z te­go po­ko­ik ma­ły, w tym ok­no 1, piec ka­flo­wy, ko­mi­nek mu­ro­wa­ny.

Po­wró­ciw­szy na­zad do sie­ni, z któ­rej wscho­dy drew­nia­ne do gór­nych po­ko­jów, te pus­te o­prócz jed­ne­go, któ­ry zre­pa­ro­wa­ny, w nim o­kien dwa. Z tych­że wscho­dów ścian­ka nad bra­mą do po­ko­i­ku, do któ­re­go wszedł­szy piec ka­flo­wy, ko­mi­nek mu­ro­wa­ny, o­kien w oło­wiu 3. Przy zam­ku ka­pli­ca mu­ro­wa­na, w któ­rej o­kien w oło­wiu 5.

Ofi­cy­ny, te mu­ro­wa­ne pod gon­ta­mi. Po le­wej stro­nie w ro­gu iz­deb­ka, w któ­rej o­kien 2, piec ka­flo­wy, na­prze­ciw­ko tej iz­ba wiel­ka, w niej ok­na 2, piec ka­flo­wy, ko­min mu­ro­wa­ny, w środ­ku ku­chnia, z któ­rej iz­ba wiel­ka, w któ­rej piec ka­flo­wy, ko­min mu­ro­wa­ny, ok­na 3, da­lej spi­żar­nia.

Wo­zow­nia, ta mu­ro­wa­na pod gon­ta­mi po­rząd­na, wro­ta pod­wój­ne, na tej wo­zow­ni iz­ba du­ża na rze­czy sta­jen­ne. Staj­nia przy mu­rze przys­ta­wio­na po­rząd­na pod gon­ta­mi. Iz­deb­ki na ro­gach gór­ne i dol­ne do miesz­ka­nia, z jed­ne­go ro­gu nie do­koń­czo­ne o­byd­wie iz­deb­ki, z dru­gie­go dol­na nie do­koń­czo­na. Przy bra­mie po le­wej stro­nie wie­ża mu­ro­wa­na o dwóch pięt­rach dla in­kar­ce­ra­tów, drzwi do niej że­laz­ne z zam­kiem. Ten za­mek wo­ko­ło mu­rem ob­wie­dzio­ny.



ZAMEK NA RYSUNKU A. SCHOUPPE, 1861


o III roz­bio­rze Pol­ski za­czął się pro­ces szyb­kiej de­was­ta­cji zam­ku oj­cow­skie­go. Os­tat­ni sta­ros­ta Te­o­fil Za­łus­ki o­puś­cił go w 1802 ro­ku wy­wo­żąc zeń wszys­tkie cen­ne ru­cho­moś­ci. Po­raż­ka Na­po­le­o­na w bit­wie pod Wa­ter­loo, a póź­niej wiel­ka klęs­ka pod Lip­skiem zmie­ni­ła u­kład sił w Eu­ro­pie, co po­zos­ta­ło nie bez wpły­wu na Oj­ców, któ­ry włą­czo­no do dóbr skar­bo­wych Kró­les­twa Kon­gre­so­we­go, a w 1829 ro­ku sprze­da­no na li­cy­ta­cji Kon­stan­te­mu Wo­lic­kie­mu (+1861), za­ło­ży­cie­lo­wi cie­cho­ciń­skiej wa­rzel­ni so­li i ar­ma­to­ro­wi rzecz­ne­mu, ale jed­no­cześ­nie mi­łoś­ni­ko­wi ge­o­lo­gii, a w nie­da­le­kiej przysz­łoś­ci przed­sta­wi­cie­lo­wi władz pow­sta­nia lis­to­pa­do­we­go. Stan zam­ku w tym o­kre­sie moż­na o­kreś­lić już ja­ko bar­dzo zły, o czym świad­czy re­la­cja od­wie­dza­ją­cej go Kle­men­ty­ny z Tań­skich Hoff­ma­no­wej, o­pi­su­ją­cej wa­row­nię ja­ko gro­żą­cą za­wa­le­niem częś­cio­wą ru­i­nę. No­wy właś­ci­ciel nie za­mie­rzał ra­to­wać za­byt­ku, wręcz prze­ciw­nie - po­le­cił ro­ze­brać za­bu­do­wa­nia zam­ko­we po­zos­ta­wia­jąc je­dy­nie bra­mę wjaz­do­wą, oś­mio­bocz­ną wie­żę i część mu­rów ob­ron­nych. Uzys­ka­ny w ten spo­sób bu­du­lec zos­tał u­ży­ty do bu­do­wy dwóch ho­te­li blis­ko wzgó­rza zam­ko­we­go, kar­czmy, bro­wa­ru i kil­ku bu­dyn­ków gos­po­dar­czych, co zwięk­szy­ło po­pu­lar­ność ru­in wśród tu­rys­tów. W ro­ku 1832 Wo­lic­ki od­stą­pił Oj­ców Ka­ro­lo­wi Szul­co­wi, jed­nak rząd nie uz­nał tej tran­sak­cji i do­­bra skon­fis­ko­wał, by w 1837 sprze­dać je Woj­cie­cho­wi Prę­dow­skie­mu (+1855). Prę­dow­scy no­si­li się wpraw­dzie z za­mia­rem od­bu­do­wy zam­ku, zle­ca­jąc na­wet zna­ne­mu ar­chi­tek­to­wi Fran­cisz­ko­wi Ma­rii Lan­cie­mu wy­ko­na­nie pla­nów ne­o­go­tyc­kiej re­kon­struk­cji, ale nie za­i­ni­cjo­wa­no żad­nych in­nych przed­sięw­zięć w tym za­kre­sie. Wa­row­nię pla­no­wał od­no­wić rów­nież ko­lej­ny jej właś­ci­ciel Ale­ksa­nder Przeź­dziec­ki (+1871), lecz pow­sta­nie stycz­nio­we uni­ces­twi­ło je­go za­mia­ry.


ZAMEK NA LITOGRAFII N. ORDY, ALBUM WIDOKÓW 1881


WESELE W OYCOWIE, LITOGRAFIA A. ZAŁĘSKIEGO Z 2. POŁOWY XIX WIEKU




OJCÓW

[...] Śro­dek do­li­ny za­leg­ła wy­nios­ła, pros­to­­pad­ła ścia­na, a na niej roz­pos­tar­ły się roz­sy­pa­ne zwa­lis­ka zam­ku oj­cow­skie­go. Stoi jesz­cze tyl­ko ośmio­bocz­na basz­ta, któ­ra mo­cą swą opar­ła się groź­nej po­tęd­ze cza­su...resz­ta, to tyl­ko szcząt­ki mu­rów, za­sy­pu­ją­ce gru­zem mu­ry i prze­paś­cie. Kir spus­to­sze­nia po­kry­wa wszyst­ko.

Rzew­ne uspo­so­bie­nie ogar­nia węd­row­ca du­ma­ją­ce­go wśród tych ścian opusz­czo­nych. Myśl za­pusz­cza się w przesz­łość; wy­ob­raź­nia oży­wia gła­zy i za­lud­nia je od wie­ków znik­łe­mi pos­ta­cia­mi. Zda się wi­dać błą­dzą­ce pos­ta­cie Szcze­brzy­ca i Wi­tys­ła­wy, bo­lą­ce nad osie­ro­ce­niem miej­sca, kę­dy pod po­tęż­ną o­pie­ką Krzy­wo­us­te­go, wol­ni od prze­mo­cy Skar­bi­mi­rza, pę­dzi­li roz­kosz­ne chwi­le. Czas bie­ży, myśl ści­ga je­go szyb­ki prze­lot. Do­li­nę na­peł­nia­ją na­jezd­ni­cze huf­ce Wac­ła­wa, przet­rzą­sa­ją każ­dą cha­tę, a pos­tra­chem i mę­ką chcą wyd­rzeć z pier­si wieś­nia­ków wia­do­mość gdzie się ukry­wa Ło­kie­tek, ten strasz­ny dla nich syn Pias­tów, cho­ciaż tu­ła­czą okry­ty sier­mię­gą. Wódz czes­ki na zam­ku kra­kow­skim, ani Wac­ław na Hrad­szy­nie nie zas­ną spo­koj­nie, do­pó­ki ma­ra wyg­nań­ca spo­czy­nek ich nie­po­ko­ić bę­dzie... W kró­lew­skiej gro­cie pło­nie og­nis­ko, roz­rzu­co­ne poś­ród koś­ci przed­po­to­po­wych zwie­rząt, o­ko­ło nie­go sie­dzi na gła­zie z ob­na­żo­nym mie­czem Wła­dys­ław i słu­cha opo­wia­da­nia wier­ne­go przy­ja­cie­la, któ­ry cza­ty wro­gów omy­lić zdo­łał i prze­darł się do te­go schro­nie­nia. Opo­dal spo­czy­wa kil­ku to­wa­rzy­szy ści­ga­ne­go księ­cia, a u wnij­ścia czu­wa nad je­go bez­pie­czeń­stwem sta­lo­wy ry­cerz, nad­słu­chu­jąc od któ­rej stro­ny wiatr przy­no­si echo czes­kich ro­gów. Po chwi­li ca­ły or­szak opusz­cza ta­jem­nie gro­tę i upro­wa­dza wo­dza w bez­piecz­ne miej­sce.

Roz­pły­wa się we mgłach ten ob­raz i us­tę­pu­je miej­sca wspa­nia­łej kró­la chłop­ków pos­ta­ci. Z mi­łoś­cią i łzą w oku spo­glą­da on na wzno­szą­ce się mu­ry zam­ku, któ­ry sta­wia ku pa­mię­ci niesz­część oj­cow­skich, a kie­dy go przy­tom­ni za­py­tu­ją, ja­ką naz­wę ma no­sić gród no­wy, z roz­rzew­nie­niem od­po­wia­da: "Naz­wij­cie go Oj­ciec".

Tygodnik Ilustrowany, 1860



ZAMEK W OJCOWIE, DRZEWORYT - TYGODNIK ILUSTROWANY 1888


d Gus­ta­wa Przeź­dziec­kie­go, sy­na Alek­san­dra, za­mek na­był w ro­ku 1878 zna­ny ba­dacz jas­kiń oj­cow­skich Jan Za­wi­sza (+1887), któ­ry u stóp gó­ry zam­ko­wej za­ło­żył park zdro­jo­wy. Przed śmier­cią do­bra te za­pi­sał swo­jej wnucz­ce Ma­rii Lud­wi­ce Kra­siń­skiej, jed­nak gdy ta na­desz­ła, Ma­ria li­czy­ła za­led­wie czte­ry la­ta, w związ­ku z czym ma­ją­tek Za­wi­szy tra­fił pod za­rząd je­go cór­ki Mag­da­le­ny Kra­siń­skiej (+1945) i jej mę­ża Lud­wi­ka (+1895). Lud­wik Kra­siń­ski wzniósł w po­bli­żu gó­ry zam­ko­wej za­kład wo­do­lecz­ni­czy "Go­pla­na", a na­prze­ciw nad Prąd­ni­kiem wy­bu­do­wał ła­­zien­ki, wy­ku­pił też część la­su i roz­po­czął przy­go­to­wa­nia do od­bu­do­wy zam­ku oj­cow­skie­go ce­lem u­rzą­dze­nia w nim mu­ze­um ar­che­o­lo­gicz­no-przy­rod­ni­cze­go. Za­mie­rze­nia te­go nie u­da­ło mu się przed śmier­cią zre­a­li­zo­wać, jed­nak­że jesz­cze za je­go ży­cia zlik­wi­do­wa­no sta­ry most zwo­dzo­ny i za­sy­pa­no fo­sy, ze wzglę­dów bez­pie­czeń­stwa ob­ni­żo­no o 6 me­trów stołp zam­ko­wy i od­no­wio­no bra­mę wjaz­do­wą u­rzą­dza­jąc w niej po­kój miesz­kal­ny. Peł­no­let­nia już wów­czas Ma­ria Lud­wi­ka (+1958), od ro­ku 1901 księż­na Czar­to­rys­ka, do­ko­na­ła kon­ser­wa­cji ru­in i częś­cio­wej od­no­wy zam­ko­wej wie­ży. Z jej ini­cja­ty­wy zbu­do­wa­no też ko­mi­nek w wie­ży i scho­dy w jej dol­nej kon­dyg­na­cji. Wkrót­ce po za­koń­cze­niu tych prac wie­żę usz­ko­dzo­no w wy­ni­ku dzia­łań I woj­ny świa­to­wej - usz­ko­dze­nia te nas­tęp­nie u­su­nię­to pod­czas re­mon­tu prze­pro­wa­dzo­ne­go w 1935 ro­ku. Ma­ria Lud­wi­ka z Kra­siń­skich Czar­to­rys­ka by­ła właś­ci­cie­lem dóbr oj­cow­skich aż do re­for­my rol­nej w 1944, kie­dy ma­ją­tek zos­tał prze­ję­ty przez Skarb Pań­stwa. Od­tąd za­mek poz­ba­wio­ny był o­pie­ki kon­ser­wa­tor­skiej aż do ro­ku 1958, gdy pod­ję­te zos­ta­ły - ama­tor­skie jesz­cze - za­ję­cia po­le­ga­ją­ce na od­gru­zo­wa­niu ru­in i częś­cio­wej na­pra­wie zam­ko­wych mu­rów; dzia­ła­nia te wkrót­ce jed­nak zos­ta­ły uz­na­ne przez kon­ser­wa­to­ra za­byt­ków za nie­le­gal­ne i pra­ce przer­wa­no. W la­tach 1980-82, już zgod­nie z pro­to­ko­łem, prze­pro­wa­dzo­no re­mont zam­ko­wej wie­ży i wy­mie­nio­no dach w bra­mie wjaz­do­wej, na­to­miast w ro­ku 1991 wy­ko­na­no pra­ce re­mon­to­we na dzie­dziń­cu i w częś­ci miesz­kal­nej zam­ku. Os­ta­tnim zna­czą­cym przed­sięw­zię­ciem by­ło wy­cię­cie w 1999 ro­ku częś­ci drzew po­ras­ta­ją­cych po­łud­nio­wy stok Gó­ry Zam­ko­wej, dzię­ki cze­mu sto­ją­cy u jej pod­nó­ża za­gu­bio­ny wcza­so­wicz nie mu­si już py­tać miej­sco­wych, czy to jesz­cze da­le­ko.


PROJEKT ODBUDOWY WIEŻY ZAMKU W OJCOWIE, T. STRYJEŃSKI 1893


ZAMEK PRZED (Z LEWEJ) I PO CZĘŚCIOWEJ REKONSTRUKCJI LUDWIKI CZARTORYSKIEJ


FOTOGRAFIA Z OKOŁO 1910 ROKU



u­ro­wa­ny za­mek wznie­sio­no w miej­scu z na­tu­ry ob­ron­nym, na ska­lis­tym wzgó­rzu gó­ru­ją­cym nad do­li­ną Prąd­ni­ka, na ko­rze­niu star­sze­go gro­du pa­mię­ta­ją­ce­go być mo­że cza­sy kul­tu­ry łu­życ­kiej. Do je­go bu­do­wy u­ży­to miej­sco­we­go ka­mie­nia wa­pien­ne­go u­zys­ka­ne­go z ka­mie­nio­ło­mu znaj­du­ją­ce­go się na te­re­nie zam­ku. Do­mi­nu­ją­cym e­le­men­tem śred­nio­wiecz­ne­go za­ło­że­nia Ka­zi­mie­rza Wiel­kie­go by­ła po­sa­do­wio­na w naj­wyż­szym miej­scu ska­ły o­kto­go­nal­na od zew­nątrz, lecz o­krąg­ła w środ­ku wie­ża (1), któ­ra pier­wot­nie li­czy­ła 13 me­trów wy­so­koś­ci. Ta zbu­do­wa­na z ka­mien­nych cio­sów o gru­boś­ci do 3 me­trów kon­struk­cja peł­ni­ła funk­cję punk­tu ob­ser­wa­cyj­ne­go i miej­sca os­tat­niej o­bro­ny za­ło­gi. Ka­mien­ny mur ob­wo­do­wy (2) o gru­boś­ci do 1 me­tra biegł po kra­wę­dziach zbo­cza i skał, wy­dzie­la­jąc ob­szer­ny dzie­dzi­niec (3) o po­wierz­chni o­ko­ło 6000 me­trów kwa­dra­to­wych, od za­cho­du nie­re­gu­lar­ny, a w częś­ci wschod­niej wy­ty­czo­ny na pla­nie pros­to­ką­ta. Wjazd do zam­ku znaj­do­wał się po stro­nie za­chod­niej, w bez­poś­red­nim są­siedz­twie oś­mio­bocz­nej wie­ży i pro­wa­dził wspar­tym na trzech pa­rach ka­mien­nych fi­la­rów drew­nia­nym mos­tem zwo­dzo­nym (4), prze­rzu­co­nym nad sztucz­nie wy­ko­pa­ną su­chą fo­są, i da­lej przez czwo­ro­bocz­ną wie­żę bram­ną (5) przy­le­ga­ją­cą od po­łud­nia do ska­ły, na któ­rej wznie­sio­no stołp. Pięt­ro­wy bu­dy­nek bram­ny z po­miesz­cze­niem dla stra­ży wy­po­sa­żo­ny był w ma­syw­ną że­laz­ną kra­tę i me­cha­nizm do pod­no­sze­nia os­tat­nie­go przęs­ła mos­tu, a tak­że w o­two­ry strzel­ni­cze dla o­chro­ny za­chod­niej flan­ki wzgó­rza zam­ko­we­go. We wschod­niej częś­ci dzie­dziń­ca stał mu­ro­wa­ny go­tyc­ki dom miesz­kal­ny (6), za­pew­ne trzy­kon­dyg­na­cyj­ny, flan­ko­wa­ny dwie­ma na­roż­ny­mi basz­ta­mi, z częś­cią re­pre­zen­ta­cyj­ną na dru­giej kon­dyg­na­cji i ob­ron­ną - na trze­ciej. Ca­łość funk­cjo­nal­ną u­zu­peł­nia­ły drew­nia­ne i mu­ro­wa­ne za­bu­do­wa­nia o cha­rak­te­rze gos­po­dar­czym (7) o­raz głę­bo­ka, ku­ta w ska­le cys­ter­na na wo­dę (8). W po­ło­wie XVII stu­le­cia zes­pół zam­ko­wy wzbo­ga­co­ny zos­tał o ob­szer­ny bu­dy­nek miesz­kal­ny (9) po­sa­do­wio­ny na wy­su­nię­tym w stro­nę po­łud­nio­wą cy­plu skal­nym. Był to pod­piw­ni­czo­ny, oka­za­ły ka­mien­ny gmach wznie­sio­ny na planie pros­to­ką­ta o dwóch kon­dyg­na­cjach, z któ­rych wyż­szą wy­po­sa­żo­no w strzel­ni­ce skie­ro­wa­ne w stro­nę bra­my wjaz­do­wej i na przed­po­le mu­ru ob­ron­ne­go. Do te­go bu­dyn­ku przy­le­ga­ła od pół­no­cy ba­ro­ko­wa ka­pli­ca (10).


REKONSTRUKCJA ZAMKU Z XVII WIEKU, WIDOK OD STRONY POŁUDNIOWO-ZACHODNIEJ


IMG BORDER=1 style=

MODEL ZAMKU NA EKSPOZYCJI W WIEŻY BRAMNEJ, WIDOK OD PÓŁNOCY



WSPÓŁCZESNY PLAN RUIN ZAMKU WG B. GUERQINA



zam­ku ka­zi­mie­rzow­skie­go do cza­sów współ­czes­nych w do­brym sta­nie przetr­wa­ła go­tyc­ka bra­ma wjaz­do­wa, w któ­rej na pięt­rze, w daw­nej iz­bie stra­ży zor­ga­ni­zo­wa­no nie­wiel­ką wys­ta­wę ilus­tru­ją­cą his­to­rię wa­row­ni oj­cow­skiej z ma­kie­tą przed­sta­wia­ją­cą jej wy­gląd na prze­ło­mie XV i XVI wie­ku. W szczy­to­wej częś­ci wzgó­rza stoi wie­ża os­tat­niej obro­ny, nies­te­ty bez mo­żli­woś­ci wej­ścia na jej gór­ną kon­dyg­na­cję; za­cho­wa­ły się rów­nież po­zos­ta­łoś­ci XVII-wiecz­ne­go bu­dyn­ku miesz­kal­ne­go, frag­men­ty mu­rów i fi­la­rów mos­tu zwo­dzo­ne­go, o­raz stud­nia - nieg­dyś głę­bo­ka na 50 me­trów, o­bec­nie już znacz­nie płyt­sza. Ze wzgó­rza zam­ko­we­go roz­cią­ga się ma­low­ni­czy wi­dok na naj­pięk­niej­szą część do­li­ny Prąd­ni­ka z Cheł­mo­wą Gó­rą w od­da­li i usy­tu­o­wa­nym na za­chód od zam­ku XIX-wiecz­nym par­kiem zdro­jo­wym. Wstęp na dzie­dzi­niec zam­ko­wy jest bi­le­to­wa­ny.


Godziny otwarcia zamku / Cennik



IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=


IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

NA ZAMKU W OJCOWIE...


IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

EKSPOZYCJA W IZBIE STRAŻY NAD WJAZDEM DO ZAMKU



u­ina stoi przy dro­dze pro­wa­dzą­cej ze Ska­ły (ale rów­nież z Pies­ko­wej Ska­ły) do Sąs­po­wa, i da­lej do Kra­ko­wa, przy czym nie ma moż­li­woś­ci par­ko­wa­nia sa­mo­cho­du przy tej dro­dze, je­że­li za­le­ży nam na nie­wiel­kich od­leg­łoś­ciach do po­ko­na­nia pie­szo. W tym ce­lu na­le­ży zje­chać na dół, na usy­tu­o­wa­ny na po­łud­nie od wzgó­rza ob­szer­ny, i nies­te­ty dro­gi par­king. Przy par­kin­gu przys­ta­nek, skąd kil­ka ra­zy dzien­nie od­jeż­dża­ją au­to­bu­sy w kie­run­ku Kra­ko­wa. (ma­pa zam­ków Ma­ło­pol­ski)





1. L. Kajzer, J. Salm, S. Kołodziejski: Leksykon zamków w Polsce, Arkady 2001
2. J. Partyka: Zamek w Ojcowie, Dikappa 2008
3. R. Rogiński: Zamki i twierdze w Polsce, historia i legendy, IWZZ 1990
4. R. Sypek: Zamki i obiekty warowne Jury Krakowsko-Częstochowskiej, CB
5. P. Węcowski: Urządzenie spraw królestwa - system władzy w rozległej monarchii, Pomocnik Hist. 5/2017
6. J. Zinkow: Orle gniazda i warownie jurajskie, Sport i turystyka 1977


IMG BORDER=1 style=

WIDOK NA ZAMEK W OJCOWIE OD STRONY POŁUDNIOWO-ZACHODNIEJ


IMG BORDER=1 style=

W DRODZE NA ZAMEK, PO LEWEJ SZOSA PROWADZĄCA DO SĄSPOWA



Pieskowa Skała - zamek królewski XIVw., 7 km
Wielka Wieś (Biały Kościół) - pozostałości zamku rycerskiego XIVw., 7 km (pieszo) lub 17 km (samochodem)
Korzkiew - zamek rycerski XIV/XVw., 13 km
Wysocice - romański kościół obronny XII-XIIIw., 13 km
Kraków - zamek królewski na Wawelu, 27 km
Rabsztyn - ruina zamku królewskiego XIVw., 19 km
Morawica - plebania XVIIw., przekształcona z dawnego zamku, 29 km



STRONA GŁÓWNA

tekst: 2018
fotografie: 2013