*** ZAMEK W KORZKWI ***


.

STRONA GŁÓWNA

ZA GRANICĄ

GALERIA

MAPY

KONTAKT

SHIRO & BASIA

KORZKIEW

zamek rycerski

ZAMEK W KORZKWI, WIDOK OD POŁUDNIOWEGO WSCHODU

DZIEJE ZAMKU

OPIS ZAMKU

ZWIEDZANIE


W

e­dług zgod­nej opi­nii his­to­ry­ków nie­wiel­ki za­mek w Korz­kwi sta­no­wił re­a­li­za­cję ry­cer­skiej ro­dziny Za­kli­ków her­bu Sy­ro­kom­la. Je­go pow­sta­nie da­tu­je się na okres po ro­ku 1352, w któ­rym po ka­tas­tro­fie bu­do­wla­nej zam­ku w Wiel­kiej Wsi sę­dzia kra­kow­ski Jan de Sy­ro­kom­lya na­był - w za­mian za wy­gon w są­sied­nim Gie­buł­to­wie i 130 grzy­wien do­pła­ty mon­tem di­ci­tur in vul­ga­ri Korz­kyew, nie­za­gos­po­da­ro­wa­ną zie­mię na­le­żą­cą wcześ­niej do bra­ci Ja­czko i Ste­yu­sa z Przy­bys­ła­wic. Ist­nie­nie mu­ro­wa­nej sie­dzi­by poś­wiad­cza spo­rzą­dzo­na w XIV wie­ku do­ku­men­ta­cja: w 1388 wzmian­ko­wa­ny był Math­ias bur­gra­bius de Corz­kiew, z ko­lei w za­pis­ce są­du z ro­ku 1400 fi­gu­ru­je Jo­ha­ni vi­ca­rio de sub­cas­tro Korz­kwa. W okre­sie wiel­kiej woj­ny z za­ko­nem krzy­żac­kim 1409-11 pa­nem na Korz­kwi był Za­kli­ka, wcześ­niej bur­gra­bia Czor­szty­na, któ­ry pod Grun­wal­dem do­wo­dził 47. cho­rąg­wią ro­do­wą, i któ­ry od­zna­czył się w bit­wie pod Ko­ro­no­wem, skąd zos­tał wys­ła­ny do kró­la z wieś­cia­mi o od­nie­sio­nym zwy­cięs­twie wojsk pol­skich.



SKRZYDŁO POŁUDNIOWE ZAMKU


Naz­wa wsi jesz­cze w XV wie­ku nie by­ła ani or­to­gra­ficz­nie, ani fo­ne­tycz­nie us­ta­lo­ną. Częś­ciej pi­sa­no ją Corz­kew, Korz­kyew, Korz­kwa, rza­dziej Co­rzek­wa, Co­rzeq­uia, Co­rzeq­uicza, a cza­sa­mi na­wet Korz­cąu­ya, co w więk­szoś­ci po­da­nych przy­kła­dów we­dług sta­ro­pol­skiej e­ty­mo­lo­gii oz­na­czać mo­że kiel­nię al­bo wiel­ką łyż­kę, wa­rzą­chew. Być mo­że pra­źród­ła te­go ter­mi­nu szu­kać na­le­ży w po­ło­że­niu zam­ko­we­go wzgó­rza, któ­re z trzech stron o­pły­wa stru­mień, a ono sa­me wzno­si się, ja­ko o­krąg­łość al­bo wy­pu­kłość wiel­kiej łyż­ki. Stru­mień ten, zwa­ny Korz­kiew­ką, w póź­nym śred­nio­wie­czu o­kreś­la­ny był ja­ko Ko­rzek­wi­ca, na­to­miast przed 1352 funk­cjo­no­wał jesz­cze pod sta­rą, nie zwią­za­ną ze wzgó­rzem naz­wą Bieś­ni­ca.


KORZKIEW - W TLE ZAMEK, RYSOWAŁ J. PESZKE, 1805

P

od­sę­dek Za­kli­ka zmarł w kwiet­niu 1420 po­zos­ta­wia­jąc kil­ku sy­nów, wśród nich Mi­ko­ła­ja, wy­mie­nio­ne­go w za­pis­kach są­do­wych ja­ko właś­ci­cie­la dóbr w ro­ku 1422. W mię­dzy­cza­sie ród Sy­ro­kom­lów za­czął zwać się pa­na­mi z Korz­kwi, a póź­niej Korz­kiew­ski­mi, zaś ich sie­dzi­ba - na­der skrom­na w swej pier­wot­nej for­mie - zos­ta­ła wzmoc­nio­na o zes­pół bram­ny i wy­sta­ją­ce po­za li­nie mu­rów basz­ty. Po Mi­ko­ła­ju gos­po­da­ro­wał tu Sta­nis­ław, dzie­dzic Grę­by­nic, Wiel­kiej Wsi i Ma­szyc, os­tat­ni męs­ki przed­sta­wi­ciel ro­du, któ­ry nie do­cze­kaw­szy się po­tom­ka po mie­czu do­żył do póź­nej sta­roś­ci u­mie­ra­jąc w ro­ku 1482. Czte­ry la­ta póź­niej je­go cór­ka Bar­ba­ra od­sprze­da­ła Korz­kiew wraz z pod­leg­ły­mi po­siad­ło­ścia­mi za 600 zło­tych wę­gier­skich cho­rą­że­mu prze­mys­kie­mu Ste­fa­no­wi Świę­to­peł­ko­wi Bo­les­tra­szyc­kie­mu z Irządz. Po Bo­les­tra­szyc­kim wieś dzie­dzi­czył Mi­ko­łaj Cho­rą­życ, jed­nak szyb­ko ją sprze­dał nie za­pi­su­jąc się ni­czym szcze­gól­nym w his­to­rii wa­row­ni.



WIDOK ZAMKU Z 1805 ROKU NA RYSUNKU F. USENERA

N

a­byw­cą zam­ku wraz z ro­la­mi fol­war­czny­mi, sta­wa­mi, la­sa­mi i in­ny­mi przy­na­leż­noś­cia­mi zos­tał przed­sta­wi­ciel za­moż­ne­go pa­tryc­ja­tu kra­kow­skie­go Piotr Kru­pek. Nie wie­my o nim zbyt wie­le po­nad to, że zmarł w ro­ku 1538 po­zos­ta­wia­jąc sy­na Pio­tra i cór­kę Bar­ba­rę, mię­dzy któ­rych do­ko­na­no rów­ne­go po­dzia­łu ma­jąt­ku, tj. po pół wa­row­ni wraz z po­ło­wą pię­ciu przy­leg­łych wsi. Piotr wkrót­ce za kwo­tę 5,000 zło­tych pol­skich od­dał swą część oj­co­wiz­ny sios­trze i jej mę­żo­wi Mi­ko­ła­jo­wi Jas­kie­ro­wi, pi­sa­rzo­wi miej­skie­mu kra­kow­skie­mu. Gdy Mi­chał rok póź­niej zmarł, Bar­ba­ra wraz z sy­nem Se­ra­fi­nem przez kil­ka lat szu­ka­li na­byw­cy i w koń­cu w ro­ku 1545 za su­mę 5,500 flo­re­nów prze­ka­za­li za­mek ra­zem z klu­czem korz­kiew­skim Pio­tro­wi Zbo­row­skie­mu, a kie­dy i ten w 1557 ro­ku wy­zio­nął du­cha, po­sia­dłość przesz­ła w rę­ce bra­ta Mar­ci­na o­raz je­go żo­ny An­ny i ich szes­naś­cior­ga dzie­ci. Na­le­żą­cy do gro­na fa­wo­ry­tów kró­lew­skich Mar­cin Zbo­row­ski za­sły­nął z awan­tur­ni­czej pos­ta­wy pod­czas woj­ny ko­ko­szej i eg­ze­ku­cji knia­zia Dy­mit­ra San­gusz­ki, mę­ża Hal­szki z Os­tro­ga. W ro­ku 1565 ma­ją­tek po nim ob­jął syn Mi­ko­łaj, jed­nak już sie­dem lat póź­niej ja­ko właś­ci­ciel dóbr wys­tę­pu­je w do­ku­men­tach są­do­wych Szy­mon, pro­boszcz koś­cio­ła bo­żo­grob­ców w Mie­cho­wie, któ­ry po­cho­dzić miał z Sza­niaw­skich, lecz przez wdzięcz­ność dla ro­dzi­ny swych o­pie­ku­nów przy­brał naz­wis­ko Łu­gow­ski i na­byw­szy Korz­kiew z przy­leg­łoś­cia­mi w 1577 ro­ku zos­ta­wił je sios­trzeń­com Sta­nis­ła­wo­wi o­raz Ja­no­wi Łu­gow­skim.




RYSUNEK F. KOSTRZEWSKIEGO, TYGODNIK ILUSTROWANY 1860

W

1587 ro­ku sta­ła się Korz­kiew na krót­ko a­re­ną wy­da­rzeń wo­jen­nych. Gdy Mak­sy­mil­ian III Hab­sburg, ce­sar­ski ar­cy­ksią­żę i pre­ten­dent do tro­nu pol­skie­go po śmier­ci kró­la Ste­fa­na Ba­to­re­go pod­ciąg­nął z woj­ska­mi pod sto­łecz­ny Kra­ków, na zam­ku za­trzy­mał się od­dział pie­cho­ty pod wo­dzą stron­ni­ków aus­triac­kich Stad­nic­kie­go i Ros­ma­na. Nie­ba­wem pod os­ło­ną no­cy od­dział ten na­pad­nię­ty zos­tał jed­nak i roz­bi­ty przez woj­ska het­ma­na Za­moy­skie­go, stron­ni­ka szwedz­kie­go kan­dy­da­ta do ko­ro­ny Zyg­mun­ta Wa­zy. Póź­niej ma­ją­tek prze­cho­dził w dro­dze dzie­dzi­cze­nia na ko­lej­ne po­ko­le­nia Łu­gow­skich: świet­nie jak na owe cza­sy wyk­ształ­co­ne­go Ale­ksan­dra, a po­tem je­go sy­na Ja­na, któ­ry zmarł w 1650 ro­ku, a przed u­pły­wem dwóch lat od tej śmier­ci wy­mar­ła je­go ro­dzi­na, co do­pro­wa­dziło do wy­gaś­nię­cia ro­du Łu­gow­skich. Wieś Korz­kiew w efek­cie po­dzia­łów ro­dzin­nych dos­ta­ła się w rę­ce pod­ko­mo­rze­go kra­kow­skie­go Mi­cha­ła Jor­da­na, o któ­rym wie­my, że miał tu swą sie­dzi­bę i licz­nym o­to­czo­ny dwo­rem gos­po­dar­ką się ba­wił. Po Mi­cha­le do­bra ob­jął syn Fran­ci­szek Jor­dan Woj­nic­ki, po Fran­cisz­ku zaś dzie­dzi­czył je Mi­chał Ste­fan, sta­ros­ta dob­czyc­ki, au­tor prze­bu­do­wy zam­ku w sty­lu włos­kim, gdzie goś­cić miał sa­me­go kró­la Au­gus­ta III. Kie­dy w ro­ku 1741 ów Mi­chał zmarł, część je­go ma­jąt­ku z Korz­kwią cum for­ta­li­to cum cu­ria et pra­dis ibi­dem si­tis i oko­licz­ny­mi fol­war­ka­mi prze­jął syn Adam Jor­dan, wo­je­wo­da brac­ław­ski i os­tat­ni - jak się nie­ba­wem o­ka­za­ło - przed­sta­wi­ciel ro­du na tych zie­miach.



KORZKIEW NA PATRIOTYCZNEJ POCZTÓWCE, 1908

O

trzy­ma­ne­go spad­ku Adam Jor­dan nie prze­ka­zał swo­im dzie­ciom, któ­rych być mo­że nie miał, lecz sprze­dał czter­naś­cie lat po śmier­ci oj­ca wo­je­wo­dzie łę­czyc­kie­mu Te­o­do­ro­wi Wes­se­lo­wi, właś­ci­cie­lo­wi Ogro­dzień­ca i Smo­le­nia. No­wy gos­po­darz wkrót­ce za­dłu­żył się na ty­le po­waż­nie, że w ro­ku 1775 zmu­szo­ny zos­tał od­dać do­bra korz­kiew­skie wraz z zam­kiem szwa­gro­wi Elia­szo­wi Wo­dzic­kie­mu, ten na­to­miast dwa la­ta póź­niej prze­ka­zał je bra­tu Ja­ku­bo­wi. Ja­kub Wo­dzic­ki o­ka­zał się być os­tat­nim sta­łym miesz­kań­cem zam­ku. Po je­go śmier­ci w 1805 ro­ku żo­na Ele­o­no­ra z Dem­bow­skich Wo­dzic­ka prze­nios­ła się do po­ło­żo­ne­go u pod­nó­ża gó­ry zam­ko­wej dwor­ku, ota­cza­jąc go roz­leg­łym par­kiem an­giel­skim, o za­mecz­ku zaś a­no­ni­mo­wy au­tor na­pi­sał, że od­tąd skła­nia się on ku upad­ko­wi. W 1837 Korzkiew na mo­cy za­pi­sów spad­ko­wych właś­ci­ciel­ki tra­fi­ła w rę­ce bra­tan­ka jej mę­ża Ja­ku­ba Wo­dzic­kie­go, któ­ry dzie­sięć lat póź­niej u­marł, z cze­go skrzęt­nie sko­rzys­tał je­go syn Ka­zi­mierz sprze­da­jąc ro­dzin­ne do­bra za quan­tum 335000 zło­tych. Jó­zef Se­del­ma­yer, no­wy gos­po­darz, wy­ko­nał pod­sta­wo­we pra­ce re­mon­to­we w opusz­czo­nych od dwóch po­ko­leń mu­rach, mo­ty­wem tych po­czy­nań nie by­ła jed­nak ro­man­tycz­na na­tu­ra Jó­ze­fa, lecz wzglę­dy na wskroś prag­ma­tycz­ne, od­tąd bo­wiem za­mek peł­nić miał ma­ło zasz­czyt­ną funk­cję fol­war­czne­go spich­rza.



ZAMEK JAKO KOMPLETNA RUINA NA FOTOGRAFII Z 1910 ROKU


W pierw­szej po­ło­wie XVII stu­le­cia zna­le­zio­no w Korz­kwi wiel­ki skarb skła­da­ją­cy się z 800 mo­net rzym­skich po­cho­dzą­cych z okre­su od Ne­ro­na do Kom­mo­du­sa, tj. sprzed 200 r. n.e. Mo­ne­ty te, o cał­ko­wi­tej wa­dze 2.780 gra­mów, prze­to­pio­no w pięk­ny ku­fel, a 188 naj­le­piej za­cho­wa­nych wto­pio­no w na­czy­nie na­le­żą­ce o­bec­nie do eks­po­na­tów Mu­ze­um Na­ro­do­we­go w Poz­na­niu. O je­go po­cho­dze­niu in­for­mu­je na­pis ła­ciń­ski, któ­ry w prze­kła­dzie pol­skim brzmi: Oracz o­rząc po­le w Korz­kwi wy­o­rał płu­giem to bo­gac­two, z któ­re­go jest dzban. Daw­na For­tu­no bę­dę cię już pił z peł­ne­go dzba­na, nie szu­ka­na dłu­go, cho­ciaż mi daw­no wpły­wasz.


P

o śmier­ci Se­del­ma­ye­ra wieś Korz­kiew częs­to prze­cho­dzi­ła z rąk do rąk. W 1879 ro­ku ku­pił ją Bo­gu­mił Je­zie­miń­ski, ale już trzy la­ta póź­niej sprze­dał Hen­ry­ko­wi Wie­licz­ko, po któ­rym w ro­ku 1890 pra­wa do niej na­był Pa­weł Bys­try Ba­de­ni. Kie­dy Ba­de­ni zmarł, w 1897 bo­ga­ty klucz korz­kiew­ski prze­szedł na włas­ność Ma­rii Gius­ti­nia­ni i Ka­ro­la Gu­ziń­skie­go - w tym cza­sie za­mek wy­ko­rzys­ty­wa­ny był ja­ko la­mus. Jed­nak stan je­go sys­te­ma­tycz­nie po­gar­szał się, o czym do­wia­du­je­my się z przy­go­to­wa­ne­go w 1912 in­wen­ta­rza, w któ­rym pi­sa­no, że bu­dy­nek głów­ny po­kry­wa moc­no znisz­czo­ny dach, nie ist­nie­je już przy­bu­dów­ka sa­ni­tar­na ani log­gia wej­ścio­wa, zaś prze­jazd bram­ny znaj­du­je się w ru­i­nie. Na­dzie­je na po­pra­wę sy­tu­a­cji po­ja­wi­ły się do­pie­ro w la­tach 60. XX wie­ku, gdy przy kra­kow­skim PTTK za­wią­zał się Ko­mi­tet dla Ba­dań i Za­bez­pie­cze­nia Zam­ku w Korz­kwi - nies­te­ty bar­dzo szyb­ko o­ka­za­ło się, że dzia­łal­ność ko­mi­te­tu o­gra­ni­czy­ła się je­dy­nie do wzmoc­nie­nia mu­rów gma­chu głów­ne­go i od­gru­zo­wa­nia je­go wnętrz. Wiel­kie zmia­ny na­desz­ły do­pie­ro wraz z po­ja­wie­niem się tu­taj w 1997 ro­ku pry­wat­ne­go in­wes­to­ra, któ­re­go za­pał i pie­nią­dze do­pro­wa­dzi­ły do zre­a­li­zo­wa­nej kil­ka lat te­mu peł­nej i rze­tel­nej re­kon­struk­cji wa­row­ni.



FRAGMENT SKRZYDŁA POŁUDNIOWEGO NA FOTOGRAFII Z LAT 60. XX WIEKU


Pierw­sze­go lip­ca 1968 w Ga­ze­cie Kra­kow­skiej u­ka­zał się tekst: Nie jest dla ni­ko­go ta­jem­ni­cą, że Pol­ska to kraj za­sob­ny w za­byt­ki, ale nie wszys­cy zda­ją so­bie spra­wę z te­go, jak wie­le cen­nych i pięk­nych nieg­dyś pa­ła­cy­ków i zam­ków stoi te­raz bez­pań­sko; pus­te, po­ros­łe tra­wą zdane na łas­kę ka­pryś­nej przy­ro­dy. Jed­nym z ta­kich o­biek­tów był za­mek w Korz­kwi, któ­ry na prze­ło­mie lat 60 i 70-ych wzbu­dzał du­że za­in­te­re­so­wa­nie lo­kal­nej pra­sy. Wte­dy to bo­wiem z ini­cja­ty­wy dzia­ła­cza kra­kow­skie­go PTTK Je­rze­go Ma­łec­kie­go roz­po­czę­ła się wiel­ka ak­cja przy­wró­ce­nia korz­kiew­skie­mu zam­ko­wi daw­nej świet­no­ści. Od­gru­zo­wa­no kom­na­ty na par­te­rze i pierw­szym pięt­rze do­mu miesz­kal­ne­go, upo­rząd­ko­w­no piw­ni­ce, część mu­rów o­sło­nię­to da­chem. Pla­ny prze­wi­dy­wa­ły za­wią­za­nie tu­taj schro­nis­ka tu­rys­tycz­ne­go, mu­ze­um zam­ków ju­raj­skich o­raz świe­tli­cy dla miesz­kań­ców wsi. W cią­gu ro­ku rę­ko­ma "ochot­ni­czej" mło­dzie­ży o­czysz­czo­no dzie­dzi­niec zam­ko­wy aż do właś­ci­we­go po­zio­mu, cał­ko­wi­cie od­sło­nio­no re­ne­san­so­we mu­ry ob­ron­ne i piw­ni­cę przy bra­mie wjaz­do­wej, spod po­roś­nię­te­go krze­wa­mi i ziel­skiem ru­mo­wis­ka od­ko­pa­no resz­tki śred­nio­wiecz­ne­go pier­ście­nia go­tyc­kich mu­rów, fo­sy o­raz frag­men­ty daw­nych bas­tio­nów. Za­koń­cze­nie prac pla­no­wa­no na rok 1973, aby w ten spo­sób ucz­cić stu­le­cie pol­skiej tu­rys­ty­ki. Nies­te­ty, jak to częs­to w PRL-u by­wa­ło, oka­za­ło się to nie­wy­ko­nal­ne. Ze wzglę­du na brak fun­du­szy pra­ce wstrzy­ma­no w 1975, a za­mek po­padł w za­pom­nie­nie.



ZAMEK W KORZKWI, STAN PRAWDOPODOBNIE Z LAT 70. XX WIEKU I OBECNIE


DZIEJE ZAMKU

OPIS ZAMKU

ZWIEDZANIE


R

oz­pla­no­wa­nie zamku zos­ta­ło dos­to­so­wa­ne do kształ­tu wzgó­rza, któ­re scho­dzi głę­bo­ko w do­li­nę Korz­kiew­ki i w tym miej­scu two­rzy jej za­ko­le. Wzgó­rze o­pa­da stro­my­mi sto­ka­mi z trzech stron, je­dy­nie od po­łud­nio­we­go wscho­du łą­czy go z są­sied­nim, nie­co wyż­szym wznie­sie­niem wąs­ka prze­łęcz - tę­dy właś­nie wy­ty­czo­no dro­gę do zam­ku. Na kul­mi­na­cji ska­ły w dru­giej po­ło­wie XIV wieku wznie­sio­no z ka­mie­ni wa­pien­nych wie­żę miesz­kal­ną, w pla­nie zbli­żo­ną do pros­to­ką­ta o wy­mia­rach 9x12 me­trów, o gru­boś­ci mu­rów ma­gis­tral­nych do­cho­dzą­cej do 2,5 me­tra. Wie­żę tę oto­czo­no wie­lo­bocz­nie za­ła­mu­ją­cym się mu­rem ob­wo­do­wym o wy­so­koś­ci do 7 me­trów, ogra­ni­cza­ją­cym od po­łud­nia nie­wiel­ki dzie­dzi­niec. Wej­ście do zam­ku pro­wa­dzi­ło przez wąs­ki ot­wór bram­ny w po­łud­nio­wej częś­ci mu­ru - być mo­że dos­tę­pu do nie­go bro­nił most zwo­dzo­ny, co su­ge­ru­je od­kry­ty na osi trak­tu ko­mu­ni­ka­cyj­ne­go mu­rek o­po­ro­wy.



REKONSTRUKCJA ZAMKU XIV-WIECZNEGO WG J. SALMA

W

2. lub 3. kwar­cie XV wie­ku po­tom­ko­wie Ja­na z Sy­ro­kom­li wzmoc­ni­li ist­nie­ją­ce za­ło­że­nie pros­to­kąt­ny­mi basz­ta­mi wznie­sio­ny­mi na zew­nątrz po­łud­nio­we­go mu­ru, jed­ną po wschod­niej stro­nie bra­my, dru­gą w częś­ci za­chod­niej, o­bok stud­ni. Pod ko­niec XV stu­le­cia w pół­noc­no-wschod­niej częś­ci zes­po­łu dos­ta­wio­no skrzyd­ło miesz­kal­ne uzu­peł­nio­ne u schył­ku XVI wie­ku o czte­ro­biego­wą, skle­pio­ną klat­kę scho­do­wą. W tym sa­mym mniej wię­cej o­kre­sie skle­pie­nia ko­leb­ko­we po­ja­wi­ły się w sa­li par­te­ru śred­nio­wiecz­nej wie­ży i w piw­ni­cach skrzyd­ła pół­noc­no-wschod­nie­go. Przed wej­ściem do częś­ci miesz­kalnej, w jej po­łud­nio­wo-wschod­nim na­roż­ni­ku pow­sta­ła pięt­ro­wa log­gia o wys­tro­ju re­ne­san­so­wym wy­cho­dzą­ca na bru­ko­wa­ny kos­tką dzie­dzi­niec. Dzie­dzi­niec ten od stro­ny po­łud­nio­wej zam­knię­ty był wspom­nia­nym wy­żej mu­rem ob­wo­do­wym z włą­czo­nym w je­go ciąg par­te­ro­wym bu­dyn­kiem bram­nym.


PLAN ZAMKU PRZED ODBUDOWĄ WG J. NIEWALDY: 1. WIEŻA GOTYCKA, 2. BASZTY PRZY MURZE POŁUDNIOWYM,
3. STUDNIA, 4. PN.WSCH. SKRZYDŁO MIESZKALNE, 5. LOGGIA, 6. DZIEDZINIEC, 7. PRZEJAZD BRAMNY


DZIEJE ZAMKU

OPIS ZAMKU

ZWIEDZANIE


Z

a­mek jest włas­nością pry­wat­ną i peł­ni funk­cje ho­te­lo­wo-kon­fe­ren­cyj­ne. Sta­no­wi on główną at­rak­cję Korz­kiew­skie­go Par­ku Kul­tu­ro­we­go, w skład któ­re­go wcho­dzi rów­nież sta­ran­nie u­trzy­ma­ny za­byt­ko­wy zes­pół par­ko­wy, po­ło­żo­ny na są­sied­nim wzgó­rzu ko­śció­łek, a tak­że u­kie­run­ko­wa­na na lo­kal­ną tu­rys­ty­kę część ma­low­ni­czej Do­li­ny Korz­kiew­ki.


Zamek można zwiedzać tylko po uprzednim uzgodnieniu telefonicznym.

Zamek w Korzkwi
Korzkiew koło Ojcowa
32-088 Przybysławice
tel. 696 402 768



DOJAZD


K

orz­kiew to nie­wiel­ka wieś po­ło­żo­na na po­łud­nio­wy wschód od Oj­cow­skie­go Par­ku Na­ro­do­we­go, oko­ło 15 km na pół­noc od cen­trum Kra­ko­wa. Za­mek stoi na wzgó­rzu nie­o­po­dal szko­ły - dzię­ki do­bre­mu oz­na­ko­wa­niu nie ma więk­szych pro­ble­mów z do­tar­ciem do ce­lu. Korz­kiew le­ży dość da­le­ko od głów­nych tras ko­mu­ni­ka­cyj­nych, naj­le­piej więc wy­brać się tu włas­nym środ­kiem tran­spor­tu. (ma­pa zam­ków Ma­ło­pol­ski)


Sa­mo­chód najlepiej za­par­ko­wać na par­kin­gu (dar­mo­wym - 2021) u pod­nó­ża wzgó­rza zam­ko­we­go, tuż obok szko­ły.


Rowerem podjechać można pod bramę zamku.




LITERATURA


1. M. Antoniewicz: Zamki na Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej..., DiG 2002
2. L. Kajzer, J. Salm, S. Kołodziejski: Leksykon zamków w Polsce, Arkady 2001
3. K. Mika: Średniowieczny zamek w Korzkwi, Kraków 2007
4. W. Niewalda: Średniowieczny zamek w Korzkwi, Teki Krakowskie 2/1995
5. R. Sypek: Zamki i obiekty warowne Jury Krakowsko-Częstochowskiej, CB
6. P. S. Szlezynger: Zamek Korzkiew, Rzeczoznawca Małopolski 5/2007
7. S. Tomkowicz: Dwór obronny szlachecki z XVIw. w Korzkwi




W pobliżu:
Wielka Wieś (Biały Kościół) - pozostałości zamku rycerskiego z XIV w., 7 km
Ojców - ruina zamku królewskiego z XIV w., 7 km
Kraków - zamek królewski na Wawelu, 15 km
Pieskowa Skała - zamek królewski z XIV-XVII w., 17 km
Morawica - plebania z XVII w., pozostałości dawnego zamku, 20 km
Wysocice - romański kościół obronny z XII/XIII w., 20 km




POWRÓT

STRONA GŁÓWNA

tekst: 2013
fotografie: 2021
© Jacek Bednarek